W sięgającej starożytności tradycji chrześcijańskiej druga niedziela wielkanocna była nazywana Niedzielą Białą. Tego dnia ci, którzy podczas liturgii Wigilii Paschalnej przyjęli chrzest, uroczyście założyli swoje białe szaty, symbol światła, a zarazem zobowiązanie do nowego życia otrzymanego na chrzcie świętym. Z woli Jana Pawła II, pod wpływem objawień przekazanych s. Faustynie Kowalskiej, ta niedziela jest obchodzona jako święto Bożego Miłosierdzia.
Reklama
W wydarzeniu opowiedzianym w Ewangelii według św. Jana zmartwychwstały Jezus ukazał niepojętą wielkość Bożego Miłosierdzia. Tomasz, jeden z Dwunastu, przez trzy lata towarzyszył Jezusowi, słuchając Jego nauczania i widząc niezwykłe znaki, które je potwierdzały. Mimo to w chwili próby, którą były pojmanie Jezusa oraz Jego męka i śmierć na krzyżu, wszystko, co przeżył, okazało się niewystarczające. Uległ głębokiemu kryzysowi wewnętrznemu, tak wielkiemu, że „wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia” nie było go w Wieczerniku razem z innymi Apostołami. Zwątpienie Tomasza było tak głębokie, że gdy oni mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”, nie przyjął ich świadectwa. Ale wtedy, kiedy mógł na zawsze znaleźć się pośród tej części ludu Bożego wybrania, która odmówiła uznania mesjańskiej godności Jezusa, On okazał mu swe miłosierdzie. Po ośmiu dniach, gdy przybył do Wieczernika, przekonał się, że zmartwychwstały Pan pragnie go na nowo pozyskać. Tomasz odpowiedział spontanicznym wyznaniem wiary: „Pan mój i Bóg mój”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W mrocznym czasie pandemii, kiedy na skutek narzucanych restrykcji świat nagle się zatrzymał, część wiernych odeszła od Kościoła w przekonaniu, że nie ma im nic do zaoferowania. Ale mimo zamkniętych świątyń i nadziei wystawionej na bardzo ciężką próbę, inni wierni trwali w swoich domowych „wieczernikach”. Przypominają one życie pierwszej wspólnoty jerozolimskiej, o której mowa w czytaniu wyjętym z Dziejów Apostolskich. W dużej mierze właśnie dzięki tym, którzy we wszelkich okolicznościach pozostają wierni Bogu, inni, którzy od Kościoła odeszli, mają dokąd wrócić i – jak Tomasz – doświadczyć Bożego Miłosierdzia. A ponieważ nadal nie wszyscy wrócili, Kościół powinien nieustannie trwać na modlitwie za nich, żeby odchodząc od Boga, nie popadli w rozpacz, która odbiera nadzieję na sens życia. Uwierzyć Bogu, który objawił siebie w zmartwychwstałym i uwielbionym Jezusie Chrystusie, to znaleźć radość płynącą z wiary, do czego zachęca czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła. Dopełnia ono słowa, które zawierają błogosławieństwo wiary: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.
Jan Paweł II oddał ducha Bogu 2 kwietnia 2005 r., w wieczór, który poprzedził niedzielę Bożego Miłosierdzia. Od tego czasu wyrosło nowe pokolenie, dla którego pontyfikat papieża Polaka jest historią. Ważnym zadaniem i zobowiązaniem jest to, by będąc historią, nie należał on bezpowrotnie do przeszłości, lecz skutecznie wpływał na teraźniejszość i przyszłość. Wytrwałość w wyznawaniu wiary tych, którzy przez świadectwo swego życia są wierni Zmartwychwstałemu i nie lękają się być chrześcijanami, stanowi drogę Boga w przekraczaniu „progu nadziei” i okazywaniu Jego miłosierdzia każdemu, kto na nie się otwiera.
