Reklama

Wakacje z KSM

Niedziela lubelska 33/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży prowadzi dwa ośrodki rekolekcyjno-wypoczynkowe: jeden w Józefowie nad Wisłą, drugi w Częstoborowicach. Pierwszy z nich przeznaczony jest dla dzieci i gimnazjalistów, w drugim zazwyczaj wypoczywają licealiści i studenci. Co ciekawe, mogą tam wybrać się nie tylko osoby wierzące. Ktoś "spoza" Kościoła również znajdzie tam swoje miejsce, oczywiście pod warunkiem przestrzegania katolickiego charakteru spotkań. Jak wspominają organizatorzy, bywało, że mieli do czynienia nawet z osobami, które znalazły się na owych koloniach nie wiedząc, że są to przedsięwzięcia katolickie, prowadzone przez KSM. Bywało tak chociażby w przypadku podopieczych z domów dziecka, kierowanych przez wychowawców. Nie wszystkim powiedziano co to za obóz i na czym polega jego specyfika. Reklamacji jednak nie było i tacy wychowankowie całkiem dobrze odnaleźli się w tej formie spędzania wakacji.
Interesującym pomysłem był obóz polsko-czeczeński. Zamierzenie udało się zrealizować dzięki pomocy Centrum Wolontariatu, które prowadzi świetlicę dla uchodźców z Czeczenii. Wyjątkowo w obozie brały udział matki wypoczywających dzieci. Pozwolono na to, bo - jak mówi Lucyna Borek z KSM - biorąc pod uwagę wszystko to, co ci ludzie przeszli, nie jest dziwnym, że matki nie chciały pozostawiać swoich pociech pod cudzą opieką. Nie przeszkadzało nawet to, iż w praktyce był to obóz katolicko-muzułmański. Czeczeni uczestniczyli w nabożeństwach i Mszach św., mając okazję zobaczyć, jak wygląda mało dla nich znana chrześcijańska liturgia. Obóz polsko-czeczeński nie był jedynym międzynarodowym; podobne odbyły się w Częstoborowicach, a brali w nim udział Ukraińcy, Litwini i Francuzi.
Na turnus przyjmuje się ok. 30 osób. Jeśli chętnych jest dużo więcej niż miejsc, to powstaje lista rezerwowa. Zapisani mają szansę na wyjazd wówczas, gdy ktoś z uczestników w ostatniej chwili zrezygnuje z wyjazdu. O zapisie warto więc pomyśleć trochę wcześniej, nawet na miesiąc przed wakacjami. Jedynie w czasie pielgrzymek do Częstochowy zdarzają się "luźniejsze" grupy. Kolonie prowadzone są przez dwa wakacyjne miesiące. Obozy są jedno- i dwutygodniowe. W sumie KSM organizuje około 5-6 wakacyjnych turnusów. Każdy turnus ma zapewnioną opiekę księdza i kadry pedagogicznej. Dzień zorganizowany jest według liturgii godzin. Ma to ten pozytywny aspekt, iż jest okazją do zapoznania się z podstawowymi modlitwami Kościoła. Oprócz tego organizowane są konferencje - co roku na inny temat. To jest ta "poważniejsza" część KSM-owskich wakacji. Oprócz tego uczestnikom zapewnia się zwykłą zabawę: od wspólnych spacerów poprzez ogniska po podchody czy innego rodzaju zabawy.
KSM organizuje tego typu obozy od 1995 r. Początki nie były łatwe, szczególnie kiedy była potrzeba wyremontowania przekazanych na ten cel budynków. Niektóre prace trzeba było wykonywać samemu. Oznaczało to również staranie się o pieniądze na remonty czy o inną pomoc. To, czy się opłacało, z pewnością najlepiej ocenić mogą ci, którzy na obozy zdecydowali się pojechać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy

2026-02-25 11:54

[ TEMATY ]

Częstochowa

pixabay.com

Alarm

Alarm

W środę rano funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali prezydenta Częstochowy Krzysztofa M. Sprawa dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa korupcyjnego - poinformował rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Do zatrzymania samorządowca doszło na polecenie prokuratora śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Prezydent został zatrzymany w Częstochowie, w okolicy miejsca zamieszkania.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję