Reklama

Edytorial

Edytorial

Pielgrzymkowa miłość

Niedziela Ogólnopolska 32/2026, str. 3

[ TEMATY ]

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lubię sierpień, szczególnie ten w Częstochowie. Bo w tym miesiącu ku Jasnej Górze znów idą, biegną, jadą tysiące ludzi. Zaraźliwe są ich entuzjazm wiary, autentyczność, jakiś niepodrabialny rodzaj szlachetności. Nasz polski fenomen! Wiele razy czułem też dumę, gdy gdzieś na świecie słyszałem miłe słowa o Jasnej Górze... Byliśmy, widzieliśmy to wyjątkowe, cudowne miejsce. Pielgrzymowanie na Jasną Górę w połowie sierpnia ma swoje apogeum. I mimo że od wielu dekad oglądam finał tych rekolekcji w drodze, na zmęczonych, ale radosnych pątników, którzy od rana do zmierzchu wędrują przez centrum Częstochowy do tronu Matki, odczuwam niezmiennie dumę i wzruszenie. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to łatwa wędrówka. Na trasie trzeba się zmagać z własnymi ograniczeniami, zarówno tymi fizycznymi, jak i duchowymi. Zmęczenie powoduje, że pojawiają się wątpliwości co do sensu wędrówki, jednak mimo trudu pielgrzymi idą dalej. W drodze poznaje się nowych ludzi, odkrywa siłę modlitwy, odnajduje się drogę do Boga, do samego siebie, do bliźnich. Podczas marszu porządkuje się coś w głowie, następuje jakieś duchowe odrodzenie. Pielgrzymuje się nie tylko po to, by dojść do celu, ale również, by temu wędrowaniu, temu całemu mozołowi nadać głębszy sens...

Reklama

Dla wielu z nas jasnogórska przestrzeń jest naturalnym miejscem modlitwy, schronieniem przed tymi, którzy nas nie rozumieją, obrażają czy prowokują. Na Jasnej Górze czujemy się jak u siebie, jak w rodzinie – bezpiecznie. Nieprzypadkowo założyciel Niedzieli bp Teodor Kubina umieścił redakcję zaledwie 400 m od sanktuarium, co sprawia, że od 100 lat codziennie jesteśmy przed Cudownym Wizerunkiem, a Regina Poloniae z dumą widnieje w winiecie naszego pisma.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Piesze pielgrzymki na Jasną Górę mają jeszcze jedną właściwość – i to dość nieoczywistą. Ludzie podczas nich zakochują się w sobie, a nawet biorą podczas wędrówki ślub. Przykładem tego są bohaterowie naszego tematu numeru Miłość z Bożym atestem (s. 10-13). Twierdzą oni np., że pielgrzymka odziera z pozorów. „Gdy przychodzą zmęczenie, frustracja, niemoc i nie da się tego ukryć, to przestaje być kolorowo. Na pielgrzymce pokazujesz prawdziwą twarz” – mówi Ewelina, która swojego przyszłego męża na pielgrzymkach poznawała. „Przy takim zmęczeniu wszystko z człowieka wychodzi, nie tylko to, co jest w nim dobre” – dodaje Krzysztof. Ich 5-letnie wspólne pielgrzymowanie znalazło swój finał przed ołtarzem. Dziś mają trójkę dzieci i... taką wiarę, która pomaga im wyznać: „Od samego początku budowaliśmy na Panu Bogu. Jeśli dla obojga małżonków Bóg jest najważniejszy, to wszelkie nawałnice można przetrwać”.

Ktoś może pomyśleć, że to zbyt sielankowy przykład, że taka miłość zdarza się nielicznym. Nic bardziej mylnego. Jeśli wiara jest jak światło na drodze, jeśli to ona wskazuje kierunek wędrówki, to nie pozwala też zbłądzić, daje szansę na unikanie zasadzek. Niestety, wielu ma własne wyobrażenia na temat wiary i przeżywa ją po swojemu. Oficjalnie są chrześcijanami, ale ich obyczaje, sposób myślenia, postępowanie mało mają wspólnego z chrześcijaństwem. Swoją wiarę oceniają tak, jak ocenia ją świat; mierzą ją taką samą miarą, jaką mierzy świat. Zapominają, że miara świata jest zupełnie inna niż miara Chrystusowa... Przykładem tego jest dzisiejsze rozumienie małżeństwa i rodziny. Od wielu dekad widzimy, z jaką determinacją niszczone są te dwie podstawowe instytucje, które nie tylko decydują o szczęściu człowieka, ale też są podstawą całej społecznej konstrukcji. Zapomina się lub umniejsza prawdę, że sakramentalne małżeństwo i rodzina to Boży projekt. Że projekt ten nie zrealizuje się sam, że małżeństwo wymaga pracy. Inaczej nie da się miłości utrzymać przez kolejne lata, bo życie bywa niełatwe, skomplikowane i nieprzewidywalne. Zapomina się lub umniejsza prawdę, że miłość to nie zabawa ani przygoda. To wyjątkowo poważna sprawa, która może wymknąć się z rąk, jeśli nie oprze się jej na solidnym fundamencie. Życie bowiem ulega nieustannej przemianie. Upływ czasu wygasza namiętności, ale nie zabije miłości. Zakochanie mija, ale miłość przetrwa. Przetrwa, jeśli ten fundament miał Boży atest.

2026-08-04 13:40

Oceń: +7 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odbudować jedność

Niedziela Ogólnopolska 3/2021, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski
Niewątpliwie Bóg bardzo kocha jedność. Widać to choćby po tym, że Bóg jest wspólnotą trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. Równie wysoko ceni On też jedność między ludźmi. Przypomnijcie sobie, co powiedział Jezus Chrystus w pamiętny wieczór, gdy żegnał się z uczniami: „Ojcze, spraw, aby byli jedno, jak my jesteśmy jedno”. A ponieważ nie chodziło Mu tylko o tych, których miał przed oczami, modlił się dalej: „Nie tylko za nimi proszę , ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno” (J 17, 20-21). Miał na myśli nas.
CZYTAJ DALEJ

Ipsos: II tura wyborów prezydenta Krakowa

2026-09-27 21:14

[ TEMATY ]

wybory

Krakow

Adobe Stock

Łukasz Gibała w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa uzyskał 36,6 proc. głosów, a Monika Piątkowska zdobyła 24,4 proc. - przewiduje sondaż exit poll przeprowadzony przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu. Frekwencja wyniosła 41,9 proc. - obliczył Ipsos.

Według sondażu - wykonanego w niedzielę przed losowymi lokalami wyborczymi w Krakowie - Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium, które inspiruje

2026-09-28 14:05

Archiwum parafii

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

Msza św. w Diecezjalnym Sanktuarium św. Franciszka w Jutrzynie

W Jutrzynie świętowano 10. rocznicę ustanowienia Diecezjalnego Sanktuarium św. Franciszka z Asyżu. – Czy pełnię wolę Bożą? – to pytanie Franciszek stawiał sobie przez całe życie – przypomniał podczas uroczystości o. Alard Maliszewski, franciszkanin. Wskazał, że droga świętego do pokoju serca prowadziła przez rozeznawanie, posłuszeństwo Kościołowi i życie Ewangelią.

Mszy św. przewodniczył ks. Arkadiusz Kruk, wikariusz biskupi. O. Alard Maliszewski, minister prowincjalny Prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych we Wrocławiu wygłosił homilię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję