Reklama

Kultura

W każdej nucie: wierzę!

Album jak ten jest przykładem, że ludzka wyobraźnia i kreatywność są nieograniczone. Winyl dał mu drugie życie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy szukałem jakiegoś odniesienia, porównania, ot, dziennikarsko-recenzenckiej paraboli, do głowy przyszło mi to. Otóż ok. 1899 r. Charles H. Duell chciał zamknąć urząd patentowy, bo „nie zostało już nic do wynalezienia”. Badania archiwów wykazały jednak, że w rzeczywistości Duell był entuzjastą postępu technicznego i wręcz optował za dalszym wspieraniem wynalazców oraz rozwojem systemu patentowego. Przyjmuje się, że przypisywany mu cytat to niejako prowokacja. Ad rem. Odnoszę wrażenie, że gdy już wydawało się, iż wszystko nagrano szybko albo wolno, głośno lub cicho, klasycznie bądź na instrumentach z epoki, do głosu ponownie dochodzi geniusz nowo odkrywany. W tym przypadku można powiedzieć: geniusz kolektywny, ikoniczną Mszę h-moll Jana Sebastiana Bacha wydano bowiem na czarnej płycie. I to jak!

Reklama

W ślad za wysoko ocenionymi nagraniami Pasji według św. Jana (BWV 245) oraz Oratorium na Boże Narodzenie (BWV 248) pracujące pod dyr. Stephena Laytona zespoły, istne firmy w swoim fachu: The Choir of Trinity College Cambridge oraz The Orchestra of the Age of Enlightenment – z udziałem solistów: Helen Charlston, Katherine Watson, Iestyna Daviesa, Gwilyma Bowena i Neala Daviesa – dokonały znakomitego nagrania Mszy h-moll (BWV 232). Ktoś powie: to nie jest „świeżynka”, rzecz w tym, że musiało upłynąć trochę czasu, aby w pewien sposób tę wspaniałą interpretację odkryto ponownie. Ba! Właśnie trafiła ona na rynek za sprawą oficyny Hyperion i 8 lat po premierze w 2018 r. nagranie dociera do rąk melomanów pod szyldem Hyperion’s Vinyl Edition. Seria liczy już ponad 20 albumów i z powodzeniem umacnia obecność na rynku wydawniczym nie tylko wspaniałych nagrań, ale i nośnika – czarnej winylowej płyty jako depozytariusza najpiękniejszych fraz. Nie brak też troski o audiofilskie brzmienie, po raz pierwszy bowiem w przypadku tej serii nagrania zostały zmasterowane w Emil Berliner Studios przez zespół specjalistów pracujących nad seriami The Original Source (Deutsche Grammophon) oraz Pure Analogue (Decca).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dostajemy prawdziwą perłę, muzykę, która zdaje się, że w każdej nucie wyśpiewuje przepełnione miłością: wierzę! Msza h-moll należy do najwybitniejszych dzieł muzyki sakralnej w historii całej kultury europejskiej! Bach (1685 – 1750) stworzył ją pod koniec życia, czym niejako podsumował doświadczenia kompozytorskie ze szczytowymi osiągnięciami epoki baroku, a tworzył ją etapami. Uwaga – paradoksalnie ta msza nigdy nie została wykonana w całości za życia kompozytora. Pierwsze części dzieła, obejmujące Kyrie i Gloria, Bach skomponował w 1733 r. Był to okres szczególny w historii Saksonii – po śmierci elektora Augusta II Mocnego tron objął jego syn August III. Bach, wówczas kantor przy Kościele św. Tomasza w Lipsku, walczył o prestiżowy tytuł kompozytora dworskiego i postanowił zadedykować nowemu władcy rozbudowaną mszę łacińską, licząc w ten sposób na względy dworu. Dopiero w ostatnich latach życia (ok. 1748-49) powrócił do materiału i rozbudował go do pełnego cyklu mszalnego. Włączył do niego zarówno nowe frazy, jak i opracowania innych swoi dzieł, ot, twórcze przekształcanie istniejącego materiału tak typowe dla XVIII wieku. Ważne jest też tło historyczne – to czas przemian kulturowych.

Bach z jednakową swobodą tworzył w duchu protestanckim, jednak pełnię rozmachu i kunsztu ukazywał, tworząc dzieło z tekstem łacińskim, przeznaczonym dla katolickiej liturgii. Historycy uznają, że w ten sposób przekroczył granice wyznaniowe i stworzył uniwersalne muzyczne Wyznanie wiary. Utwór łączy tradycję renesansowej polifonii, reprezentowanej przez kompozytorów takich jak Giovanni Pierluigi da Palestrina, z nowoczesnym dla epoki stylem koncertującym i bogatą ekspresją baroku. Co ciekawe, jak niemal cała spuścizna po Bachu również Msza h-moll pozostawała w cieniu zmieniających się gustów muzycznych. Dopiero w XIX wieku, wraz z odrodzeniem zainteresowania muzyką dawnej epoki, została odkryta niejako na nowo i uznana za jedno z największych osiągnięć muzyki sakralnej. Dziś jest postrzegana jako artystyczny testament kompozytora – tu zawarł syntezę swojej wiedzy, wiary i mistrzostwa kompozytorskiego. W idealny sposób godzi tych, którzy uznają Pasję Janową za szczyty jego kunsztu, z wyznawcami wyższości Pasji Mateuszowej. Msza h-moll jest dziełem wyjątkowym: wykorzystuje katolicki tekst liturgiczny, a została skomponowana przez protestanta i łączy przez to tradycje obu wyznań. A ponieważ August III był jednocześnie królem Polski i elektorem Saksonii, rękopis Mszy h-moll stanowi jedno z najważniejszych dzieł muzycznych związanych bezpośrednio z historią Rzeczypospolitej XVIII wieku!

Lata temu, gdy wczytywałem się z pasją w uniwersyteckie zdigitalizowane opracowania z USA, znalazłem genialne podsumowanie, stary cytat sprzed bodaj dwóch wieków: h-moll to tonacja równoległa do D-dur. Ma dwa krzyżyki przy kluczach na pięciolinii – fis i cis, niby dwa krzyże, dwie wersje dzieła, a my pod krzyżem w obliczu Boga wszyscyśmy jednacy.

2026-06-09 14:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieśni oczekiwania, pieśni skupienia

Niedziela Ogólnopolska 48/2018, str. 49

[ TEMATY ]

muzyka

©Alexander Zlatnikov - stock.adobe.com

Aby należycie obchodzić czas radości z Narodzin Pana, niezbędne jest przygotowanie. Duchowe, czyli Adwent – czas refleksji, skupienia, rekolekcji. Jeśli spojrzymy z perspektywy dzisiejszego świata, wydaje się to wręcz nierealne. Powszechna, często przybierająca wręcz przerażający wymiar komercjalizacja Bożego Narodzenia w konsumpcyjnym świecie sprawia, że już w listopadzie witryny sklepowe przybierają świąteczny wygląd, z głośników płyną piosenki „z dzwoneczkami”. Od lat wyrażam głośno swój sprzeciw wobec takiego działania. Dlaczego? Otóż w takim natłoku ulatuje gdzieś istota powagi oczekiwania i ostatecznego przyjścia Pana. Ale czy aby sami nie jesteśmy po trosze temu winni?
CZYTAJ DALEJ

Nie potrafisz przebaczyć? Zacznij od tej modlitwy

2026-10-08 21:00

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Przebaczenie nie oznacza, że zło przestaje być złem. Oznacza, że nie chcemy pozwolić, aby krzywda na zawsze zatruwała nasze serce. Pod krzyżem Jezusa możemy po raz pierwszy powiedzieć: „Boże, pomóż mi przebaczyć”.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Dziesięć lat po „Amoris laetitia”: młodzi, migracja i świat cyfrowy

2026-10-09 20:21

[ TEMATY ]

młodzi

emigracja

Briefing

„Amoris laetitia”

@Vatican Media

Prelegenci podczas briefingu w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej na temat spotkania „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii z rodzinami dzisiaj”.

Prelegenci podczas briefingu w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej na temat spotkania „Dziesięć lat po Amoris laetitia: głoszenie Ewangelii z rodzinami dzisiaj”.

W Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej odbył się pierwszy briefing od rozpoczęcia tygodniowego spotkania poświęconego 10. rocznicy ogłoszenia adhortacji „Amoris laetitia”. Przedstawiono dziś pierwsze refleksje i wymianę doświadczeń na temat aktualnych wyzwań. W centrum uwagi znalazły się migracje, bliskość wobec osób, które doświadczyły przemocy i wykorzystania, pomoc młodym oraz towarzyszenie małżeństwom. Powołano komisję do zredagowania końcowego sprawozdania.

W briefingu wzięli udział egipski patriarcha, indyjski kardynał, australijski biskup, francuska ekspertka, argentyńska teolożka oraz małżeństwo z Filipin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję