Piętnaście lat wspólnej modlitwy, formacji i budowania relacji opartych na wierze świętuje Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym „Ufni w Panu”, działająca przy Parafii św. Andrzeja Boboli.
Jej członkowie podkreślają, że największym darem minionych lat jest wspólnota, która dla wielu stała się drugim domem.
Wszystko rozpoczęło się od pragnienia kilku parafian, którzy chcieli stworzyć grupę Odnowy w Duchu Świętym. Dzięki zaangażowaniu pierwszej liderki Krystyny Płazy oraz wsparciu ówczesnych odpowiedzialnych za Odnowę w Archidiecezji Łódzkiej wspólnota została oficjalnie rozwiązana.
Dla Sióstr Misjonarek Miłości codziennym zadaniem jest słuchać i służyć
Można mieć w życiu wielu nauczycieli, ale mistrza ma się tylko jednego. Maria pokazuje nam, że tym Mistrzem jest Jezus. On jest kimś, kogo trzeba słuchać, z kim trzeba być – powiedział kard. Grzegorz Ryś.
W kaplicy Sióstr Misjonarek Miłości, która znajduje się w łódzkim domu zakonu, domownicy, w tym ubodzy i bezdomni wraz z zaproszonymi gośćmi świętowali 75. rocznicę powstania zgromadzenia. Wśród zaproszonych był kard. Grzegorz Ryś, który w homilii mówił o istocie charyzmatu zgromadzenia – o przyjmowaniu Jezusa w każdym człowieku.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
Ponad pół tysiąca osób nie może wrócić do swoich domów po pożarze, który strawił ponad sto mieszkań i budynków w norweskim Drammen. Dopiero w sobotę udało się opanować ogień. Mieliśmy kilka minut na opuszczenie domów – powiedział PAP Grzegorz, mieszkający na zniszczonym osiedlu.
– Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut. Noc spędziliśmy w hotelu w centrum Drammen – opowiadał rozmówca PAP, który od dwóch miesięcy mieszka z rodziną na osiedlu, gdzie doszło do pożaru.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.