Wiele drzewek i krzewów na działce przycinamy wczesną wiosną, ale są i takie rośliny, których cięcie przeprowadza się później.
Iglaki
Teraz jest dobry czas na przycinanie iglaków: cisów, jałowców, tuj, kosodrzewiny, cyprysików, iglaków płożących. Nasza interwencja powinna polegać zarówno na usuwaniu martwych i chorych pędów, jak i na formowaniu kształtu roślin, aby latem cieszyły nasze oczy. Zabiegi te można przeprowadzać i w maju, jeśli nie zrobi się gorąco.
Druga połowa kwietnia to najlepszy czas na przycięcie krzewów, które okres kwitnienia mają już za sobą. Są to: forsycja – gałązki skracamy o 1/3 ich długości; wierzba szczepiona na pniu – cięcie powinno być radykalne, należy pozostawić jedynie 3-5 cm długości gałązek; porzeczka krwista – pędy skraca się o 1/3-1/2 długości.
Żywopłoty
Cieszące się dużą popularnością żywopłoty liściaste powinno się wiosną przyciąć. Zwłaszcza młode, dopiero co posadzone krzaczki – im mniej są one rozgałęzione, tym silniej się je przycina. Nawet jeśli oznacza to przycięcie krzewu do wysokości 20 czy 10 cm nad ziemią. Nie ma się czego obawiać – mocno przycięty krzew silniej będzie się zagęszczał.
W przypadku żywopłotów iglastych postępuje się odwrotnie. Młode, słabo rozkrzewione krzaczki przycina się w niedużym stopniu, by ograniczyć ich wysokość, co mobilizuje roślinę do zagęszczania się.
Róże
Reklama
W przypadku róż wiosenne przycinanie polega na usuwaniu martwych pędów. W różach wielkokwiatowych zwykle przycina się je nad piątym lub szóstym pąkiem.
W różach okrywowych lub miniaturowych pędy można skrócić o połowę. Innej pielęgnacji wymaga róża pienna – jej pędy skraca się nieznacznie.
Każdą różę po przycięciu warto wspomóc odpowiednim nawozem do róż lub kompostem.
Jeśli letnie obsadzenie balkonu jest już nieatrakcyjne, możemy zmienić je na jesienne.
Jesień na balkonie, tarasie czy ogrodzie też jest piękna. Zmieniające się kolory – od żółtego, przez pomarańczowy, do czerwonego, bordowego czy brązowego – wcale nie przypominają o zbliżających się zimowych miesiącach. Jeżeli letnie obsadzenie balkonu nie wytrzymało upałów czy zbyt deszczowego lata, czy może naszego wyjazdu wakacyjnego, a tym samym braku systematycznego podlewania, albo rośliny zostały zaatakowane przez choroby i szkodniki, to rozwiązaniem jest zmiana obsadzenia z letniego na jesienne. Nasadzenie można wykonać z jednorodnych lub mieszanych rodzajów kwiatów. Idealnie w jesiennym sezonie sprawdzą się wrzosy, które najbardziej znane są w kolorach fioletowym, różowym i białym, oraz chryzantemy – złociste, różowe, białe. Swoim pięknem kuszą także ozdobne trawy, które kwitną w tym czasie. Ciekawostką są kapusty ozdobne i papryczki o różnym stopniu ostrości, które nadają się do spożycia. Mniej znane, ale również praktykowane jest jesienne obsadzenie bratkami (fiołek ogrodowy), które kojarzą się bardziej z wiosną. Dzięki nim można mieć ją dwa razy w roku, chociaż na balkonie. Całość kompozycji można dopełnić zwisającym bluszczem; oczywiście nie powinno zabraknąć nieodłącznego symbolu jesieni, którym są owoce dyni, te duże i te małe, te pomarańczowe, białe, żółte i inne. Tak dobrana kompozycja upiększy balkon, taras czy ogród oraz wprowadzi nas w jesienny klimat. Wbrew zasłyszanym stereotypom na temat jesiennych kwiatów (że są nieszczęśliwe czy że nadają się tylko na cmentarz) nie miejmy uprzedzeń i upiększmy swoje otoczenie darami tej pory roku, a one odwdzięczą się nam swoim pięknem. Rośliny te w łagodniejsze zimy, jeżeli będziemy je podlewać, powinny zdobić przestrzeń do wiosny, natomiast w zimy mroźne i śnieżne stworzą piękny krajobraz. Rośliny pokryte mrozem i szronem wyglądają bajkowo. Chryzantemy zmieniają się w śnieżne kule. Balkon, taras czy ogród może być ozdobą przez cały rok.
Biskup siedlecki Kazimierz Gurda ogłosił miejsca posługi nowo wyświęconych kapłanów oraz poinformował o księżach przechodzących na emeryturę. Dekrety zostały wręczone w sobotę, 13 czerwca, w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Siedleckiej, po uroczystościach święceń prezbiteratu w siedleckiej katedrze.
ks. Karol Borkowski – wikariusz parafii bł. Stefana Wyszyńskiego w Białej Podlaskiej,
Św. Franciszek stanął u bram parafii na Sołtysowicach
2026-06-21 22:00
Marzena Cyfert
Marcin Cyfert
Pomnik św. Franciszka z Asyżu na Sołtysowicach
Marmurowy pomnik św. Franciszka z Asyżu stanął przy skrzyżowaniu ulic Herbsta i Sołtysowickiej we Wrocławiu. Podczas uroczystości jego poświęcenia bp Jacek Kiciński podkreślał, że przesłanie Biedaczyny z Asyżu – oparte na prostocie, pokoju i miłości – pozostaje aktualne także dziś.
Jak mówi o. Faustyn Zatoka, proboszcz parafii św. Alberta Wielkiego, pomnik stoi u bram parafii, a św. Franciszek błogosławi wszystkim, którzy wjeżdżają na jej teren.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.