Bywają takie dni, w których największą odwagą jest nie zacisnąć zęby, lecz je rozluźnić. Odłożyć telefon i nie odpowiedzieć natychmiast na każdą wiadomość na komunikatorze, nie wygrać kolejnej dyskusji. Przyznać, że dziś nie uratujemy świata, nie naprawimy relacji, nie uporządkujemy własnego życia, a tym bardziej życia innych. Są też jednak takie chwile, kiedy odpuszczenie przestaje być troską o siebie, a staje się zgodą na cudzą krzywdę, kłamstwo albo pogardę. Wtedy trzeba się zatrzymać... i powalczyć. Na przykład wtedy, gdy w grę wchodzi krzywda dziecka.
Oba gesty czasem z zewnątrz mogą wyglądać podobnie. Człowiek, który odpuszcza, może sprawiać wrażenie słabego. Człowiek, który walczy o sprawę, może wyglądać na konfliktowego. Tymczasem dojrzałość nie polega ani na nieustępliwości, ani na wiecznej rezygnacji. Polega na rozpoznaniu, co jest naprawdę ważne, a co tylko głośne.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
