Reklama

Głos z Torunia

Krajobrazy życia

2026-05-12 14:52

Niedziela toruńska 20/2026, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum ks. Rajmunda Ponczka

Ks. Rajmund Ponczek,

Ks. Rajmund Ponczek,

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W czasie odpustu Matki Bożej Królowej Polski w Skłudzewie Jonasz rozmawia o grupie profesorów matematyki, którzy odwiedzili najpierw parafię w Bierzgłowie, potem przyjechali do Fundacji Piękniejszego Świata. Naukowcy, ludzie myślący, szukali płaszczyzny do rozmowy i twórczej dyskusji. Jeden z nich zapytał: Co łączy matematykę, królową nauk, wymagającą dyscypliny myślenia, z dziedzinami artystycznymi, w których ważny jest element talentu, intuicji, poddania się natchnieniu? Czy jest wspólna płaszczyzna z jednej strony dla matematyka z dorobkiem naukowym, a z drugiej uznanego artysty? Jeżeli istnieje, to jak ją opisać?

Nie wiadomo, czy w tym pytaniu było ukryte poczucie wyższości. Rozmowa się nie rozwinęła. Jeden z uczestników, który reprezentował stronę artystów, opowiedział własną historię. Przeniosła ona rozmowę w nowy, zaskakujący słuchaczy wymiar. Jako artysta namalował słowem sugestywny obraz. Warto obejrzeć go w duszy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Przed egzaminem z matematyki przeżywałem obawy – wyznał. – Nie byłem najlepszy w tej dziedzinie. Rozumiałem ją, uczyłem się, ale… Mama poradziła mi: – Idź do kościoła, pomódl się, oddaj to Matce Bożej. Na pewno zdasz. Tak też uczyniłem. Rankiem, przed egzaminem, pobiegłem do kościoła. Był pusty. Klęczałem w jednej z ostatnich ławek pogrążony w modlitwie. Po chwili do kościoła weszła pani profesor, która uczyła mnie matematyki. Uklękła niedaleko. Twarz ukryła w rękach. Dwoje różnych ludzi. Dwa pokolenia. Życie na progu dorosłości i doświadczony pedagog.

Co łączy różnych ludzi, co łączy dziedziny, w których się wypowiadają i realizują, co łączy antypody – wiek dojrzały i młodość, matematykę i sztukę? Okazuje się, że jest taka dziedzina. To bycie na kolanach. Modlitwa. Sfera ducha. To jest najgłębsza płaszczyzna. Człowiek to jego ciało – sfera fizyczna, jego myśl – sfera intelektualna, to jego emocje – sfera emocjonalna i duch, dusza nieśmiertelna. Obraz modlitwy, zanoszonej o poranku w wyciszonym kościele, stanowi syntezę człowieka.

Ci dwoje, modlący się, patrzyli w jednym kierunku, ku Bogu. Choć przysłaniali oczy, aby odpędzić rozproszenia, widzieli dalej. Pokorna postawa modlitwy pozwala ujrzeć światło, dotknąć rzeczywistości pozamaterialnej. Kto stara się być blisko Boga, łatwiej dojrzy drugiego człowieka, jego wewnętrzny świat, sytuację ducha. Oboje są artystami, którzy docierają do tego, co jest niewidoczne. Rozsuwają zasłonę czasu i dotykają błękitu nieba.

Reklama

Kardynał Józef Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, nauczał o priorytecie Boga w ludzkim życiu. „Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym miejscu” (św. Augustyn). Używał prostego i zarazem przekonującego obrazu sutanny dla zobrazowania właściwej hierarchii życia. Czarną sutannę noszą osoby duchowne. Zapinana jest zazwyczaj na trzydzieści trzy guziki. Liczba odzwierciedla liczbę lat życia Jezusa na ziemi. Guziki trzeba zapinać od góry. Jeżeli pomyli się pierwszą dziurkę i źle zapnie guzik, a robi się to odruchowo, to w pewnym momencie trzeba się zatrzymać. Rozpiąć to, co się zapięło i rozpocząć na nowo. Pierwszy, najwyższy guzik musi być na swoim miejscu. Podobnie jest z wartościami duchowymi, z Bogiem. Jeżeli będziesz układał życie zgodnie z Jego obecnością, wszystko, co robisz, będzie miało swój porządek. Bóg jest fundamentem, a nie dodatkiem. Pierwsze przykazanie Boże brzmi: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną”.

„Kiedy niebo jest przygaszone przez chmury – pisał Paul Claudel – powierzchnia jeziora jest płaska i stalowa; kiedy świeci słońce, przemienia się ona w cudowne zwierciadło barw nieba i ziemi. I podobnie jest z życiem człowieka, kiedy rozpala się miłością: krajobraz jest zawsze taki sam, praca zawsze monotonna, miasta są anonimowe i zimne, dni podobne jeden do drugiego; a jednak miłość wszystko przemienia, i wtedy kocha się i widzi wszystko innymi oczyma, ponieważ człowiek wie, że czeka na niego Bóg, wieczorem i o poranku spotkasz swoją miłość – Ojca, który czeka i ma rozpostarte ręce. Każdego dnia możesz spotkać Ojca w modlitwie, lekturze Słowa Bożego”. Hierarchia życia, dyscyplina ducha prowadzi do priorytetu Boga, który jest miłością. Bóg to miłość w twoim życiu.

I jeszcze rady dla tych, którzy pracują umysłem, rękami i duchem: „Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, ale ufaj i módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najlepsza inwestycja

Ludzie w życiu inwestują w różne rzeczy. Niektórzy składają duże kwoty na koncie bankowym wierząc, że określony procent przyniesie dodatkowy zysk. Inni lokują swój kapitał w papierach wartościowych, handlują akcjami, indeksami, walutami na różnych giełdach. Jeszcze inni inwestują w gospodarkę, biznes, różnego rodzaju branże, aby wzbogacić się i żyć dostatnio na tym świecie. Wszystko to jest dobre, prawe i mądre pod warunkiem, że po drodze nie narusza czyjejś własności, nie krzywdzi innych, czynione jest uczciwie i sprawiedliwie.
CZYTAJ DALEJ

Święto, którego tak bardzo potrzebujemy. Boże Ciało w Świdnicy

2026-06-04 14:33

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

Boże Ciało

Hubert Gościmski

Bp Marek Mendyk podczas procesji Bożego Ciała

Bp Marek Mendyk podczas procesji Bożego Ciała

Setki wiernych zgromadziły się w stolicy diecezji na obchodach uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Eucharystii w katedrze świdnickiej przewodniczył bp Marek Mendyk, który następnie poprowadził procesję eucharystyczną ulicami miasta do kościoła św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.

W homilii biskup świdnicki zwrócił uwagę na znaczenie procesji Bożego Ciała, która jest publicznym wyznaniem wiary i znakiem obecności Chrystusa pośród swojego ludu.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i Krew

2026-06-04 20:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

Procesja Bożego Ciała w łódzkiej parafii katedralnej

- Mamy jedną z piękniejszych katedr w Polsce. Rozejrzyjcie się dobrze. Ale jeślibyśmy wynieśli stąd Najświętszy Sakrament, to po co nam ta katedra? To by było świetne muzeum. To nie byłaby świątynia. Jezus daje nam swoją obecność poprzez swoje Ciało i swoją Krew, byśmy stali się jak ta katedra - Jego domem – mówił kard. Krajewski do zebranych w łódzkiej katedrze podczas Eucharystii w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.

Wspominając swoją rzymską procesję Bożego Ciała z Janem Pawłem II hierarcha powiedział - To była ostatnia procesja Bożego Ciała Jana Pawła II. Papież już nie chodził. Papież już poruszał się na wózku. Odprawił Mszę świętą na Lateranie, czyli w katedrze, w pierwszym kościele wszystkich kościołów. Po Mszy świętej z mistrzem ceremonii papieskich pomogliśmy Ojcu Świętemu, dostać się na platformę samochodu, który miał się przemieszczać podczas procesji. I ruszyliśmy do Matki Bożej Większej, do Santa Maria Maggiore. W pewnym momencie klęczeliśmy z Ojcem Świętym. Ojciec Święty dał znak rękom, a w tej ręce zawsze trzymał chusteczkę, żeby się do Niego zbliżyć. I powiedział, chce uklęknąć. Ciarki przeszły, bo wiadomo, że nie mógł uklęknąć. To było niemożliwe. Więc, żeby oddalić tę prośbę, to Ojcze Święty, może za chwilę. Może z 200 metrów przejechaliśmy. Ojciec Święty znów opuścił rękę z chusteczką i mówi, ja naprawdę chcę uklęknąć. To jeszcze trochę. Może na wysokości Uniwersytetu. A potem już po prostu dał znak, żeby jak najbliżej do Niego się przesunąć. I powiedział, tam jest Bóg. Ja muszę uklęknąć. Nie było dyskusji. Osunął się, popatrzył na Najświętszy Sakrament i natychmiast wróciliśmy na fotel. Byłem przy wyznaniu wiary Jana Pawła II - wspominał metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję