Reklama

Wiara

Hebron trzech religii

Niemal każda droga w Ziemi Świętej prowadzi do miejsc obecnych na kartach Biblii, a nie zawsze dostępnych dla pielgrzymów. Odkrywamy je razem, przemierzając ziemię Jezusa krok po kroku.

Niedziela Ogólnopolska 20/2026, str. 24-25

[ TEMATY ]

Ziemia Święta

Adobe Stock

Hebron – historyczne miasto Izraelitów

Hebron – historyczne miasto Izraelitów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wzniesione przez Heroda Wielkiego mauzoleum ma swoje dalsze dzieje i, jak wiele zbudowanych tu sanktuariów, stanowi swoistą kronikę losów Ziemi Świętej. Zawsze było – i jest obecnie – miejscem, w którym oddaje się cześć pochowanym tu patriarchom. Charakter mauzoleum zależał od dominującej w tym regionie religii i przez to przechodziło ono z rąk do rąk.

Grób patriarchy

Otoczenie opieką przez Heroda grot uważanych za miejsce pochówku Abrahama i jego bliskich sugeruje, że mogły one z czasem stać się miejscami nie tylko pamięci, ale i modlitwy o wstawiennictwo ojców wiary na wzór grobu Racheli. Gdy cofniemy się do I wieku, możemy zapytać, czy Jezus był kiedykolwiek w Hebronie przy pieczarze Makpela. Nowotestamentowe przekazy nic o tym nie mówią, wskazują natomiast na Jezusa jako na syna Abrahama i w Nim widzą faktyczne wypełnienie danej patriarsze obietnicy dotyczącej syna i licznego potomstwa, a w Izaaku ukazują jedynie zapowiedź jej przyszłej pełni. Stąd nie tylko z racji roli samego Abrahama miejsce to stało się ważne dla chrześcijan.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Budowla Heroda szczęśliwie przetrwała dramatyczne pierwsze powstanie żydowskie. Wprawdzie Hebron został zdobyty na kilka lat przed zburzeniem Jerozolimy w 70 r., a rzymski wódz Cerialis, trybun Wespazjana, nakazał spalić miasto, lecz mauzoleum – zgodnie z regułami starożytnej wojny – jako budowla sakralna, niezwiązana z walkami, ocalało. Do jego ocalenia mogły się też przyczynić solidne mury strzegące tego miejsca. Ich zniszczenie wymagałoby wielkiego wysiłku, a to nie miało większego sensu. Miejsce to szczęśliwie nie stało się miejscem oporu.

Świątynia chrześcijan

Żydowską tradycję, utożsamiającą jaskinię otoczoną murami z grobami Abrahama i Sary, Izaaka i Rebeki oraz Jakuba i Lei, przejęli chrześcijanie i gdy ich religia stała się dominująca, otoczyli ją szczególnym szacunkiem. W okresie bizantyjskim z ich inicjatywy podjęto dalsze prace budowlane i we wnętrzu budowli (z zachowaniem jej zasadniczej struktury) wzniesiono bazylikę. Zadaszono również całą budowlę mauzoleum z wyjątkiem jego centrum. Tak stało się ono chrześcijańskim sanktuarium i punktem na szlaku pielgrzymek. Dają o tym świadectwo w IV wieku Pielgrzym z Bordeaux oraz w VII wieku Pielgrzym z Piacenzy. Ten ostatni zaznacza, że owo miejsce dzielili między siebie chrześcijanie i żydzi. Dziś po owej bazylice pozostały jedynie nikłe ślady: fasada w południowo-zachodniej części muru oraz inskrypcja w języku greckim widoczna wewnątrz sanktuarium.

Meczet

Reklama

Kres istnieniu chrześcijańskiego kościoła położył najazd Persów w 614 r. Po ich odejściu nie było czasu na odbudowę. Jego resztki wykorzystali muzułmanie po przejęciu Hebronu w 637 r. i postawili w jego obrębie zadaszony meczet. Miejsce pochówku Abrahama było niezwykle ważne i dla nich, był on wszak ojcem Izmaela, protoplasty ludów arabskich. O znaczeniu Abrahama w ich religii niech świadczy fakt, że niektórzy z nich twierdzą nawet, iż to Izaak, a nie Izmael został wygnany przez patriarchę. Oczywiście, jest to daleko posunięta nadinterpretacja, niezależnie jednak od losu Izmaela traktują oni Abrahama jako proroka i przyjaciela Boga; otaczają go czcią i wielkim szacunkiem, podobnie jak miejsce jego pochówku, które stanowiło pośredni argument dla ich obecności na tej ziemi. Tak nad grotą Makpela powstał meczet, a Hebron, w którym znajduje się grób Abrahama, nazwano al-Chalil – „przyjaciel”.

Reklama

Z sanktuarium zginęły wszystkie elementy właściwe dla kościoła chrześcijańskiego, a pojawiły się w jego wnętrzu nisza modlitewna (mihrab), kazalnica (minbar) oraz wieża lub wieże (minarety), z których muezin nawoływał do modlitwy. Dla okazania szczególnego szacunku do miejsca pochówku patriarchów w Hebronie zbudowano na wybrukowanym placu nad grotą cenotafy, które symbolicznie upamiętniają poszczególne osoby pochowane w pieczarze Makpela. I choć niewątpliwie były one skromniejsze niż obecne, należy przypuszczać, że ich położenie odpowiadało położeniu obecnych. Gdy patrzy się od ściany zachodniej, byłyby to więc, ułożone parami w następującym porządku: od północy cenotaf Lei, po jego lewej stronie – Jakuba, następne, w analogicznej kolejności – cenotafy Sary i Abrahama oraz Rebeki i Izaaka. Pod koniec X wieku do budowli doszedł jeszcze jeden szczególny pomnik-cenotaf – symboliczny grób Józefa Egipskiego. Wzniesiono go naprzeciw wejścia do dawnej bazyliki. Upamiętniał on postać przedostatniego syna Jakuba, którego kości Izraelici mieli przynieść ze sobą po opuszczeniu Egiptu. Gdy wznoszono ten pomnik, zablokowano jednocześnie dawne wejście do wnętrza budowli. W północno-wschodniej ścianie przebito natomiast wejście i zbudowano prowadzące do niego schody. Jeden ich zestaw służył pieszym, drugi – wjeżdżającym. W ten sposób umożliwiono pielgrzymom oddawanie czci poszczególnym patriarchom bez schodzenia do niewielkiej groty. Dodajmy jeszcze, że w tym okresie muzułmanie zezwolili żydom na zbudowanie w mauzoleum dwóch małych synagog.

Kościół krzyżowców

Kolejne zmiany nastąpiły wraz z pojawieniem się krzyżowców. Około 1115 r. wznieśli oni tu swój kościół. Budowla otrzymała wtedy nowy, spadzisty dach, łukowate sklepienia oparte na kolumnach oraz umieszczone w górnej części ściany okna, które rozświetlały wnętrze. Miejsce pochówku patriarchów znów stało się miejscem kultu chrześcijańskiego. W tym czasie zamknięto synagogi. Żydzi mogli jednak schodzić do jaskini Makpela, czyli grobu patriarchów. Wspominają o tym Mojżesz Majmonides oraz Beniamin z Tudeli. Dostęp do tego miejsca odnaleźli ok. 1119 r. kanonicy św. Augustyna, którzy jako pierwsi weszli do pieczary Makpela w tym okresie. Pozostawili opis swej wyprawy, który jest uznawany za pierwszy opis badań pieczary grobowej. Dostali się do środka, spuszczając się po linie. Potem, by ułatwić wejście pielgrzymom, zbudowali schody. Dalej przeszli przez wąski korytarz zbudowany w czasach herodiańskich, o czym świadczył kształt kamieni użytych do budowy, i dotarli do okrągłej komory. Znajdowało się w niej wejście prowadzące do dużej groty połączonej z kwadratową, wykutą w skale komorą. Wewnątrz znaleźli kości, które potraktowali jako relikwie patriarchów. Z czasów średniowiecza pochodzi również dobudowane wejście przy ścianie wschodniej. Wspomniane schody świadczą o tym, że przybywającym tu pielgrzymom pozwalano na wejście do grot.

Powrót w ręce muzułmanów

Do groty można było wchodzić również w czasie, gdy krzyżowcy utracili to sanktuarium, a ściślej w XII wieku, gdy Ziemia Święta zdobyta przez Saladyna znalazła się na krótko pod panowaniem rodu Ajjubidów. Badania archeologiczne z lat 70. XX wieku sugerują wykonaną wtedy przebudowę podziemi, w wyniku której powstał prosty korytarz prowadzący do groty. To wskazywałoby na zamiar ułatwienia pielgrzymom nawiedzania tego miejsca. Potwierdzają to zapiski żydowskiego pielgrzyma Samuela Samsona – odnotował on, że gdy odwiedzał grotę w 1210 r., szedł tak wąskim korytarzem, iż z obu stron ocierał się o jego ściany. Niedługo potem jednak wprowadzono zakaz wchodzenia do środka, a wraz z końcem XIV wieku wejście do pieczary Makpela zostało definitywnie zamknięte.

Zanim to się stało, z inicjatywy Saladyna budowla hebrońskiego sanktuarium została zaopatrzona w cztery minarety wzniesione na narożnikach herodowego muru – dwa z nich przetrwały do dzisiaj. On też zainstalował tu kazalnicę, czyli minbar przeniesiony z Sanktuarium Głowy Husajna, zbudowanego przez Fatymidów w okolicy Aszkelonu. I choć miejsce pochówku patriarchów stało się meczetem, to w czasach Saladyna chrześcijanie i żydzi mogli tu sprawować kult. Zmieniło się to definitywnie z chwilą przejęcia władzy przez Mameluków i wydania w 1267 r. przez sułtana Bajbarsa edyktu zabraniającego wchodzenia do sanktuarium zarówno chrześcijanom, jak i żydom.

2026-05-12 14:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowa książka bp Ignacego Deca: „Tu wszystko się zaczęło” – fascynująca podróż śladami Jezusa

[ TEMATY ]

książka

pielgrzymka

Ziemia Święta

Jerozolima

bp Ignacy Dec

Okładka książki

archiwum prywatne

archiwum prywatne

Bp Ignacy Dec wydał swoją siódmą książkę-album z serii wspomnień z pielgrzymek do Ziemi Świętej, zatytułowaną „Tu wszystko się zaczęło”.

Jest to kolejna, długo wyczekiwana publikacja, która przenosi czytelników w niezwykłe miejsca związane z życiem Jezusa i jego Matki Maryi. Autor znany ze swojego zaangażowania w dokumentowanie pielgrzymek, tym razem skupia się na najnowszej wyprawie, którą odbył w 2023 roku.
CZYTAJ DALEJ

Dożynki gminne w Różance. Boży dar i ludzki trud

2026-08-29 11:39

[ TEMATY ]

dożynki

bp Adam Bałabuch

Różanka

Stanisław Bałabuch

Bp Adam Bałabuch i ks. Rafał Masztalerz w dożynkowym korowodzie ulicami Różanki.

Bp Adam Bałabuch i ks. Rafał Masztalerz w dożynkowym korowodzie ulicami Różanki.

Dożynkowy bochen chleba jest znakiem spotkania Bożego daru z pracą człowieka – przypomniał bp Adam Bałabuch podczas Mszy św. sprawowanej w intencji rolników i mieszkańców gminy Międzylesie.

Święto plonów dla całej gminy Międzylesie odbyło się w sobotę 29 sierpnia. Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Adam Bałabuch. W koncelebrze uczestniczyli dziekan ks. prał. Jan Maciołek z Domaszkowa oraz miejscowy proboszcz ks. Rafał Masztalerz.
CZYTAJ DALEJ

Dramatyczna sytuacja na Haiti. Zginęło co najmniej 47 osób

2026-08-30 14:37

[ TEMATY ]

Haiti

ataki

Vatican Media

Dość masakr! Dość! Dość! - apeluje bp Pierre-André Dumas, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, po ataku gangów w Kenscoff, w którym zginęło co najmniej 47 osób. Hierarcha domaga się od władz konkretnych działań i zakończenia bezkarności. „Haiti nie może stać się wielkim cmentarzem” - ostrzega.

Do masakry doszło w nocy z 23 na 24 sierpnia w Kenscoff, położonym na wzgórzach nad Port-au-Prince. Według danych ONZ zginęło co najmniej 47 osób, w tym pięcioro dzieci, a 22 zostały ranne. Dziesiątki osób uprowadzono.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję