Reklama

Niedziela w Warszawie

Gotowi, by dać świadectwo

O sakramentach, które dają siłę, stawianiu na jakość i świadectwie, które jest ważniejsze niż przekonywanie, z Martą Żdanuk rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 15/2026, str. I

[ TEMATY ]

KSM

Archidiecezja Warszawska

Archiwum Marty Żdanuk

Marta Żdanuk od 2013 członek Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, a od 18 lutego prezes zarządu diecezjalnego KSM Archidiecezji Warszawskiej, na co dzień pracuje w parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie

Marta Żdanuk od 2013 członek Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, a od 18 lutego prezes zarządu diecezjalnego KSM Archidiecezji Warszawskiej, na co dzień pracuje w parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: 17 kwietnia abp Adrian Galbas będzie przewodniczył Mszy św. w kościele św. Anny na rozpoczęcie Forum Liderów Duszpasterstw Akademickich. Co charakteryzuje żoliborskie Duszpasterstwo Akademickie „Kostka”?Łukasz Krzysztofka: 17 kwietnia abp Adrian Galbas będzie przewodniczył Mszy św. w kościele św. Anny na rozpoczęcie Forum Liderów Duszpasterstw Akademickich. Co charakteryzuje żoliborskie Duszpasterstwo Akademickie „Kostka”?

Marta Żdanuk: Jesteśmy w miejscu szczególnym i niezwykłym, bo nie dość, że czerpiemy od św. Stanisława Kostki, który jest patronem parafii, ale też Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, to ubogacamy się również duchowo osobą bł. ks. Jerzego, który tutaj był, pracował i uczy nas jak służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie.

Udaje wam się synchronizować duszpasterstwo akademickie z KSM-em?Udaje wam się synchronizować duszpasterstwo akademickie z KSM-em?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

KSM zrzesza ludzi od 14. do 30. roku życia, jako DA staliśmy się KSM-em w listopadzie, kiedy nasz duszpasterz ks. Marin Grabowski został asystentem diecezjalnym KSM-u. W Kostce powołaliśmy też grupę KSM-u dla młodzieży szkół średnich po to, żeby mieć miejsce wzrostu także dla nich. Formacja w Kościele jest bardzo ważna i my dbamy o nią, w tym roku kładziemy nacisk na formację w kwestii relacji międzyludzkich. Współpracujemy również z duszpasterstwem akademickim z parafii św. Judy Tadeusza z Sadyby. Spotykamy się raz w miesiącu na konferencjach, które przygotowują nas do przyszłych ról życiowych.

Jak wygląda wasza formacja?Jak wygląda wasza formacja?

Mamy cotygodniowe spotkania w środy o godz. 20.00. Pierwsze spotkanie w miesiącu to wspólna Msza św. – gromadzimy się na Eucharystii, to jest dla nas ważne, to fundament, bez którego nie zrobimy nic. Drugie spotkanie to spotkanie biblijne, kiedy rozważamy Słowo z nadchodzącej niedzieli po to, żeby przygotować nasze serce, ale też, głębiej przeżywać Eucharystię. Trzecie spotkanie w miesiącu nazwaliśmy „Uczyńmy coś dobrego”. Angażujemy się wtedy w konkretną pomoc w parafii. Dajemy również swój wkład fizyczny temu miejscu, z którego czerpiemy. A czwarte spotkanie jest połączone z konferencją formacyjną. Wszystkie spotkania, z wyjątkiem Mszy św., rozpoczynamy wspólnymi Nieszporami. Spotykamy się dodatkowo w piątki na Mszy o godz. 6.30, a potem na wspólnym śniadaniu. W drugie piątki miesiąca oglądamy filmy.

Trudno jest młodym dotrzeć z przesłaniem bł. ks. Jerzego do rówieśników?Trudno jest młodym dotrzeć z przesłaniem bł. ks. Jerzego do rówieśników?

Reklama

Wymaga to wysiłku, ale się nie poddajemy. Przede wszystkim chcemy w swoich środowiskach żyć według wartości ogólnoludzkich i chrześcijańskich, żeby ludzie, z którymi się spotykamy z tego czerpali. Chcemy stawiać na świadectwo życia niż na suche przekonywanie. To już św. Paweł VI w encyklice „Evangelii nuntiandi” pisał, że świat słucha bardziej świadków niż nauczycieli, a jeżeli słucha nauczycieli to tylko dlatego, że są świadkami”. Dzisiaj kluczowe jest świadectwo życia, bez tego ani rusz. Chcemy pokazywać młodym piękno Kościoła, że dzisiaj można wiele dobrych, fajnych rzeczy w Kościele zrobić i znaleźć w nim swoje miejsce.

Świat oferuje dzisiaj bardzo dużo rzeczy pozornie dobrych i budujących, jednak w jego zamęcie można się zagubić. Jak Twoim zdaniem sprostać współczesnym wyzwaniom?Świat oferuje dzisiaj bardzo dużo rzeczy pozornie dobrych i budujących, jednak w jego zamęcie można się zagubić. Jak Twoim zdaniem sprostać współczesnym wyzwaniom?

Kościół jest skałą, która trwa i to w nim chcemy się zakotwiczyć, składać swoje serce. Przede wszystkim ważne jest to, żeby być z człowiekiem, budować relacje, nie być anonimowym, kimś siedzącym w trzeciej ławce w kościele albo chowającym się za filerem. Mnie osobiście bardzo zależy na tym, żeby znać ludzi, którzy są w KSM-ie, bo wiem, że to jest potrzebne, żeby w Kościele nie być anonimowym.

Twój sposób na ewangelizację młodzieży to...?Twój sposób na ewangelizację młodzieży to...?

Stawianie na jakość. Sądzę, że młodzi właśnie jej szukają. Dziś z obecnością młodzieży w Kościele jest trudniej. Dlatego myślę, że szukanie jakości i głębi, a nie chodzenie po powierzchni, może pomóc szukać czegoś więcej. Autentyczne bycie z drugim, to też ważne.

Co Cię osobiście motywuje i dodaje sił do angażowania się w życie Kościoła?Co Cię osobiście motywuje i dodaje sił do angażowania się w życie Kościoła?

Reklama

Przede wszystkim życie sakramentami. W Kościele znalazłam swoje miejsce, doświadczam dobroci Boga i chce się tym dzielić. Mam poczucie misji, by przyprowadzać ludzi do Jezusa. On potrzebuje ludzi szalonych, by jak najwięcej osób mogło doświadczyć Jego miłości.

Czym dla Ciebie jest duszpasterstwo akademickie?Czym dla Ciebie jest duszpasterstwo akademickie?

To miejsce, w którym mogę naładować baterie – te duchowe, ale też ludzkie, bo mam ludzi, którzy są obok i chcą być wsparciem nie tylko na spotkaniu wspólnoty, ale też poza nią.

Co jeszcze planuje żoliborska młodzież w najbliższym czasie?Co jeszcze planuje żoliborska młodzież w najbliższym czasie?

Naszym dalekosiężnym planem są Światowe Dni Młodzieży w Seulu. Działamy, żeby pozyskać środki, aby jak najwięcej członków naszego duszpasterstwa mogło się tam wybrać. Na święta sami robiliśmy świece z wosku pszczelego i wszystkie się rozeszły. To też duże wsparcie dla nas pomimo tego, że do celu jeszcze trochę. Nasze duszpasterstwo jest też ośrodkiem przygotowawczym do Światowych Dni Młodzieży.

Planów macie sporo...Planów macie sporo...

To prawda. Ale to jeszcze nie wszystko. KSM naszej archidiecezji proponuje wiele: w wigilię Zesłania Ducha Świętego będziemy czuwać razem z młodymi. Chcemy też zaangażować się w Narodowy Marsz Życia. W naszych planach w maju jest też konferencja „Gotowi na dobro”, którą organizuje KSM Polska – o przestrzeni służby Ojczyźnie. Wyjeżdżamy również na Lednicę i chcemy być obecni na Dniu Dziękczynienia w Warszawie. Z racji tego, że w tym roku mija 300 lat od kanonizacji św. Stanisława Kostki, KSM organizuje pielgrzymkę jego śladami z Wiednia do Rzymu. A 19 września – zjazd diecezjalny KSM w Warszawie. Planujemy zaangażować się w rocznicę śmierci ks. Jerzego w sanktuarium na Żoliborzu i pielgrzymkę rowerową do Rostkowa. Jako zarząd KSM AW chcemy dawać perspektywy i nowe możliwości młodym. Nie chcemy niczego narzucać, jesteśmy otwarci na współpracę i różne dzieła oraz pomysły. O wszystkich inicjatywach informujemy na naszych mediach społecznościowych. A więc: gotów!

2026-04-07 14:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

KSM rośnie w siłę

[ TEMATY ]

KSM

W uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata w dniu 25 listopada 2018 r., w 25. rocznicę reaktywacji organizacji, w Archikatedrze Częstochowskiej odbyło się zaprzysiężenie kandydatów do Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Dokonało się to w obecności abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, oraz m.in. ks. Andrzeja Witka, asystenta diecezjalnego KSM.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Te rękopisy są skarbem KUL: Dziady, część druga Adama Mickiewicza i Archiwum Filomatów

2026-08-28 16:08

[ TEMATY ]

KUL

rękopis

Adam Mickiewicz

"Dziady"

archiwum KUL

Rękapisy Adama Mickiewicza

Rękapisy Adama Mickiewicza

Tegoroczna edycja Narodowego Czytania poświęcona została lekturze „Dziadów” Adama Mickiewicza. Gdzież zatem najgłośniej o nich dyskutować w gronie naukowców i przybliżać ich historię Czytelnikom, jeśli nie na Katolickim Uniwersytecie Jana Pawła II. Uczelnia posiada zespół rękopisów znanych jako Archiwum Filomatów, które przechowywane jest w Oddziale Zbiorów Specjalnych i Ochrony Dziedzictwa Biblioteki Uniwersyteckiej KUL. Rękopisy, o których mowa, zakupił prymas Stefan Wyszyński.

Jak rękopisy trafiły do najstarszej lubelskiej biblioteki uniwersyteckiej? Wyjaśnia dr Dominik Maiński, kustosz, współkurator wystawy „Czas odemknąć drzwi kaplicy. Dziady z rękopisów od-czytywane”, której wernisaż odbędzie się w piątek, 4 września 2026, o godz. 18:00 w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL (ul. Fryderyka Chopina 27, wstęp wolny). Wydarzenie wpisuje się w dwudniowy program Narodowego Czytania w Lublinie. Inicjatywie towarzyszy hasło: „Dziady. Odczytywanie”: Dziady. Od-czytywanie - zaproszenie na KUL
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję