Reklama

Wiadomości

Ukraina – co dalej?

Niedziela Ogólnopolska 27/2026, str. 33

[ TEMATY ]

Witold Gadowski

Red.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy możliwa jest w miarę zgodna współpraca między Polską a Ukrainą? Piszę te słowa niejako wbrew powszechnemu przekonaniu, które panuje ostatnio wśród Polaków. Byłem przecież jednym z tych nielicznych, którzy ostrzegali przed wymuszonym zbliżeniem między Warszawą i Kijowem. Ostatnie wydarzenia, niestety, potwierdziły wszystkie obawy, które opisywałem także na łamach Niedzieli.

Warto więc właśnie w takim momencie zastanowić się nad sytuacją, w której dialog między Polską i Ukrainą byłby w ogóle możliwy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Aby cokolwiek ustalać z naszym wschodnim sąsiadem, musi on wyzbyć się nazistowskiego banderyzmu jako fałszywie pojmowanej ideologii patriotycznej. Zbrodniarze nie mogą stać na pomnikach, a historia nie może być fałszowana w imię ludobójczej ideologii. To jest właściwie warunek wyjściowy do jakiejkolwiek współpracy. Inaczej bowiem będziemy – jak do tej pory – kręcić sobie bat na własny grzbiet.

Reklama

Polska musi stanowczo i asertywnie stawiać swoje żądania, a mamy wiele instrumentów, aby zmusić reżim kijowski do uległości. Możemy zablokować trasy tranzytowe wiodące na Ukrainę i natychmiast władze tego kraju znacząco to odczują. Musimy znieść wszelkie przywileje dla przebywających (oby czasowo) w Polsce obywateli Ukrainy i wielu z nich skłonić do powrotu do swojej ojczyzny. W przeciwnym wypadku władze Ukrainy zaczną wykorzystywać mieszkających tu przybyszy jako swoją siłę nacisku.

Obok kwestii ideologicznych mamy także z Ukrainą mocno rozbieżne interesy w wielu dziedzinach gospodarczych i społecznych. W gospodarce musimy dbać o nasze własne rolnictwo i nie możemy pozwolić na ekspansję produktów ukraińskich. Podobnie jest w sferze transportu, do której ukraińskie firmy agresywnie wkraczają, dumpingując ceny za swoje usługi. W tych kwestiach należy wykorzystać wszystkie przewagi, jakie daje nam członkostwo w Unii Europejskiej i w NATO. Ukraina do tych organizacji dopiero aspiruje, więc możemy skutecznie blokować jej starania aż do praktycznego zagwarantowania sobie respektowania naszych interesów. Tu nie możemy dać się nabrać na żadne deklaracje – stanowisko władz Polski powinno być uzależnione tylko od spełnienia naszych żądań. To bardzo mocny mechanizm wykorzystania przewagi.

Jednocześnie wszystkie nasze służby powinny zostać przestawione na przeciwdziałanie patologicznym wpływom ukraińskim w Polsce. Musimy zablokować mechanizmy masowego prania brudnych pieniędzy oraz praktyki korupcyjne, które masowo stosują Ukraińcy, a szczególnie ukraińscy oligarchowie. Polska w odniesieniu do Ukrainy jest o wiele silniejszym organizmem i siłę polskich dźwigni należy wykorzystać bezwzględnie i szeroko, jeżeli chcemy współegzystować z naszym wschodnim sąsiadem.

Reklama

Asertywne i stanowcze stanowisko władz Polski musi być skutecznie egzekwowane w praktyce i działać edukacyjnie na Ukraińców.

Co zatem możemy osiągnąć wspólnie z Ukrainą? Na pewno poprawę działania polskiej armii na podstawie praktycznych doświadczeń z ukraińskiego frontu. Możemy także trwale uzupełniać nasz rynek pracy, ale tu musi funkcjonować bezwzględne założenie, że przybywający tu Ukraińcy muszą obowiązkowo zdawać egzaminy z języka polskiego i respektować nasze wartości, a w przypadku naruszenia tych zasad musi funkcjonować mechanizm deportacji i zakazu wjazdu do Strefy Schengen.

Ukraina – w obecnym stanie – nie nadaje się ani do UE, ani do NATO i Polska długo jeszcze będzie jednym z jej okien na świat. Musimy to wykorzystać dla naszych interesów.

2026-06-29 17:36

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas gęgających generałów

Duże media już się nie zmienią, liczę jednak na rozsądek i dobroć zwykłych, porządnych ludzi.

Przez ostatnie 2 lata wszędzie w mediach grzmiał chór profesorków, ponoć specjalistów od medycyny i zakażeń. Zadufani w sobie i skupieni na swoich pożytkach usiłowali nam narzucać reżim sanitarny, który nie miał najmniejszego uzasadnienia naukowego, a nawet nie był spójny z racjonalnym podejściem do życia. Samozwańczy kreatorzy naszej codzienności tak się rozochocili, że poczęli grozić tym, którzy udowadniali nicość ich argumentów... I nagle wszystko się skończyło – ucichli „nieznośni pouczacze” z medycznymi cenzusami. Jakby Covid-19 przestał być już śmiercionośnym zabójcą. Praktycznie w jeden dzień unieważnił go Władimir Putin. Nagle najechał na Ukrainę i rozpoczął tam krwawą wojnę. Setki tysięcy uchodźców z terenów walk, którzy przyjeżdżają teraz do Polski, uświadomili nam, jak bardzo żyliśmy w „nierzeczywistości”. Jak bardzo się wydelikaciliśmy i jak pozwalaliśmy sobą sterować w najprostszy z możliwych sposobów. Wojna uświadomiła nam, ile znaczą: przyjaźń, bezpieczeństwo, pokój i możliwość pomocy bliźniemu. Wojna prostuje wszelkie relacje i pokazuje, ile są warte wyimaginowane strachy, dzięki którym usiłowano utrzymywać nas w ryzach.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: seminarium musi dziś wychowywać komandosów, nie szeregowców

2026-09-30 10:45

[ TEMATY ]

Abp Adrian Galbas

Karol Porwich/Niedziela

Ksiądz musi być dzisiaj jak komandos. Problem jest tylko taki, że komandosów mogą wychować tylko komandosi, nie szeregowcy. W związku z tym to jest też kwestia właściwego doboru kadr formacyjnych – wskazał w rozmowie z Polskifr.fr metropolita warszawski abp Adrian Galbas. Październik to czas powrotu do nauki i formacji także w seminariach duchownych.

Mówiąc o formacji chrześcijan w Kościele warszawskim, abp Adrian Galbas zwrócił uwagę na liczne ruchy kościelne, a także pojedyncze propozycje, na przykład cykl wykładów „Duchowość dla Warszawy”, które gromadzą bardzo wiele osób i „solidnie kształtują ich postawę duchową i chrześcijańską”. „Ten swoisty wymiar katechetyczny jest dość dobrze zorganizowany. Jeśli ktoś chce pogłębić swoją wiarę, znajdzie w Warszawie ku temu miejsca, wspólnoty i formy” – dodał. Wskazał też, że wielkim wyzwaniem duszpasterskim pozostaje docieranie do tych, którzy są oddaleni od Kościoła, czyli mówiąc krótko: ewangelizacja.
CZYTAJ DALEJ

Panie! Daj nam sił, byśmy przynosili owoce naszego nawracania się na miłość!

2026-10-01 08:11

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Bóg oczekuje jedynie od człowieka, aby przynosił owoce nawrócenia, owoce miłości i pracy, owoce przyjaźni i modlitwy, by był pracowity w swoim życiu. To najważniejsze, czego oczekuje od człowieka Bóg. Daje mu wiele, obdarza go swoją łaską, przychodzi mu z pomocą w każdej sytuacji, czekając w zamian na – nawet minimalne – owoce jego działań.

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję