Papież pojedzie do Ameryki Łacińskiej?
Plany W pierwszej połowie listopada planowana jest wizyta papieża Leona XIV w Argentynie – ma potrwać 3 dni. Podróż apostolska Ojca Świętego obejmie także Peru i Urugwaj; łącznie papież ma spędzić w Ameryce Łacińskiej ok. 2 tygodni – informuje Elisabetta Piqué, watykańska korespondentka La Nación. Dziennikarka cytuje biskupa wojskowego Argentyny Santiago Oliverę, który miał powiedzieć, że do oficjalnego ogłoszenia wizyty przez Stolicę Apostolską brakuje już jedynie formalności. „Mówi się o 10 dniach w Peru, 3 w Argentynie i 1,5 dnia w Urugwaju” – powiedział hierarcha. Informacja jest, oczywiście, nieoficjalna. Watykan zwykle się do takich newsów nie odnosi. Pielgrzymkowe plany ogłasza niedługo przed samym wydarzeniem. Ta informacja jest o tyle prawdopodobna, że o wizycie Ojca Świętego mówili wcześniej przedstawiciele władz Peru, które jest jakby drugą ojczyzną papieża z Ameryki.
Biskup koadiutor w Rzeszowie
Nominacja Biskup Krzysztof Chudzio, dotychczasowy biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej, został mianowany biskupem koadiutorem diecezji rzeszowskiej. Decyzję Ojca Świętego Leona XIV ogłosiła 24 czerwca 2026 r. Nuncjatura Apostolska w Polsce. – Biskup koadiutor jest biskupem pomocniczym, a cała odpowiedzialność za diecezję spoczywa na biskupie diecezjalnym –bp. Janie [Wątrobie]. Stąd też moim zadaniem jest wspierać go i mu pomagać – powiedział po ogłoszeniu nominacji bp Chudzio.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Biskup koadiutor rzeszowski ma 63 lata. Ma bogate i różnorodne doświadczenie pracy w Kościele zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie, gdzie duszpasterzował w pierwszych latach kapłaństwa. Później przez 9 lat formował duchowo kleryków w seminarium w Przemyślu. Następnie przez 5 lat był proboszczem, by w 2020 r. dołączyć do grona następców Apostołów z funkcją biskupa pomocniczego. Biskup koadiutor ma prawo następstwa, tzn. obejmuje diecezję np. w sytuacji, gdy biskup diecezjalny przechodzi na emeryturę. Biskup Jan Wątroba osiągnie wiek emerytalny 4 grudnia 2028 r.
Świeccy nie mogą głosić homilii
Oświadczenie Dykasteria ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina, że homilia jest integralną częścią Liturgii Słowa, a głoszenie jej jest wypełnianiem posługi nauczania (łac. munus docendi) powierzonej kapłanom i diakonom na mocy święceń. Dlatego też nie można jej zastąpić kazaniem głoszonym przez osobę świecką. Prawo kanoniczne przewiduje jednak liczne możliwości poza Mszą św., w których świeccy mogą głosić słowo Boże i je komentować. Swoje stanowisko watykańska instytucja, której zadaniem jest m.in. troska o właściwe sprawowanie sakramentów i liturgii oraz objaśnianie dotyczących ich przepisów, przypomina w związku z prośbą dotyczącą Kościoła Katolickiego w Niemczech. Przewodniczący niemieckiego episkopatu zapytał bowiem Watykan o możliwość wydania indultu, czyli zezwolenia na odstąpienie od przepisów prawa kanonicznego, by w wyjątkowych okolicznościach odpowiednio przygotowana osoba świecka mogła głosić kazanie zamiast przewidzianej podczas Mszy św. homilii. Odpowiedź dykasterii jest jasna. Warte zauważenia jest to, że nie odbiera się osobom świeckim możliwości publicznego głoszenia i komentowania słowa Bożego. Takiego wystąpienia nie można jednak nazwać homilią, która sama w sobie jest integralną częścią Liturgii Słowa. Jest ona głoszona na mocy święceń, czyli zarezerwowana dla osób wyświęconych.
Wspólnie na drodze wiary
Reklama
II Konsystorz Wojna jako główne wyzwanie, które stawia świat, głębokie podziały i wyzwania związane ze sztuczną inteligencją oraz refleksja nad kościelną synodalnością – to niektóre tematy drugiego nadzwyczajnego konsystorza pontyfikatu Leona XIV, który odbył się w Watykanie w dniach 26 i 27 czerwca. Obrady kardynałów miały charakter poufny. Przekazywano jedynie krótkie podsumowania oraz omówienie referatów wprowadzających w temat każdej z czterech sesji. Na zakończenie Leon XIV omówił w skrócie obrady konsystorskie i wskazał na najważniejsze głosy oraz na potrzebę wdrażania owoców synodu, dalszego wspólnego słuchania i rozeznawania. Zwrócił uwagę na konieczność troski o młodych i rodziny oraz ponownego odkrycia idei dobra wspólnego. Zgodnie z chrystocentryzmem charakteryzującym ten pontyfikat Leon XIV zaznaczył, że w centrum wszystkich poczynań i zgromadzeń jest Chrystus, który nieustannie działa w swoim Kościele. Wszystko bierze początek w Nim i wszystko do Niego powraca. Papież wskazał, że zasadnicze pytanie dotyczące synodalności nie brzmi: „kto ma władzę podejmowania decyzji?”, ale jest ono głębsze: „jak możemy wspólnie strzec daru, który Pan powierzył swojemu Kościołowi?”.
Takie postawienie sprawy powoduje, że kwestie władzy, współodpowiedzialności i podejmowania decyzji znajdują swoje właściwe miejsce, oświetlone przez misję i wierność Ewangelii. – Synodalność nie jest ani zbiorem spotkań, ani metodą pracy. Jest stylem duchowym. Rodzi się ze spotkania, wzrasta dzięki słuchaniu i dojrzewa w rozeznawaniu – powiedział Ojciec Święty. Przyznał, że szczególnie poruszyły go świadectwa na temat ludzi młodych, ich pytań, ale także cierpień, które niekiedy prowadzą do rozpaczy, a nawet do odebrania sobie życia. Podkreślił, że to jedna z najgłębszych ran naszych czasów. Dodał, że Ewangelia daje odpowiedź na poszukiwania młodych serc. Wezwał do słuchania młodych i rodzin. Ojciec Święty wskazał, że to w sercu człowieka rozstrzyga się sprawa pokoju. Wojna bowiem, zanim objawi się w historii, rodzi się w nas samych, gdy podejrzliwość zajmuje miejsce zaufania, lęk wypiera nadzieję, a drugi człowiek zaczyna być postrzegany jako zagrożenie.
Reklama
Papież zwrócił uwagę, że ten konsystorz, jako cenne doświadczenie, nie może pozostać wydarzeniem odosobnionym. Zapowiedział kolejne spotkanie kardynałów w przyszłym roku – pod koniec obecnego roku zostanie podana jego data. Chodzi nie o mnożenie spotkań – powiedział Leon XIV – lecz o tworzenie w Kościele przestrzeni, w których lud Boży będzie mógł się wzajemnie słuchać, modlić, rozeznawać i wspólnie podążać drogą wiary. Taki właśnie jest duch procesu realizacji synodu.
Przykład ducha synodalności daje sam Leon XIV. Papież chce słuchać. Po to zaprasza do Rzymu kardynałów, a za chwilę przewodniczących konferencji episkopalnych z całego świata, by – jak powiedział – „wspólnie strzec daru, który Pan powierzył swojemu Kościołowi”.
Paliusze dla nowych polskich metropolitów
Watykan „Każdy pasterz ma poświęcać siły, czas, trud, a także życie, aby do wszystkich dotarła Ewangelia” – powiedział Leon XIV w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. 29 czerwca w Bazylice Watykańskiej papież pobłogosławił paliusze dla nowych metropolitów. Przypomniał, że są to „pasy z białej wełny ozdobione krzyżami, które wyrażają zobowiązanie, by brać na ramiona braci i siostry, niczym jagnięta z owczarni Pana”. Paliusze otrzymali trzej polscy hierarchowie. Metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski powiedział, że włożenie paliusza oznacza zacieśnienie relacji między Ojcem Świętym a Kościołem lokalnym, ale też odpowiedzialność, w której chodzi nie o rządzenie, lecz o odpowiedzialność biskupa za ludzi, którzy się pogubili i którym trzeba przywracać godność. Kardynał Grzegorz Ryś, metropolita krakowski, przyznał, że to już szósty raz, kiedy będzie przyrzekał w Kościele posłuszeństwo. „Ciekawe, że mi Pan Jezus właśnie to przyrzeczenie zadaje tak często. Ale to jest dla mnie też takie poczucie bezpieczeństwa, że nie robię niczego sam z siebie, tylko właśnie w jedności z Piotrem” – powiedział kard. Ryś. Z kolei abp Andrzej Przybylski, metropolita katowicki, wyznał, że jest „onieśmielony takim zaufaniem Pana Boga i Kościoła, że na barki słabego człowieka kładzie cały Kościół lokalny”. /A.K.
