Jedyną szansą na poprawę katastrofalnych warunków życia w Burundi oprócz pomocy ekonomicznej jest edukacja. Od 30 lat Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus przychodzą z pomocą najmłodszym
mieszkańcom tego afrykańskiego państwa. Ale nauka kosztuje. Dlatego Siostry Karmelitanki powołały do istnienia akcję pomocy nazwaną "Adopcją serca". Polega ona na przyjęciu małego Afrykańczyka do polskiej
rodziny, pomimo że pozostaje on nadal w swojej ojczyźnie. Przyjęcie jest symboliczne i wyraża się w regularnej pomocy materialnej. Celem adopcji jest pomoc dziecku w jak
najszybszym usamodzielnieniu się, czyli zdobyciu zawodu. Rodzina adopcyjna wpłaca na konto Biura Misyjnego Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus równowartość 15 dolarów na miesiąc, tj. ok. 70 zł. Pieniądze
są przekazywane karmelitańskim placówkom w Burundi z przeznaczeniem dla konkretnego dziecka. Kwota ta wystarcza na skromne utrzymanie i wykształcenie dziecka w zakresie
szkoły podstawowej. A po jej ukończeniu nauki zawodu. Do tej pory siostrom z Sosnowca udało się zdobyć sponsorów dla 58 maluchów, a już kolejnych 52 czeka w kolejce.
I bardzo ważne jest, by zadeklarowaną pomoc utrzymać przez kilka lat, bo gdy dziecko rozpocznie naukę, to trudno by ją w połowie przerywało.
Bliższe informacje dotyczące "Adopcji serca" można uzyskać pod nr tel.: (0-32) 297-18-59. Wpłaty złotówkowe można dokonywać na konto: Siostry Karmelitanki Dzieciątka Jezus, ul. S. Teresy Kierocińskiej
25, 41-209 Sosnowiec, PKO BP o/Sosnowiec nr 7210202498-106450425. Za okazaną pomoc serdecznie dziękujemy.
Nabożeństwo w słoweńskiej Planicy zakończyło się tragedią. Ksiądz Robert Emeršič zmarł podczas Mszy św. po użądleniu przez osę, co spowodowało silną reakcję alergiczną. Pomimo prób, księdza nie udało się uratować - informuje portal noviny.sk.
Świadkowie zdarzenia znaleźli się w dramatycznej sytuacji, gdyż Msza św. w ciągu kilku chwil przerodziła się w walkę o życie duchownego.
Po trzęsieniu ziemi w Wenezueli polscy pallotyni w Guarenas wyszli z Najświętszym Sakramentem na ulice parafii. Ks. Dawid Dziedzic SAC mówi Vatican News o „spacerze z Panem Bogiem”, podczas którego mieszkańcy wychodzili z domów ze łzami, a dzieci wołały, by wspólnie modlić się o to, żeby trzęsienie ziemi nie wróciło.
Guarenas to miasto położone niedaleko Caracas, gdzie posługują polscy pallotyni. W pierwszych dniach po tragedii parafia udzielała pomocy doraźnej tym, którzy nie mogli wrócić do domów. Dziś poszkodowani, którzy mają taką możliwość, wracają do swoich mieszkań, a dla pozostałych organizowane są centra pomocy.
Chcemy przede wszystkim, aby Ojciec Święty czuł się w Castel Gandolfo dobrze, odpoczął i zrealizował cele, o których sam mówił: modlitwę, odpoczynek, lekturę i sport - mówi w rozmowie z Vatican News ks. Tadeusz Rozmus SDB, proboszcz papieskiej parafii św. Tomasza z Villanuevy. Polski salezjanin opowiada o pierwszych chwilach papieskich wakacji, wspomnieniach z ubiegłego roku oraz emocjach mieszkańców związanych z powrotem papieża do Pałacu Apostolskiego.
Ks. Tadeusz Rozmus przyznaje, że nie spodziewał się, iż podczas pierwszego wystąpienia z balkonu Pałacu Apostolskiego Leon XIV osobiście pozdrowi proboszcza i parafię.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.