Mówiąc najprościej, jest to grupa preparatów pielęgnacyjnych, które mają działanie nawilżające, regenerujące i natłuszczające. Powinny być hypoalergiczne, czyli nie zawierać składników najczęściej wywołujących uczulenia i dodatków zapachowych.
Dla kogo
Emolienty są ważne dla osób z takimi schorzeniami, jak atopowe zapalenie skóry (AZS), wyprysk kontaktowy, łuszczyca. W ich przypadku są dopełnieniem terapii lekowej i powinny być stosowane stale, niezależnie od tego, czy choroba jest w stanie remisji, czy aktywacji. Są korzystne także dla diabetyków, bo sprawdzają się jako element profilaktyki zespołu stopy cukrzycowej, oraz dla pacjentów z chorobami tarczycy, osób ze skórą bardzo suchą, nadreaktywną i skłonną do alergii. Emolienty mogą się również sprawdzić u seniorów, a także w pielęgnacji niemowląt i dzieci, jako element profilaktyki alergii skórnych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Szeroka oferta emolientów paradoksalnie utrudnia zakup. Przy wyborze nie powinniśmy się kierować atrakcyjnym opakowaniem, zachętą producenta czy pozytywnymi opiniami w internecie, bo te preparaty są przeznaczone dla skóry „z problemami”, która reaguje indywidualnie. Najważniejszy jest znajdujący się na opakowaniu skład, niestety, zwykle napisany łacińskimi nazwami i malutkimi literami.
Skład
Reklama
Aby wybór był świadomy, potrzebna jest mała powtórka z chemii. W podstawowym składzie emolientowego kremu czy mleczka są substancje z kilku grup. Są to właśnie emolienty (bo nazwa dotyczy zarówno produktu, jak i surowca), których zadaniem jest zmiękczanie skóry. Są to także substancje uzupełniające lipidy w naskórku (np. ceramidy, cholesterol), składniki okluzyjne, czyli tworzące na powierzchni skóry ochronny film (np. wazelina, parafina), i substancje wiążące wodę w naskórku (np. kwas hialuronowy, mocznik). Pojawiają się też składniki probiotyczne.
Przed zakupem trzeba przestudiować i porównać składy upatrzonych kosmetyków w internecie. Rozszyfrowanie łacińskich nazw w przypadku parafiny czy gliceryny jest proste, inne, bardziej rozbudowane, dla niemedyków będą problemem, dlatego warto stworzyć sobie ich podręczny słowniczek.
Decyzja
Warto też zwrócić uwagę, że obok zagranicznych preparatów na półkach znajdują się polskie emolienty, często o podobnym składzie i zwykle bardziej przystępne cenowo. W przypadku skóry chorej, a także skłonnej do alergii, wysuszenia, podrażnień – to także ma znaczenie, bo preparatów z tej grupy będziemy używać przez dłuższy czas, jeżeli nie na stałe.
Dzięki wiedzy i przemyślanym wyborom tarcza ochronna naszej skóry, czyli bariera hydrolipidowa, będzie działała prawidłowo.?
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady medycznej.
