Reklama

Festiwal "Muzyka w Raju"

Sanktuarium muzyki

Od trzech lat orkiestra "Arte dei Suonatori" współpracuje z Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu, a w tym roku współpraca ta zaowocowała niezwykłym wydarzeniem muzycznym na skalę światową - festiwalem "Musica in Paradiso". W dniach 22-30 sierpnia kościół seminaryjny w Paradyżu stanie otworem dla... muzyki dawnej i jej wielbicieli.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dawne instrumenty mają bardziej nasycone brzmienie, ale są cichsze i subtelniejsze niż instrumenty współczesne. By wybrzmiała z nich muzyka w całym swym bogactwie, potrzeba nie tylko dobrego muzyka, ale też odpowiedniego miejsca. Wiedzieli o tym zapewne budowniczowie i architekci kościołów, świątyń i pałaców w średniowieczu, baroku i renesansie. Te wielowiekowe budowle dziś są prawdziwym sanktuarium muzyki i tworzą przestrzeń, w której każdy dźwięk nabiera pełni i blasku. Takim miejscem jest także pocysterskie opactwo w Paradyżu. - Ukryta w zabytkowych murach nowoczesna infrastruktura, wspaniałe położenie w pobliżu ważnych szlaków komunikacyjnych i gościnni staropolskim zwyczajem gospodarze czynią z paradyskiego obiektu wymarzone wręcz miejsce dla naszego festiwalu - twierdzi Cezary Zych, organizator festiwalu "Muzyka w Raju".

Wyobraźnia

Reklama

Dwie zasady leżą u podstaw konstruowania programu festiwalu "Muzyka w Raju". Po pierwsze - różnorodność. Muzyka barokowa i przedklasyczna zostanie zaprezentowana w całym swym bogactwie, będą więc kompozycje solowe, kameralne i duże formy orkiestrowe. Po drugie - wszechstronność, gdyż zaproszeni na festiwal artyści pokażą się publiczności zarówno jako soliści czy akompaniatorzy, jak i członkowie orkiestr i formacji kameralnych. Respektowanie tych dwóch zasad sprawia, że melomanii odkrywają, jak ważną rolę w muzyce XVII i XVIII wieku odgrywała i wciąż odgrywa inwencja, wyobraźnia i talent wykonawcy.
Paradyż nie jest miejscem, do którego zaprasza się gości przypadkowych. Nie wystarczy, by byli wspaniałymi muzykami, nie wystarczy, by mieli na swym koncie dziesiątki i setki płyt, występy na najważniejszych festiwalach i w najbardziej prestiżowych salach koncertowych całego świata. W Paradyżu potrzeba czegoś więcej - duchowego pokrewieństwa, otwartości, współpracy, czyli tego, dzięki czemu muzyka przemawia nie tylko do uszu, ale wprost do serca słuchacza, do jego wyobraźni. Koncerty festiwalu "Muzyka w Raju" będą zatem podsumowaniem dotychczasowej współpracy orkiestry "Arte dei Suonatori" z jej najważniejszymi partnerami. Wystąpi m.in. Martin Gester (Francja), Aline Zylberajch (Francja), Ryo Terakado (Japonia), Dan Laurin (Szwecja), Allan Rasmussen (Dania), Alexis Kossenko (Francja), Andreas Arend (Niemcy), Eero Palviainen (Finlandia).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trzy pory dnia

Na koncert do Paradyża nie można wpaść prosto z ulicy, tak trochę przypadkiem, w ostatniej chwili. Na koncert do Paradyża trzeba się specjalnie wybrać, zaplanować sobie czas. Doskonale rozumieją to organizatorzy festiwalu i dlatego postanowili nie ograniczać się do pojedynczych występów. Każdego dnia odbędą się co najmniej dwa koncerty, a w niektóre dni nawet trzy. Muzycy przez cały czas trwania festiwalu będą przebywać w Paradyżu i dlatego nie można też wykluczyć improwizowanych koncertów, niezapowiedzianych spektakli muzycznych czy nocnych jam sessions, a także rozmów z artystami.
Muzycy doskonale wiedzą, że nie ma jednej muzyki. Jest muzyka dnia, jest muzyka wieczoru i jest muzyka nocy. Każda z nich rozgrywa się w innym tempie, kształtuje inny klimat i inny nastrój. Festiwalowe wydarzenia - według zapewnień Cezarego Zycha - będą uwzględniały tę szczególną właściwość muzyki, prowadząc słuchaczy od dziennego zgiełku poprzez wieczorne wyciszenie, aż do nocnego zamyślenia.
Koncerty odbywać się będą najczęściej o godz. 18.00 i 21.00 (w dniach, w których odbędą się dwa koncerty) oraz o godz. 18.00, 19.30, 21.00 (trzy koncerty). Koncerty nocne będą miały najczęściej charakter recitalu solowego, najczęściej senza accompagnato. Podczas ośmiu dni "Muzyki w Raju" zaprezentowane zostaną m.in. IV Koncert Brandenburski Jana Sebastiana Bacha, Concerto grosso Georga Friedricha Haendla i Cztery Pory Roku Antonio Vivaldiego.

Dla potomnych

Paradyż przez artystów został wybrany nieprzypadkowo. To miejsce sprawia, że muzyka wybrzmiewa do końca. Dlatego też zdecydowano się dokonać nagrań wszystkich prezentowanych podczas festiwalu koncertów, które później odtwarzane będą na antenach rozgłośni lokalnych i ogólnopolskich. Dźwiękowe archiwum festiwalu będzie także przedmiotem wymiany z rozgłośniami zagranicznymi zrzeszonymi w Europejskiej Unii Nadawców, a jego fragmenty ukażą się na płytach układających się w dźwiękową kronikę festiwalu. Najbardziej frapujące będą jednak bezpośrednie transmisje, które pozwolą zajrzeć do wnętrza paradyskiego kościoła słuchaczom z różnych stron kraju i Europy.
Tegoroczne nagrania z Paradyża nie będą jednak pierwszymi. W listopadzie 2000 r. została po raz pierwszy nagrana tam płyta z muzyką dawną i dziś, dzięki jej międzynarodowemu sukcesowi, Paradyż stał się miejscem znanym i intrygującym producentów fonograficznych.
Organizatorami festiwalu są: Fundacja Muzyki Dawnej "Canor" oraz Agencja Artystyczna "Guido" z Poznania.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Rafał Masztalerz: Od tej odpowiedzi zależy szczęście, które nie ma końca

2026-08-24 22:37

[ TEMATY ]

transmisja

ks. Rafał Masztalerz

Kraków‑Łagiewniki

Archiwum TVP

Ks. Rafał Masztalerz

Ks. Rafał Masztalerz

Od odpowiedzi na pytanie, kim jest dla mnie Jezus, zależy prawdziwe szczęście człowieka – przekonywał ks. Rafał Masztalerz podczas Mszy świętej 23 sierpnia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Eucharystii transmitowanej przez TVP przewodniczył proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Różance. Była to kolejna sierpniowa liturgia sprawowana w łagiewnickim sanktuarium przez kapłana diecezji świdnickiej.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Konsekracja ołtarza

2026-08-25 16:48

Biuro Prasowe AK

– Stanisław złożył Bogu na ofiarę siebie. Co Ty możesz złożyć Bogu na ofiarę? Siebie! Nie pieniądze, nie pół godziny czasu, który poświęcasz na Mszę świętą. Siebie! Jeśli Bóg daje siebie, to człowiek musi dać siebie – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas konsekracji ołtarza w parafii św. Bartłomieja Apostoła w Niedzicy.

Na początku Mszy św. proboszcz, ks. Józef Bednarczyk poprosił kard. Grzegorza Rysia o poświęcenie ołtarza. – Kościół zbudowany jest nie tylko z kamienia, ale z ludzkich serc, które żyją miłością Boga i bliźniego, codziennie gromadzą się w tym świętym miejscu, by uczestniczyć w dziele zapoczątkowanym przez Jezusa Chrystusa. Szczególnym miejscem jest ołtarz zbudowany z kamienia, na którym jest sprawowana Eucharystia – mówił, zaznaczając, że drewniany ołtarz został zastąpiony nowym, z kamienia, przytwierdzonym do posadzki, który będzie na wieki poświęcony Panu Bogu. – Wielu ludzi dobrej woli złożyło w tym ołtarzu nie tylko swoje pieniądze, ale i pot własnych rąk, modlitwę, a niejednokrotnie i swoje cierpienie– dodawał ks. Bednarczyk. Ołtarz zaprojektowała Justyna Sąsiadek a wykonała firma Wolski z Mizernej. – Wierzymy, że ten ołtarz, na którym wypełnia się przemiana chleba i wina, stanie się miejscem jedności nas wszystkich podążających do zbawienia – mówił proboszcz niedzickiej parafii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję