Jeszcze kilka lat temu mRNA kojarzyło się niemal wyłącznie ze szczepionkami przeciw COVID-19. Dziś może stać się podstawą zupełnie innego rodzaju terapii, takiej, która uczy układ odpornościowy rozpoznawać nowotwór konkretnego człowieka. Najnowsze wyniki dużego badania klinicznego są na tyle dobre, że coraz częściej mówi się o ważnym kroku w rozwoju spersonalizowanych szczepionek przeciwnowotworowych. Nasuwające się słowo „przełom” warto jednak na razie opatrzyć gwiazdką.
Szczepionka na miarę
Wyobraźmy sobie dwóch pacjentów z czerniakiem. U obu chirurg usuwa guz, obaj otrzymują podobną diagnozę, ale na poziomie molekularnym ich nowotwory wcale nie muszą być identyczne. W komórkach każdego z nich powstały inne mutacje. I właśnie tę różnicę wykorzystuje eksperymentalna terapia o nazwie intismeran autogene, wcześniej znana jako V940 lub mRNA-4157. Nie jest to szczepionka produkowana w milionach identycznych fiolek. Preparat powstaje indywidualnie dla pacjenta. Po operacji pobiera się fragment jego nowotworu i analizuje materiał genetyczny guza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
