Reklama

Niedziela plus

Tarnów

Drużyna na medal

Mimo że niedosyt pozostał, to jednak jest wielka radość – zapewnia ks. Marcin Górski, kapitan tarnowskiej drużyny księży.

Niedziela Plus 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Tarnów

Archiwum ks. K. Iwanickiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W XX Mistrzostwach Polski Księży w Piłce Nożnej Halowej reprezentacja diecezji tarnowskiej wywalczyła srebro! To czwarte wicemistrzostwo wpisuje się we wcześniejsze sukcesy zespołu: mistrzostwo Polski w 2015 r., trzykrotny tytuł wicemistrzów Polski (2005, 2006, 2018) oraz pięć brązowych medali (2007, 2013, 2017, 2022, 2024). Drużynę, która wywalczyła tegoroczny sukces, tworzą: ks. Paweł Bogaczyk, ks. Mateusz Bogula, ks. Piotr Burdacki, ks. Leszek Grębski, ks. Karol Góra, ks. Marcin Górski (kapitan), ks. Krzysztof Iwanicki, ks. Antoni Król, ks. Kamil Porębski, ks. Paweł Skraba, ks. Grzegorz Wolak i ks. Rafał Żelazny.

Wspólny cel

– Czy pozostał niedosyt? – pytam przedstawicieli drużyny. Proboszcz Parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Zasowie – ks. Paweł Skraba, wieloletni kapitan drużyny, grający w mistrzostwach od pierwszej edycji, przyznaje, że na zawody jechali z nastawieniem, żeby przejść zwycięsko tzw. grupę śmierci, a na drugi dzień powalczyć i zdobyć medal. Relacjonuje: – Te eliminacje przeszliśmy jak burza. Straciliśmy tylko jedną bramkę, strzeliliśmy 12 goli! Toteż w drugim dniu wyszliśmy z innym nastawieniem. Szło dobrze do ostatniego meczu, który przegraliśmy trochę pechowo. No, ale drużyna kielecka to jest rywal naprawdę z górnej półki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Ta „grupa śmierci” była dla nas bodźcem mobilizującym, podobnie jak kolejne wygrane mecze – zauważa ks. Marcin Górski. Obecny kapitan drużyny jest wikariuszem w Parafii Ducha Świętego w Żabnie. Z kolei złoty medalista tegorocznych Mistrzostw Europy Księży w Piłce Nożnej Halowej – ks. Krzysztof Iwanicki, który w mistrzostwach Polski zdobył także tytuł Najlepszego Obrońcy Turnieju, puentuje: – Po wynikach w grupie apetyt wzrósł i liczyliśmy na złoto. Patrząc jednak na ten sukces z perspektywy naszej pychy i pokory – dobrze się stało, że zdobyliśmy srebro (śmiech). Gdy dopytuję ks. Krzysztofa, jak się odnosi takie sukcesy, wikariusz z Parafii św. Mikołaja w Bochni stwierdza: – Tu nie ma cudów. Jak w każdej dziedzinie sportu najważniejszy jest regularny trening.

W ramach przygotowań do mistrzostw drużyna spotykała się m.in. w Bochni, gdzie kapłani trenowali i rozgrywali mecze sparingowe. Ksiądz Krzysztof zauważa, że w poprzednich latach też trenowali, ale zazwyczaj w swoim gronie. Relacjonuje: – Tym razem większość treningów to były sparingi na konkretnych przeciwników. Z jednej strony my się sami zgrywaliśmy, a z drugiej – graliśmy na naprawdę dobrych zawodników i to, myślę, zaowocowało bardzo dobrymi wynikami w grupie, w fazie pucharowej i zdobyciem medalu. Kapitan drużyny dodaje: – Treningi, w tym mecze sparingowe, na pewno miały wpływ na nasz sukces. Słyszeliśmy opinie, że jesteśmy wybiegani, zgrani. To dla nas potwierdzenie, że trening przynosi pozytywne efekty. Ksiądz Górski przekonuje, że drużynę buduje determinacja, walka jeden za drugiego. – Ten wspólny cel nas scalał, razem dążyliśmy do zwycięstwa – zaznacza i dodaje: – Mimo że niedosyt pozostał, to jednak jest wielka radość.

Emocje

Reklama

Moi rozmówcy przyznają, że w trakcie gry także księżom piłkarzom towarzyszą różne reakcje. – Na pewno się złościmy, gdy coś nie wyjdzie, ale poziom emocji jest bardziej opanowany – stwierdza ks. Iwanicki. Mówi, że nie słyszał wulgaryzmów, ale już faule się zdarzają (śmiech). Z kolei ks. Skraba zauważa, że czasem emocje biorą górę i adrenalina kieruje zachowaniami, jednak nie pamięta jakiejś drastycznej sytuacji na boisku. Podkreśla: – Jako księża powinniśmy dawać dobry przykład, zwyczajnie nie wypada zrobić czegoś nie fair.

– Rywalizacja sportowa jest związana ze świadomością, że gramy o coś dla nas ważnego, każdy chce dać z siebie te 120% i pokazać, że potrafi – zaznacza kapitan drużyny i dodaje, że zdarzają się sytuacje, gdy dochodzi do spięć, ale po meczu jest czas na zbicie piątki, na zamknięcie tematu. A gdy pytam, czy księża piłkarze modlą się o sukces, ks. Górski zapewnia: – Bardziej modlimy się o bezpieczeństwo na boisku. I przypomina zachowanie Jerzego Brzęczka, byłego trenera, selekcjonera reprezentacji Polski: – On przed wyjściem z szatni powtarzał: „Z Panem Bogiem i po zwycięstwo!”. Myślę, że to zawołanie odnosi się nie tylko do sportu.

Inspiracje

Dla moich rozmówców gra w piłkę nożną to pasja wyniesiona z czasów ich młodości. To także forma odpoczynku, rozrywki, odskocznia od codziennych duszpasterskich obowiązków. Przekonują, że uprawianie sportu kształtuje takie cechy, jak np. odpowiedzialność, systematyczność, a jeśli jest to sport grupowy – także współdziałanie.

Reklama

– Dla nas ta pasja jest pewną inspiracją – stwierdza ks. Górski i wyjaśnia: – Uświadamia nam np., że z myślą o kolejnym sezonie warto kontynuować treningi, pracować i sprawiać sobie radość i satysfakcję, co jest potrzebne każdemu. Z kolei ks. Skraba zwraca uwagę na wspólnotę, jaką tworzą księża piłkarze: – Ci, którzy się spotykają, trenują, przygotowują do rozgrywek, walczą na boisku, tworzą wspólnotę 12 kapłanów. Nasza pasja służy także pogłębieniu więzi kapłańskiej, a to pomaga również w codziennej pracy duszpasterskiej. Kapłan przypomina też, że sport zbliża do Pana Boga, i powołuje się na przykłady ostatnich papieży. – Jan Paweł II był i sportowcem, i kibicem. Również papież Franciszek miał ukochaną drużynę, której kibicował, a i obecny Ojciec Święty przyznaje się do takich zainteresowań – wylicza ks. Skraba i zaznacza: – To dobrze, że biskupi powołują w diecezji duszpasterzy odpowiedzialnych za sport.

– Dzięki tej pasji udaje się skrócić dystans między księdzem i parafianami, szczególnie młodzieżą, łatwiej dotrzeć do młodego człowieka – stwierdza ks. Iwanicki. Kapitan drużyny przyznaje z kolei, że taka pasja pomaga budować pozytywny wizerunek kapłana. – Gdy kibicuję na stadionie, słyszę: „A to ksiądz też jest kibicem?” – opowiada ks. Górski. I zauważa: – To uświadamia ludziom, że ksiądz jest też zwykłym człowiekiem, że ma swoje zainteresowania.

Szansa

Z rozmów wynika, że gra w piłkę nożną pomaga w formowaniu najmłodszych parafian. – Warto przywołać słowa św. Jana Bosko: „Boisko martwe, diabeł żywy. Boisko żywe, diabeł martwy” – cytuje ks. Paweł Skraba. Wyjaśnia, że patron młodzieży podkreślał rolę aktywności fizycznej i radości w wychowaniu: – Zaangażowanie dzieci w sport i zabawę chroni je przed złem i problemami, a nuda, brak ruchu sprzyjają złym zachowaniom.

Księża zapewniają jednym głosem: – Jeśli kapłani w parafii nie tylko zachęcają do gry w piłkę nożną, ale także sami pokazują, że potrafią grać, to szansa na sukces wychowawczy rośnie.

2026-05-05 14:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Źródło siły

Niedziela rzeszowska 46/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

Tarnów

wspomnienie

bł. Karolina Kozkówna

Irena Markowicz

Pomnik „Przejście” upamiętniający ofiary wypadków komunikacyjnych

Pomnik „Przejście” upamiętniający ofiary wypadków komunikacyjnych

Zabawa niedaleko Tarnowa jesienną porą inspiruje do refleksji zgoła odmiennych niż sugerowane w nazwie miejscowości. Dramatyczne wydarzenia nie omijały tego miejsca i ludzi mieszkających w pobliżu oraz rzuconych tutaj podmuchem wydarzeń historycznych, wojen światowych, pierwszej i drugiej. Z tym miejscem związana jest patronka diecezji rzeszowskiej – bł. Karolina Kózkówna

Karolina Kózka przyszła na świat 2 sierpnia 1898 r. w miejscowości Wał-Ruda. Ochrzczona została w kościele w pobliskim Radłowie, bo świątynia w Zabawie oddana została wiernym dopiero parę lat później. Kończyła szesnaście lat, kiedy wybuchła I wojna światowa. Cztery miesiące później działania wojenne frontu wschodniego toczyły się na rozległych terenach od Wisły po Karpaty na południu, zahaczyły też o rodzinne strony młodej dziewczyny. 17 listopada żołnierze rosyjscy pojawili się w okolicy Zabawy. Wyprzedzała ich zła sława i opowieści o zagrożeniu kobiet i dziewcząt, gwałtach, przemocy. Potwierdziły to, niestety, wydarzenia dnia następnego, w których życie straciła Karolina. Jej zmasakrowane ciało odnaleziono dopiero 4 grudnia. Już wtedy zadbano o fachowe oględziny zwłok. Wieści rozchodziły się szybko i pogrzeb, 6 grudnia, zgromadził kilkutysięczny tłum. Tym wydarzeniom ciąg dalszy dopisała historia.
CZYTAJ DALEJ

Kardynałowie Polski i Ukrainy apelują do obu narodów o pojednanie

2026-06-29 19:07

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Ukraina

apel o pokój

Adobe.Stock

Wspólny apel o pojednanie Polaków i Ukraińców wystosowali kardynałowie z Polski i Ukrainy obecni na konsystorzu w Rzymie wraz ze zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. „Z bólem obserwujemy wzrost wzajemnego napięcia i odradzające się nastroje wrogości między Polakami a Ukraińcami” – piszą w przesłaniu. Za Leonem XIV wezwali do rozbrojenia języka, a za Janem Pawłem II do nawrócenia i nie schodzenia z drogi pojednania. Publikujemy pełną treść apelu:

W jedności z Ojcem Świętym Leonem XIV, którego pierwszy rok pontyfikatu naznaczony jest wytrwałą pracą budowania pokoju opartego na dobru wspólnym oraz zdecydowanym sprzeciwem wobec wojny w każdym jej wymiarze - poczynając od relacji między narodami, poprzez konflikty wewnątrz państw, aż do napięć społecznych - zabieramy głos jako kardynałowie pochodzący z Polski i z Ukrainy zwołani na konsystorz, zaproszeni do szczególnej odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła i wsparcie posługi Następcy św. Piotra. Czynimy to razem z naszym bratem Arcybiskupem Większym Kijowsko-Halickim Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, świadomi, że sprawa pojednania Polaków i Ukraińców dotyka nie tylko relacji dwóch narodów, ale także wiarygodności naszego wspólnego chrześcijańskiego świadectwa.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Dwoje dzieci zmarło z odwodnienia, rodzice zostali zatrzymani

2026-06-29 19:53

[ TEMATY ]

śmierć

upały

fala upałów

Adobe Stock

W miejscowości Beuvrages na północy Francji zatrzymani zostali rodzice dwójki bliźniaków, które zmarły z powodu odwodnienia - podała w poniedziałek AFP. Dzieci miały niespełna półtora roku - dodała agencja, powołując się na źródło zbliżone do śledztwa.

Rodzice wezwali służby ratunkowe, gdy odkryli, że dwie dziewczynki nie żyją. Czwórka ich rodzeństwa, w wieku od trzech do sześciu lat, trafiła do szpitala z powodu odwodnienia, ale ich życiu nic nie zagraża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję