Harmonijnie godzą Państwo przekazywanie wiedzy oraz formowanie uczniów w etosie obywatelskim i patriotycznym z wiernością tradycji chrześcijańskiej […]. Życzę, by pod barwami narodowymi łączyli się Państwo – nauczyciele, uczniowie, absolwenci, rodzice i wszyscy przyjaciele szkoły, we wspólnotę ludzi miłujących wolność i polskość” – napisał w liście gratulacyjnym z okazji 30-lecia KSP im. Świętej Rodziny w Szczecinie prezydent RP Karol Nawrocki.
Prekursorzy
O historii Katolickiej Szkoły Podstawowej im. Świętej Rodziny pisaliśmy na łamach naszego Tygodnika już nie raz. To prekursorzy katolickiego szkolnictwa w naszym mieście, wyznaczający wysokie standardy kolejnym powstałym placówkom tego typu. Z uwagi na swą pierwotną lokalizację przylgnęła do niej nazwa: KSP Orawska. Przez 23 lata funkcjonowania w tym miejscu była szkołą niepubliczną. Od września 2019 r. została przeniesiona do przestronniejszego budynku przy ul. Budziszyńskiej, stając się jednocześnie szkołą publiczną, jednak nie rejonową. Tam kwitnie do dziś.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W 1996 r. naukę w katolickiej podstawówce rozpoczęło 27 uczniów pod opieką 5 nauczycieli. Dziś kadrę szkoły stanowi 45 nauczycieli, mających pod opieką 350 uczniów, a funkcjonowanie placówki wspiera 11 pracowników administracyjnych i obsługi. Pierwszym dyrektorem szkoły była mgr Henryka Naumowicz. Następnymi: mgr Agnieszka Obrycka, mgr Roman Ławniczak, a od 2009 r. funkcję tę pełni mgr Dorota Bednarek. Prefektami szkoły byli księża: Stanisław Krzyżanowski, śp. Wojciech Manelski, Andrzej Supłat, Paweł Płaczek, Marcin Duda, Wojciech Koladyński, Paweł Górzyński, a obecnie ks. Marcin Nockowski. Organem prowadzącym szkołę jest Centrum Edukacyjne Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej.
Jubileusz
Choć każdej inauguracji roku szkolnego w szkołach katolickich towarzyszy podniosła oprawa, tegoroczną wzbogacono o akcenty jubileuszowe. Tradycyjnie rozpoczęto Mszą św. Przewodniczył jej ks. Michał Mikołajczak w asyście kapłanów związanych wcześniej lub obecnie ze szkolnictwem katolickim, a homilię wygłosił ks. prał. Adam Buczma, gospodarz miejsca. Grono gości stanowili m.in. dyrektorzy szkół katolickich Szczecina, reprezentanci lokalnych władz samorządowych oraz szczecińskiego Kuratorium Oświaty oraz absolwenci i przyjaciele szkoły. Świętujących jubileusz odwiedził też metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel, który składając gratulacje wyróżnił pedagogów z 25-letnim stażem medalem 900-lecia misji św. Ottona z Bambergu. Otrzymali go: Irena Błońska, Iwona Hilicka, Małgorzata Piwko, Beata Rostkowska, Iwona Sadowska-Żelazny, Anna Śmietana oraz Magdalena Trojanowska. Odczytany też został list gratulacyjny od prezydenta RP Karola Nawrockiego z okazji jubileuszu szkoły i wręczono symboliczny dar dla szkoły – flagę Polski.
Jubileuszowe uroczystości zakończyło spotkanie zaproszonych gości w murach szkoły, gdzie szkolny zespół aktorów zaprezentował retrospektywne, z humorem wykonane przedstawienie spinające trzy dekady istnienia szkoły i gdzie na wszystkich czekał smaczny poczęstunek.
Dzieci. Wartości. Modlitwa
Reklama
Placówka ta powstała dzięki determinacji i pasji wielu pedagogów i pracowników szkoły, a także ufności rodziców powierzających kształcenie swych dzieci, a nade wszystko z Bożą pomocą. Jak to było opowiadają ci, którzy towarzyszyli jej początkom. Oddajmy im głos.
– Początki były niezapomniane. Niewielka szkoła, małe klasy (liczebnie i powierzchniowo). Moja pierwsza klasa liczyła 12 uczniów. Z roku na rok dzieci jednak przybywało. Mieliśmy własną kuchnię i stołówkę, więc gdy rankiem wchodziło się do szkoły, witały nas zapachy przygotowywanego obiadu. Jak w domu. – wspomina polonistka Iwona Hilicka. – Pamiętam poranne modlitwy, które nas bardzo „zbliżały”, bo hol szkolny był mały i musieliśmy stać blisko siebie. Ale kiedy śpiewaliśmy pieśni, to aż huczało. Mało liczne grono pedagogiczne sprzyjało poznawaniu się i zawiązywaniu bliższych relacji oraz dobrej współpracy. A uczniowie? Jak zawsze… wymagający: pracy, pomysłów, czasu a przede wszystkim serca.
– Wyjątkową chwilą dla mnie jest codzienna poranna modlitwa z młodszymi klasami. Pomaga obrać właściwy kierunek każdego dnia – podkreśla Małgorzata Piwko, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, wieloletnia wychowawczyni. – Mamy też szkolne Msze św., rekolekcje, szkolne roraty, szkolną Pierwszą Komunię św. klas trzecich. Tu zawsze mogę bez obaw mówić o swojej wierze nie narażając się na krytykę. Nikt z rodziców nie czuje się urażony, że w pracy z dziećmi odwołuję się do wartości chrześcijańskich. Dla mnie samej ta szkoła jest miejscem dojrzewania w wierze dzięki ludziom, którzy wspierają duchowo nie tylko w trudnych chwilach.
Reklama
– Im więcej dzieci, nauczycieli, tym trudniej utrzymać kameralny charakter funkcjonowania zespołu – z nutką nostalgii opowiada Irena Błońska, obecnie wicedyrektor szkoły, wcześniej nauczycielka najmłodszych. – Czasy sprzed przeprowadzki i teraźniejsze, to jakby dwa inne środowiska, dwie różne rzeczywistości. Generalnie tu nam jest wspaniale. Przede wszystkim dla dzieci, bo mają przestrzeń, której przy Orawskiej już brakowało. Lokalowo jest nam zdecydowanie lepiej. Chylę czoła przed odwagą pani dyrektor, że zdecydowała się na takie przedsięwzięcie (przenosiny szkoły na ul. Budziszyńską – przyp. red.). Tutejsze warunki dla dzieci i dla nauczycieli są doskonałe. Pamiętam, już z ostatnich lat na Orawskiej, że nawet biblioteka była w pokoju nauczycielskim, bo brakowało nam sal. Gdzie tylko mogliśmy, tworzyliśmy nową salę, a tu pod tym względem mamy komfort i do tego szkolne boisko.
– Szkoły katolickie, także szczecińskie, nie mogą narzekać na brak chętnych – mówi prefekt szkoły ks. Marcin Nockowski, przedstawiając co przyciąga do nich rodziców powierzających im edukację swoich dzieci. – To zainteresowanie bardzo nas cieszy. Oznacza, że szkoła o profilu katolickim jest potrzebna. Wartości chrześcijańskie, dobry poziom nauki i oferta edukacyjna, to niewątpliwie przyciąga. Do tego jeszcze: wysokie poczucie bezpieczeństwa, właściwe i integralne wychowanie, mniejsza społeczność szkolna, indywidualne podejście do ucznia i rodzica, dobra kadra pedagogiczna i oddani pracownicy „z sercem”. To niewątpliwie atuty naszej szkoły, na co wskazują sami zainteresowani.
Życzymy, by misja edukacyjna realizowana w duchu wartości chrześcijańskich była w dalszym ciągu rozpoznawalnym wyróżnikiem szkoły, a patronat Świętej Rodziny sprzyjał atmosferze pracy i nauki – Redakcja Kościoła nad Odrą i Bałtykiem, dodatku do TK Niedziela.
