Reklama

Kocham sezon ogórkowy

W tym tytule kryje się pewna przewrotność, oznajmiam bowiem swoje zamiłowanie w zasadzie u schyłku tego sezonu, gdy już w blokach startowych czają się polityczni komentatorzy wieszczący kasandryczne przesłania zbudowane na fundamencie politycznej polaryzacji.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ale ja jeszcze pozostaję w oparach iście upojnego dolce far niente, korzystając z możliwości długich rozmów, wymiany zdań czy polemiki na tematy, na które w codzienności zagonienia typowego dla sezonu nieogórkowego zwyczajnie brak czasu. I zauważyłem, że łatwo wówczas ulatują nam rzeczy ważne. I o tym to pisanie.

Krytyk, w ogóle dziennikarz skupiony na kulturze, bombardowany jest newsami oznajmiającymi pojawienie się nowych płyt, książek, wernisaże wystaw, premiery wszelkie. Owszem, wszystkie przyjmuję, jednak w tzw. sezonie wysokim, czyli między wrześniem a czerwcem, pierwszym odruchem jest odsianie ziarna od plew. W porze letniej to zdecydowanie łatwiejsze, mało kto bowiem planuje premiery na czas sezonu ogórkowego. A to błąd. Dlaczego? Otóż zauważyłem, że sezon wakacyjny przestał być ugorem pozbawionym ciekawych wydarzeń kulturalnych tworzonych właśnie z premedytacją o czasie, kiedy – paradoksalnie – ich odbiorcy mają więcej czasu na to, aby z kulturą (we wszelkich jej formach) obcować. Ciekawe, że tę afiszową bezkonkurencyjność już ponad trzy dekady wstecz uznało za atut kilka instytucji. Ot, kiedy w teatralnych gablotach brylował napis „Przerwa urlopowa”, inni właśnie ten czas uczynili niejako szczytem sezonu. Dość wspomnieć musical Metro, który gdy inni urlopowali, grany był nawet 46 razy w miesiącu (od 1991 r.), i fenomen (bo skupiony na muzyce klasycznej) – Festiwal Mozartowski (Warszawska Opera Kameralna) czy Koncerty Chopinowskie w Łazienkach Królewskich (od 1959 r.) oraz recitale w Żelazowej Woli. Kiedy w 1992 r. Mariusz Adamiak powoływał festiwal Warsaw Summer Jazz Days, inni producenci pukali się w czoło, bo publiczność przyzwyczajona do jesiennego terminu Jazz Jamboree rzekomo miała być niezainteresowana tym rodzajem muzyki w sezonie letnim. I co? Guzik! Pękająca w szwach Sala Kongresowa, a dzisiaj sala Stodoły to dowód, że jak oznajmił ustami Hamleta Shakespeare – „w tym szaleństwie jest metoda”. Jeśli ktoś był na stołecznym Rynku Starego Miasta, gdy odbywa się cosobotni letni koncert w ramach Jazzu na Starówce, ten wie, że na imprezy (zwłaszcza te darmowe) płynie wielotysięczny tłum. Podobnie jest w innych miastach. Cykliczne imprezy letnie to codzienność. Tak działa prawo rynku. Zwłaszcza atrakcyjne turystycznie miejscowości przeistaczają się w wielką scenę: od teatru, kabaretu, przez muzykę (wszelką), po galerie sztuki i, co najważniejsze, popularność takich wydarzeń jest tak wielka, że nie „kanibalizują się” one, nie podkradają sobie wzajemnie publiczności. W rozmowie z Pawłem Brodowskim (szef magazynu Jazz Forum, ikona jazzu i muzyki popularnej) długo dyskutowaliśmy o tym, że powstała pewna nowa publiczność, która wręcz letni sezon uznaje za czas obcowania z kulturą. Powód wydaje się prosty: ludzie mają wówczas wolny czas (patrz – letni festiwal jazzowy w Sopocie i tłum przed muszlą koncertową nieopodal molo). Producenci to zrozumieli: skoro jest popyt, jest podaż. A pamiętają Państwo czasy, kiedy nie do pomyślenia był wernisaż malarstwa latem? Przecież skazany byłby na frekwencyjne fiasko. A ja dzisiaj w środku letniej kanikuły idę na taki (Małgorzata Łodygowska – Lubię patrzeć na wodę), identyczne przyciągają publiczność niemal każdego dnia (jak choćby spotkanie z Rafałem Olbińskim i jego sztuką w czasie festiwalu w Dusznikach-Zdroju). Proszę zauważyć, że premiera spektaklu Cabaret Berlin (na podstawie Jaja węża Ingmara Bergmana) odbyła się w zakopiańskim Teatrze Witkacego... 8 sierpnia.

Jest tylko jedno „ale”: wakacyjna oferta musi być z najwyższej półki. Co tu ukrywać, zwłaszcza w przypadku tych, którzy spędzają czas gdzieś nad morzem, w górach czy w pięknych okolicznościach warmińsko-mazurskiej przyrody, a tam, gdzie mieszkają, jedynym przejawem kultury jest lokalny dom kultury prowadzony przez samorząd i pan organista lub pani organistka grający piękne interludia „do Mszy” – właśnie u nich atrakcyjność oferty może sprawić, że wydarzenie „skazane” będzie na sukces. Mnie cieszą aktywności w sferze edukacji, czyli wszelkie letnie kursy mistrzowskie (np. muzyczne: od klasyki po jazz) czy plenery malarskie. W wielu kościołach odbywają się organowe cykle, często koncertują tam mistrzowie klasy światowej i polska czołówka. Tak, słowo „wakacje” w sztuce zmieniło kompletnie wydźwięk. Mnogość wydarzeń pokazuje, że gdy w witrynie teatru lub galerii wisi napis „Przerwa urlopowa”, to raczej jest to wynik braku kreatywności zarządzających instytucją niż braku odbiorców kultury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-08-18 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Crociata w Brukseli podczas Mszy za Europę: potrzebna nowa solidarność – z ofiarami, nie z katami

2026-10-15 19:59

[ TEMATY ]

Europa

COMECE

bp Mariano Crociata

vatican Media

Bp Mariano Crociata

Bp Mariano Crociata

O „nową solidarność - już nie z katami, lecz z ofiarami” apelował bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), podczas dorocznej Mszy św. w intencji Europy. Liturgia była celebrowana w czwartek w brukselskim kościele Notre-Dame des Victoires au Sablon i już po raz szósty śpiewał na niej polski chór Domino Cantes.

Msza św. celebrowana była w ramach jesiennego Zgromadzenia Plenarnego COMECE, które obraduje w Brukseli w dniach 14-16 października. Eucharystii przewodniczył bp Crociata, ordynariusz diecezji Latina-Terracina-Sezze-Priverno, stojący na czele COMECE od 2023 r. Koncelebrowali ją biskupi delegaci episkopatów państw UE. Polskę reprezentował bp Janusz Stepnowski, biskup łomżyński. Liturgię, sprawowaną we wspomnienie św. Teresy z Ávila, celebrowano w kilku językach Unii Europejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Najlepsze płaszcze damskie 2026 – trendy, które warto znać

2026-10-16 09:05

[ TEMATY ]

Artykuł sponsorowany

Materiał sponsora

Zestawienie prezentuje najmodniejsze fasony okryć wierzchnich na rok 2026, dopasowane do zróżnicowanych warunków pogodowych oraz typów sylwetki. Przewodnik stworzono dla kobiet poszukujących inspiracji i jakościowych modeli. Z artykułu dowiesz się, jakie kroje dominują na wybiegach, które tkaniny wybrać oraz jak dobrać garderobę na chłodne dni.

MODIVO wskazuje, że przy wyborze najlepszego płaszcza damskiego duże znaczenie ma fason, szlachetny skład materiału, długość oraz dopasowanie kroju do konkretnej okazji. Najbardziej pożądane modele łączą ponadczasowy szyk z bezkompromisową odpornością na zmienne warunki atmosferyczne. W szafie kapsułowej najlepiej sprawdzają się proste formy uszyte z wełny dziewiczej lub wełny z kaszmirem, zapewniające komfort termiczny.
CZYTAJ DALEJ

Maturzyści archidiecezji przemyskiej na Jasnej Górze

2026-10-16 19:41

[ TEMATY ]

Jasna Góra

maturzyści

Archidiecezja przemyska

diecezja łomżyńska

BPJG/Maria Kopacka-Fornal

- Sama obecność w konfesjonale nie zmusza nikogo do spowiedzi, ale daje szansę na to. To super sposób! - mówią na Jasnej Górze maturzyści arch. przemyskiej. Organizatorzy pielgrzymki dostrzegają samotność, z którą często boryka się dzisiaj młodzież, dlatego ofiarowują jej swoją obecność, także w konfesjonałach. Mszy św. dla 3000 młodych przewodniczy abp Adam Szal, metropolita przemyski.

Ks. Marcin Wilk, diecezjalny duszpasterz młodzież przyznał, że jedną z trudności, z jakimi boryka się dzisiaj młodzież jest osamotnienie. Kapłan dodał, ze czekające na młodych w Bazylice jasnogórskiej konfesjonały są sposobem na wyciągnięcie ręki do młodych. Oprócz tego w arch. przemyskiej mają oni możliwość skorzystania z formacji w ramach ruchów młodzieżowych, która może stać się remedium na samotność, ale najważniejsze – zbliżyć do Jezusa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję