Reklama

Wiara

Wiara i życie

Na ślubnym kobiercu…

Kochane życie – na zielono…

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zbliżamy się do mety. Dosłownie. Na początek cytat – już ostatni, tym razem z Facebooka „Bez cenzury”:

„Człowiek powinien mieć takiego swojego człowieka. Do kochania, do przytulania. Na spacer i żeby napić się herbaty w chłodny wieczór. Powinien mieć takiego «swojaka», któremu powierzy tajemnice, rozterki, podzieli z nim radość i łzy. Człowiek powinien mieć do kogo otworzyć usta i serce. Wtedy to życie ma sens”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

To już ostatni punkt naszej wyliczanki, którą rozpoczęliśmy od słów – „Kocha, lubi, szanuje”, a dziś kończymy – „na ślubnym kobiercu”.

Przez cały długi proces wzajemnego poznawania się, wliczając w to różne oczarowania, zachwyty, poszczególne etapy zakochiwania się, w rezultacie najczęściej – bo to nie jest czasem jednoznaczne – dążymy do ślubnego kobierca. Te wszystkie etapy wstępne mają nam odpowiedzieć na pytanie, czy ten drugi człowiek jest właśnie owym jedynym. Jedynym akurat dla nas. Z tym że po ślubie już nie będzie tak samo jak przedtem. Nie mamy tu na myśli, że lepiej czy gorzej, ale po prostu – inaczej. I jeśli ktoś tego nie zauważy, to może się nieco rozczarować...

Reklama

Nie jestem ekspertem w tych sprawach, raczej teoretykiem. Bo sama praktykowałam krótko, ale lata obserwacji też robią swoje. Człowiek widzi dobrze, jakie błędy ludzie popełniają, a także już wie, dlaczego mu się udało lub nie. Przede wszystkim trzeba sobie zdać sprawę, że nasz człowiek do pary to właśnie ten, z którym postanowiliśmy iść przez życie, poprzez ślubny kobierzec. To jest ten „swój” człowiek – do kochania, spacerowania i picia herbaty. Do wspólnych urlopów nad morzem, kredytu mieszkaniowego i dzieciaków. Oczywiście, to nieco dalsza perspektywa, ale czas robi swoje.

Czasami ludzie zadręczają się rozważaniem: co by było, gdyby... Gdyby mąż był kimś innym... Gdyby żona była chudsza... Gdyby w małżeństwie było wciąż tak odlotowo jak podczas pierwszych randek...

Takie gdybanie nic nie daje, a tylko zabiera czas i chęci, żeby ulepszać to, co mamy. Żeby tworzyć z tego naszego materiału podstawowego, z naszym mężem lub naszą żoną, których przecież sami wybraliśmy, coś pięknego i niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju – całość. Jedyne i niepowtarzalne dzieło sztuki!?

2026-07-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznali się na Mszy dla singli, powiedzieli sobie "tak"

[ TEMATY ]

ślub

W Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie podejmowanych jest wiele inicjatyw, odpowiadających na aktualne potrzeby wiernych. Jedną z nich są Msze dla singli. W sobotę 2 stycznia pierwsza para, która poznała się przed rokiem na takim spotkaniu powiedziała sobie uroczyste „tak”.

Ona ma na imię Jola. On Wojtek. Spotkali się na pierwszej Mszy dla singli w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia w styczniu 2015 r. Wtedy po raz pierwszy ze sobą rozmawiali.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się przedmiotem krytyki. Gazeta publikuje skargi mieszkańców

2026-09-03 09:52

[ TEMATY ]

Niemcy

adoracja

Agata Kowalska

Istotą wieczystej adoracji jest obecność czcicieli Najświętszego Sakramentu o każdej porze dnia i nocy. Właśnie to przeszkadza mieszkańcom jedynej parafii w Moguncji, w której odbywa się wieczysta adoracja, narzekającym na światła oraz otwieranie i zamykanie drzwi samochodów - informuje serwis infocatolica.com.

W mieście Moguncja, nad brzegiem Renu, znajduje się kościół parafialny św. Akacjusza, w którym odbywa się wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

[ TEMATY ]

piłka nożna

symbole religijne

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję