Reklama

Turystyka

Miasto w pałacu

Do Splitu przyciągają błękitne morze, malownicze plaże, śródziemnomorska atmosfera i opinia miasta eleganckiego i kosmopolitycznego, ale przede wszystkim zabytki.

2026-09-01 14:53

Niedziela Ogólnopolska 36/2026, str. 58-59

[ TEMATY ]

miasto

pałac

Split

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nawet najdłuższe wakacje nie wystarczą, żeby dobrze poznać Środkową Dalmację – najchętniej odwiedzany region turystyczny w Chorwacji. Potrzeba czasu, by zobaczyć najciekawsze zabytkowe miasta i miasteczka, dotrzeć na niektóre z godnych uwagi wysp. Trzeba się nachodzić, żeby poznać miasta takie jak Split – jeden dzień to dobry czas na poznanie samej starówki. Można to robić przez prawie cały rok, ponieważ nawet zimą rzadko jest tu mróz, a śnieg pada raz na kilka, kilkanaście lat.

Warto pojawić się tu od strony morza, bo przybywający widzą miasto, które szeroko otwiera przed nimi ramiona. To rzadki widok na Adriatyku. Na pierwszym planie widać główny cel turystów: skierowany frontem do morza Pałac Dioklecjana i atrakcyjną, obsadzoną palmami i wyłożoną kamieniem z pobliskiej wyspy Brač – promenadę biegnącą wzdłuż brzegu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ten widok to dzieło austriackich architektów, którzy dokończyli to, co półtora tysiąclecia wcześniej zaczął cesarz Dioklecjan. Miasto nie ma obwarowań ani umocnień obronnych i pod tym względem różni się od innych adriatyckich portów: Kotoru, Budvy czy Dubrownika.

Parowozy dziejów

Split leży na wąskim, wcinającym się w morze półwyspie. Istotny fragment jego północnej części stanowi port handlowy. Południowa część, w którą wrzyna się zatoka z przystanią promową, służy głównie turystyce i relaksowi.

Reklama

Już w VIII wieku miasto stanowiło ważny port. W XI wieku włączono je do Królestwa Chorwacji, a na początku XII – do Węgier. W 1420 r. przejęli je Wenecjanie i to oni sprawili, że miasto rozkwitło; rozwijało się nawet wtedy, gdy w czasach napoleońskich dostało się we władanie Francji i potem, gdy wpadło w ręce dynastii Habsburgów.

Po I wojnie światowej miasto zostało włączone do Jugosławii w jej kolejnych odsłonach, co trwało do 1991 r. (z przerwą na okupację włoską w czasie II wojny światowej), gdy Split stał się częścią Chorwacji.

Miasto, jak i cały region, ominął rozpędzony parowóz dziejów z końca XX wieku: uniknęło okropieństw wojny z lat 90. Serbska blokada wzmocniła tylko izolację wąskiego pasa ziemi, którym jest ta część Dalmacji.

Za grubymi murami

Źródła historyczne poświęcały uwagę pobliskiej Salonie: w epokach greckiej i rzymskiej była regionalnym centrum administracyjnym i kulturalnym. Split pozostawał w jej cieniu. Nawet wtedy, gdy cesarz Dioklecjan kazał wybudować tu ogromny pałac, i wtedy, gdy już zamieszkał w nim po rezygnacji z tronu, zmęczony władzą. Tu zmarł.

W VII wieku, gdy Salona została zniszczona przez najazdy Awarów i Słowian (według niektórych źródeł, mieli pochodzić z obszaru dzisiejszej Polski), tu, za grubymi murami opuszczonego pałacu, znaleźli schronienie uciekinierzy.

Pałac łączył funkcje reprezentacyjne, militarne i mieszkalne. Nowi mieszkańcy zaczęli z czasem dostosowywać pomieszczenia pałacowe do własnych potrzeb, budując domy wewnątrz i na zewnątrz cesarskich murów. Miasto wychodziło poza pałac, powstawały nowe dzielnice. Dziś starówka, wbudowana w dawne cesarskie lokum, zajmujące niemal jej połowę, jest największą atrakcją Splitu.

Przez Złotą Bramę

Reklama

W pałacu przecinały się dwie główne ulice, do których prowadziły cztery bramy. Niegdyś główne wejście prowadziło od północy przez Złotą Bramę, bogato zdobioną; do dziś zachowały się tylko fragmenty tamtych oryginalnych zdobień.

Nietrudno odkryć, że współczesne uliczki to w rzeczywistości dawne pałacowe korytarze, które zachowały swój pierwotny układ. Na obszarze dawnego pałacu można się doliczyć ponad 200 kamienic, w których mieszka 3 tys. osób. W wąskich uliczkach kryją się kawiarnie, restauracje, butiki, obiekty usługowe. I punkty widokowe, z których rozciągają się niesamowite panoramy.

Dziś większość turystów wchodzi od południa przez Bramę Brązową, od promenady Riva. W pobliżu znajduje się reprezentacyjny Perystyl, dziedziniec otoczony rzędami korynckich kolumn, obok którego umiejscowione były cesarskie apartamenty. To właśnie tu cesarz pokazywał się mieszkańcom.

Cesarz na emeryturze

Odwiedzający starówkę w Splicie nie muszą wiedzieć, że Dioklecjan nie był miłym, sympatycznym cesarzem, który na emeryturze uprawiał w Splicie warzywa (choć rzeczywiście to robił), a najbardziej lubił kapustę. Był synem epoki. Prześladowania chrześcijan były najbardziej systematyczną falą zbrodni w historii cesarstwa rzymskiego; mordowanie chrześcijan, którzy odmawiali boskości cesarzowi, było elementem strategii mającej zabezpieczyć władzę.

Reklama

Prześladowania były drobiazgowo zaplanowane, wprowadzane serią edyktów z lat 303-304. Nakazywały niszczenie kościołów i ksiąg oraz konfiskatę majątków i pozbawiały chrześcijan praw obywatelskich. Kolejne edykty nakazywały aresztowanie duchownych i zmuszały do składania ofiar pogańskim bogom.

Odmowę karano robotami w kopalniach, torturami lub śmiercią. Głównym miejscem kaźni w Dalmacji była Salona, skąd pochodził sam Dioklecjan. W 304 r. stracono tam m.in. biskupa – św. Domniusza (św. Dujama), patrona Splitu.

Mieszanka stylów

Perystyl, uznawany za najlepiej zachowany element pałacu, jest dziś popularnym miejscem spotkań turystów i mieszkańców. Za jego wschodnią kolumnadą znajduje się unikatowa Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywana Katedrą św. Dujama, jedna z najstarszych katedr chrześcijańskich na świecie. Powstała w VII wieku z Mauzoleum Dioklecjana, oprawcy tego świętego. Po upadku Salony przeniesiono tu relikwie św. Dujama.

Wnętrze katedry zachwyca portalami, drewnianymi rzeźbami z XIII wieku oraz zachowanymi fragmentami mozaik i fresków. W skarbcu przechowywany jest Ewangeliarz św. Dujama z VI wieku. Pod kościołem znajdują się krypty. Trudno powiedzieć, jaką funkcję pełniło to pomieszczenie w czasach starożytnych, ale nie było to miejsce cesarskiego pochówku.

Wąska uliczka po drugiej stronie Perystylu prowadzi do baptysterium przekształconego z dawnej świątyni Jowisz. W XIII wieku przeniesiono tu część XI-wiecznych kamiennych elementów wyposażenia katedry. Warto zwrócić uwagę na kasetonowy sufit, który stał się wzorem dla renesansowych artystów.

Palec Grgura

Reklama

Tuż za Złotą Bramą znajduje się olbrzymi pomnik Grgura Ninskiego (Grzegorza z Ninu) – biskupa znanego z walki o język narodowy w liturgii – dłuta Ivana Meštrovicia, najwybitniejszego chorwackiego rzeźbiarza XX wieku, blisko związanego z miastem.

Co ciekawe, Meśtrović wygrał w 1939 r. konkurs na projekt pomnika upamiętniającego Józefa Piłsudskiego i Bitwę Warszawską 1920 r. Prace nad konnym pomnikiem Marszałka wraz z łukiem triumfalnym, które miały stanąć w Warszawie na Placu na Rozdrożu, przerwał wybuch II wojny światowej.

Już poza starówką znajduje się Galeria Meštrovicia, w której można podziwiać imponujący zbiór rzeźb i rysunków, także tych dotyczących postaci bp. Grgura Ninskiego. Według lokalnej legendy, potarcie dużego palca u lewej stopy figury przynosi szczęście i spełnia marzenia. Palec ten jest więc mocno wytarty, co świadczy o tym, że wielu szuka szczęścia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

Tatry: Ponad 4,1 mln wejść na szlaki od początku roku

2026-09-16 11:59

[ TEMATY ]

Tatry

Adobe Stock

Od początku roku do końca sierpnia Tatrzański Park Narodowy odnotował ponad 4,1 mln wejść na szlaki. Nie oznacza to jednak, że tylu turystów wędrowało po Tatrach, ponieważ ta sama osoba może być ujęta w statystykach wielokrotnie – wyjaśnił Park.

Największą popularnością cieszyła się trasa do Morskiego Oka. Przez punkt wejściowy na Palenicy Białczańskiej odnotowano w tym czasie ponad 834 tys. wejść. Kolejką linową na Kasprowy Wierch do końca sierpnia wjechało ponad 455,5 tys. osób, a do Doliny Kościeliskiej odnotowano ponad pół miliona wejść.
CZYTAJ DALEJ

Diecezja bydgoska powołuje delegata ds. bezpieczeństwa

2026-09-17 08:23

[ TEMATY ]

Diecezja bydgoska

Red.

Ordynariusz diecezji bydgoskiej – bp Krzysztof Włodarczyk – z dniem 15 września 2026 roku mianował ks. Piotra Przyszlakowskiego diecezjalnym delegatem ds. bezpieczeństwa.

Obowiązkiem delegata będzie m.in. uczestnictwo w Zespole ds. bezpieczeństwa na czas kryzysu i wojny - brzmi komunikat Biura Prasowego Diecezji Bydgoskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję