Reklama

Felietony

Świat stanął na głowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bywają chwile, które trwają zaledwie kilka sekund, a jednak zostają w człowieku na długo. Wczoraj w tramwaju przeżyłem właśnie taką scenę. Nikt nie krzyczał, nikt nikogo nie obraził, nie wydarzył się żaden wypadek. Mam 84 lata, chodzę z laską, a miejsca chciała mi ustąpić kobieta 96-letnia.

Wzruszający, piękny gest. W tej starszej pani było więcej klasy niż w całym wagonie pełnym nowoczesności. Ale jednocześnie ta scena miała w sobie coś głęboko upokarzającego dla naszej epoki. Bo obok siedziało dwóch młodzieńców wpatrzonych w telefony. Nie wiem, czy naprawdę mnie nie widzieli. Może widzieli doskonale, ale wypracowali w sobie nową, bardzo współczesną umiejętność: patrzenia tak, żeby nie zauważyć. To wielki „talent” naszych czasów. Patrzeć w ekran, gdy obok stoi starszy człowiek. Patrzeć w okno, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Patrzeć w podłogę, gdy należałoby spojrzeć komuś w oczy. W ten sposób można przejść przez życie z poczuciem niewinności.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Świat odwrócił się do góry nogami, skoro staruszka uznaje za swój obowiązek ustąpić miejsca mężczyźnie z laską, a młodzi ludzie uznają za swój przywilej siedzieć dalej. Nie chodzi wyłącznie o tramwaj. Scena w nim odsłoniła coś większego: kryzys wychowania, kryzys wrażliwości, kryzys elementarnego wstydu. Bo kiedyś wstyd był ważnym nauczycielem. Człowiek wstydził się zachować podle, siedzieć, gdy obok stała kobieta w ciąży, nie powiedzieć „proszę”, „dziękuję”, „przepraszam”. Dzisiaj wielu ludzi nie wstydzi się już niczego. A jeśli społeczeństwo traci wstyd, to również hamulce.

Nie chcę się pastwić nad młodzieżą. Znam wielu młodych ludzi czułych, dobrze wychowanych, gotowych pomagać bez rozgłosu. Nie wolno wrzucać całego pokolenia do jednego worka. Ale nie można też udawać, że nic się nie stało. Bo takich scen widzimy coraz więcej. Starszy człowiek jest już nie depozytariuszem doświadczenia, lecz przeszkodą.

Możemy budować coraz wygodniejsze miasta, kupować coraz szybsze komputery, instalować coraz inteligentniejsze urządzenia, ale jeśli w tramwaju 96-letnia kobieta ma więcej odruchu serca niż dwóch młodzieńców, to cała ta nowoczesność jest tylko dekoracją. Ładną, błyszczącą, pustą. Postęp techniczny bez postępu moralnego nie jest postępem. Jest tylko lepiej oświetloną obojętnością.

Najbardziej boli mnie nie to, że musiałem stać. W życiu stałem w dużo trudniejszych miejscach niż tramwaj. Boli mnie to, że człowiek tak wiekowy, z pokolenia, które samo powinno być otaczane troską, poczuł się bardziej zobowiązany niż ci, którzy mieli siłę i zdrowie – gdyby tylko potrafili oderwać się od telefonu. Ta pani ocaliła honor wagonu. Dwaj młodzi mężczyźni pokazali, jak łatwo można go utracić.

Reklama

Ktoś powie: drobiazg. Nieprawda. Cywilizacja składa się właśnie z drobiazgów. Z ustąpionego miejsca. Z podanej ręki. Z przepuszczenia w drzwiach. Z tonu głosu wobec kelnerki, sprzedawcy, staruszki w kolejce. Wielkie słowa o wartościach nic nie znaczą, jeśli nie sprawdzają się w tramwaju między jednym przystankiem a drugim.

Nie oczekuję od młodych pokłonów ani ceremonii. Nie potrzebuję specjalnych przywilejów z racji wieku. Ale oczekuję minimum przyzwoitości. Tego prostego odruchu, który przez pokolenia przekazywano w domu bez wykładów i podręczników: wstajesz, gdy obok stoi ktoś słabszy. Pomagasz, gdy ktoś potrzebuje pomocy. Ustępujesz – nie z tego powodu, że musisz, lecz dlatego że jesteś człowiekiem.

Jeśli tego zabraknie, będziemy mieli społeczeństwo ludzi wygodnie siedzących i moralnie stojących na głowie. A wtedy żadna technologia, żadne reformy i żadne piękne hasła nie uratują nas przed duchowym zubożeniem. Bo świat naprawdę odwraca się do góry nogami nie wtedy, gdy zmieniają się obyczaje, ubrania czy język. Świat odwraca się do góry nogami wtedy, gdy staruszka musi przypominać młodym, czym jest człowieczeństwo.

2026-06-09 14:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ratujmy nasz dom

Tylko czując się częścią globalnej wspólnoty ekologicznej, możemy uzdrowić relacje z naturą, które zostały poważnie nadszarpnięte.

Od 55 lat, jak co roku, 22 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi, aby „zainwestować” w naszą planetę. Od tego czasu zainicjowana przez Stany Zjednoczone, równolegle z narodzinami i rozwojem współczesnego ruchu ekologicznego, największa demonstracja ekologiczna na rzecz ochrony naszego globu stale się rozwija. Dziś angażuje ponad miliard ludzi na całej kuli ziemskiej, zmobilizowanych konceptem uwrażliwienia jak największej liczby ludności na główne problemy Ziemi, ale – i być może przede wszystkim – w celu poszukiwania konkretnych i wspólnych rozwiązań, których celem jest nakreślenie lepszej przyszłości dla nas i naszej planety.
CZYTAJ DALEJ

Abp Szal apeluje o modlitwę w intencji ofiar ataku nożownika w Jarosławiu

2026-09-24 14:00

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Radio Fara

- Chciałbym serdecznie poprosić o modlitwę w intencji zmarłego kapłana, a także w intencji tych, którzy zostali poszkodowani wskutek tego ataku - podkreśla abp Adam Szal, odnosząc się do ataku, jaki miał miejsce w czwartek w Jarosławiu.

Metropolita przemyski z niepokojem przyjął informację o ataku nożownika, do którego doszło w Jarosławskim Opactwie, w którym mieści się Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej. - Wydarzyła się tragedia. Tragedia, która jest związana z przelaniem krwi, z niezrozumiałymi postawami ludzi - zaznacza hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

125 lat wrocławskiej prowincji sióstr elżbietanek

2026-09-26 20:03

Magdalena Lewandowska

Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.

Przełożona prowincji wrocławskiej odmówiła  z siostrami i wszystkimi zebranymi w katedrze pierwszy akt poświęcenia się Najświętszemu Sercu Jezusowemu, którym matki założycielki 184 lat temu rozpoczęły działalność zgromadzenia.

– Przez 125 lat tam, gdzie pojawiał się habit sióstr elżbietanek, tam pojawiał się znak miłosierdzia, znak opieki, świadectwo wiary i miłości – podkreśla bp Maciej Małyga.

Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety świętowało piękny jubileusz – 125 lat istnienia prowincji wrocławskiej. Uroczystej Eucharystii we wrocławskiej katedrze przewodniczył abp Józef Kupny, obecny był także bp Andrzej Siemieniewski z diecezji legnickiej i bp Ignacy Dec z diecezji świdnickiej, a homilię wygłosił bp Maciej Małyga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję