W Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie odbyła się uroczystość konsekracji dwóch dziewic i błogosławieństwa trzech wdów. To indywidualne formy życia konsekrowanego – kobiety decydują się trwać w czystości do końca życia, poświęcając się służbie Bogu i Kościołowi. Żyją we własnych domach, działają w swoich środowiskach, więc zewnętrznie nic się nie zmieniło.
Dar
Przygotowania i sama uroczystość to zmiany w ich życiu duchowym. – Formuła błogosławieństwa wdów podkreśla jeszcze mocniej oddanie się Chrystusowi, Kościołowi, troskę o inne osoby i świadectwo życia – zaznacza biskup tarnowski Andrzej Jeż. – Tym bardziej ważny i cenny we współczesnym świecie jest dar konsekrowanego dziewictwa, to zwrócenie uwagi na inny wymiar życia. Trzeba powiedzieć, że oddziaływanie na środowisko osób, które podjęły życie w dziewictwie konsekrowanym, jest bardzo silne.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podczas uroczystości bp Jeż prosił kobiety o modlitwę za diecezję, o nowe powołania kapłańskie i zakonne oraz za rodziny. Podkreślił, że ich obecność w zróżnicowanych środowiskach zawodowych i sąsiedzkich będzie: „cennym źródłem świadectwa dawanego w Chrystusie Zmartwychwstałym”.
Reklama
To był oczekiwany i szczęśliwy dzień dla wdowy Ewy Nizińskiej z parafii w Pasierbcu. – Codziennie uczestniczę we Mszy św., adoracji, o godz. 15 odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, modlę się też w domu – przyznaje w rozmowie z Niedzielą p. Ewa, podkreślając, że jest otwarta na służbę Bogu i Kościołowi: – Stała moja intencja to modlitwa za kapłanów. Kiedy się dowiem, że ktoś z mieszkańców, znajomych, przeżywa trudności, to polecam Bogu te sprawy; te osoby nawet nie wiedzą, że się za nie modlę. Oczywiście, modlę się za zmarłego męża...
Czystość
Anna Wdowiarz z Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu z wykształcenia jest prawnikiem. Opowiada Niedzieli, że o istnieniu dziewic konsekrowanych wiedziała od dawna, i przyznaje, że od wielu lat miała pragnienie poświęcenia się całkowicie Jezusowi: – Zewnętrznie nic się nie zmienia. Nadal będę żyła tam, gdzie żyję, i pracowała tam, gdzie pracuję. Jest to jednak głęboka, radykalna zmiana wewnętrzna – otwiera się przede mną przestrzeń całkowitego powierzenia się Panu Bogu w sposób aprobowany przez Kościół. Od dawna żyję radami ewangelicznymi. Ważne było jednak dla mnie, żeby Kościół powiedział, iż jest to moja droga. Pani Anna dodaje, że stan dziewic konsekrowanych to wezwanie, żeby być świadectwem dla świata. Podkreśla: – To nie jest sposób życia ukrytego. To życie, którym mam zaświadczyć o Bogu, oczywiście bez jakiegoś nachalnego afiszowania się swoją konsekracją, ale mam być świadkiem Pana Jezusa. I świadkiem tego, że warto żyć radami ewangelicznymi. Nie da się jednak żyć dla Jezusa, nie karmiąc tej relacji, nie wyobrażam więc sobie, żeby w moim życiu nie były obecne medytacja, modlitwa Kościoła – w rozumieniu modlitwy brewiarzowej – czy codzienny rachunek sumienia, tak jak zalecał św. Ignacy Loyola.
Pani Anna zauważa, że czystość we współczesnym świecie nie jest szanowana, ponieważ jest nierozumiana albo rozumiana jako jakieś ograniczenie: – Dla mnie życie w czystości jest życiem w większej wolności. Dzięki temu moje serce jest bardziej otwarte dla świata. To mi pozwala być tak naprawdę bardziej siostrą dla wszystkich. Na tym polega czystość, że moje serce się poszerza. Mogę się bardziej otwierać nie tylko w wymiarze działania. Pani Anna podkreśla, że pierwsza w konsekrowanym życiu dziewiczym jest żywa relacja z Jezusem.
