Zemsta, zemsta, zemsta na wroga,/ Z Bogiem – i choćby mimo Boga!” – krzyczy Konrad w III części Dziadów. Mocne. Zwłaszcza że Dziady były tegoroczną lekturą Narodowego Czytania. Czytaliśmy więc Mickiewicza narodowo, a potem – jak zwykle – zabraliśmy się do narodowego komentowania siebie nawzajem. Tylko że Mickiewicz zastawił pułapkę. Kilka wersów dalej Konrad chce „zapuszczać kły w duszę”, aż inni również staną się upiorami. A wtedy ks. Lwowicz woła: „Konradzie, stój, dla Boga! to jest pieśń pogańska”. Kapral poprawia: „to jest pieśń szatańska”. Gniew, który zaczął się od rzeczywistej krzywdy, przeistacza się w pragnienie zemsty. Ofiara chce już nie tylko sprawiedliwości. Chce, żeby wróg cierpiał, a potem – żeby cierpienie zostało podane dalej. Jak post na Facebooku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
