Po bestsellerowej książce Rzym, moje miasto ks. Witold Kawecki zaprasza nas w dalszą podróż po Italii. Tym razem prowadzi nie ku najbardziej oczywistym ikonom Włoch, lecz ku ich peryferiom, tym geograficznym i kulturowym, choć w tym przypadku słowo „peryferie” trzeba wziąć w duży cudzysłów. To tam autor szuka piękna mniej głośnego, ale nie mniej ważnego. Ta perspektywa ma znaczenie, bo Włochy są państwem o największej liczbie wpisów na listę UNESCO na świecie. W takim kraju łatwo ulec złudzeniu, że wszystko już zostało nazwane i opisane. Ksiądz Kawecki idzie wbrew temu przekonaniu. Zamiast kolejnego katalogu sławnych miejsc proponuje spojrzenie na to, co mniej wyeksponowane, a przez to często bardziej wymagające uwagi i dające więcej estetycznych wrażeń.
Każda włoska miejscowość jest dumna ze swojej tożsamości, sztuki, lokalnej kultury. Ksiądz Kawecki podgląda je i o nich opowiada. Pisze nie tylko o sztuce, ale też o duchowości, naturze, krajobrazach, kuchni, tradycjach i obyczajach czy języku, a nawet o sposobie spędzania wolnego czasu. Obok słowa ważnym
elementem tej publikacji jest obraz. Przepiękne zdjęcia pozwalają niejako przenieść się do opisywanych
miejsc.
Ksiądz Kawecki nie oddziela sztuki od duchowości. Włoskie kościoły, obrazy, rzeźby nie powstały przecież
tylko po to, by je podziwiać. One miały prowadzić dalej. Ku Tajemnicy. Włoskie skarby... to lektura dla tych, którzy chcą zobaczyć w sztuce nie tylko formę, ale także sens.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
