Reklama

Niedziela Małopolska

Wadowice: Kolędnicy misyjni w Roku Miłosierdzia

9 stycznia półtora tysiąca Kolędników Misyjnych z archidiecezji krakowskiej gościła parafia św. Piotra Apostoła w Wadowicach z proboszczem i dziekanem ks. Tadeuszem Kasperkiem oraz szkoła podstawowa im. Jana Pawła II z dyr. Joanną Zając. Mszy św. przewodniczył bp Jan Zając wraz z licznymi kapłanami, którzy przyjechali z grupami kolędniczymi.

[ TEMATY ]

kolęda

kolędowanie

kolędnicy misyjni

Archiwum Wydziału Duszpasterstwa misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Miałem radość przeżywać takie spotkanie, podobne do dzisiejszego, również radosne, w szpitalu dziecięcym w Prokocimiu. W święta spotkałem się z dziećmi chorymi. Serce Jezusa dotarło także do dzieci bardzo chorych. Dziś widzę, że macie radosne oblicza, bo spotkaliście się z gwiazdą betlejemską i jak niegdyś Mędrców, tak dziś zaprowadziła was ona do żłóbka. Oni przeszli przez bramę życia, spotkali się z Jezusem, który przyszedł do nas przez Bramę Nieba. Wy przeszliście przez Bramę Miłosierdzia – mówił bp Jan w czasie homilii i dodał: - To święto, to ukoronowanie waszej pracy. Dzięki, że przechodziliście przez bramę własnego serca i chodziliście do bram ludzi znanych i nieznanych. Pan Jezus pragnie przyjść do każdego serca. Pomóżcie przyjść innym do Niego. Otwarte są serca dzieci w krajach misyjnych, do których docierają misjonarze. I wy również jesteście misjonarzami. Obyście nie ustawali w niesieniu radości w domu, szkole, parafii i tym, co są daleko w krajach misyjnych. Spójrzcie na ołtarz, tutaj przyjdzie Pan Jezus, przyjdzie do naszych serc w komunii, abyśmy doświadczyli czułości Boga Ojca i byśmy tę czułość nieśli innym.

Reklama

Ukoronowanie pracy Kolędników Misyjnych
Archidiecezjalne Spotkanie Kolędników Misyjnych to ukoronowanie pracy Kolędników Misyjnych. Praca należy do dorosłych, tymczasem dzieci podejmują trud kolędowania, by nieść Dobrą Nowinę o Zbawieniu mieszkańcom miast i wiosek. Jest to niemały trud, bo idą w pogodę i w niepogodę, w śniegu i deszczu, rezygnując z ciepła swoich domów. Są to odważni mali misjonarze. Nawet dzieci niepełnosprawne biorą udział w tym kolędowaniu, także dzieci na wózkach inwalidzkich. To bardzo budujące, że pomimo swojej niepełnosprawności mają Pana Jezusa w sercu i tym chcą się dzielić z innymi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zebranymi przy tej okazji ofiarami pomagają swoim rówieśnikom niemal na wszystkich kontynentach. Dzieci te nie mają środków do życia, do nauki, często głodują, ich mieszkaniem jest ulica, nie mają opieki medycznej. W tym roku głównie nasz wzrok kierujemy na dzieci z Madagaskaru, które między innymi pracują w kamieniołomach, handlują owocami i jarzynami, aby zdobyć środki na utrzymanie. Dzięki ubiegłorocznym ofiarom, nasza archidiecezja pomogła w realizacji dzieł wspierających dzieci w następujących krajach: Tanzanii, Sudanie, Peru, Brazylii, Indiach, Ukrainie i Rosji.

Misyjna droga kolędników
W Wadowicach dzieci spotkały się z misjonarzami Dorotą Kozieł z Peru, Wolontariuszami Misyjnymi Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, którzy pracowali na Madagaskarze oraz z ks. Tomaszem Bochnakiem, który był na doświadczeniu misyjnym w Indiach.

Kuchnia misjonarza
Tradycyjnie gościmy dzieci „czym chata bogata”. Do tego przyczyniają się sponsorzy, którzy w tym roku obdarzyli nas pieczywem, wędliną, serem, herbatą i słodyczami. Przygotowaniem kanapkowych wiktuałów i paczek zajęły się ofiarnie Parafianki.

Reklama

Śpiew i służba liturgiczna
Podczas Mszy św. i zawiązania wspólnoty oraz przejścia przez Bramę Miłosierdzia śpiewała schola z parafii Jana Pawła II z Nowego Targu. Spotkania z misjonarzami uświetniały swym śpiewem schole z Zembrzyc i Marcówki oraz Juszczyna i Kojszówki. Dary ofiarne – symbole i stroje z poszczególnych kontynentów przygotowała p. Bożena Ciosińska z parafii Matki Bożej Dobrej Rady z Krakowa-Prokocimia oraz s. Teresa Kaczan z Bukowiny Tatrzańskiej. Modlitwę wiernych przygotowały dzieci z s. Łucją Kramarz z Proszowic. Czytało dziecko z parafii Matki Bożej Fatimskiej z Krakowa. Podziękowanie ks. biskupowi przygotowały dzieci z p. Jadwigą Puchalską z Wawrzeńczyc.

Koncert
Podziwialiśmy młode talenty muzyczne dzieci i młodzieży ze Szkoły Muzycznej z Suchej Beskidzkiej, którzy wykonali kolędy nagrodzone w Konkursie Kompozytorów na Kolędę Misyjną „Miłość i Miłosierdzie”. Uczniom z tej szkoły towarzyszyli: p. dyr. Renata Trybała, członkowie Jury: p. Teresa Frączkiewicz - Kirkov, Katarzyna i Marek Hampel, s. Benita Skrzyp, nazaretanka, twórczyni regulaminu konkursu kompozytorów.

Wolontariusze
Podczas spotkania opiekę nad dziećmi wzięli wolontariusze z Gimnazjum nr 48 z katechetką p. Beatą Safian, wolontariusze z Gimnazjum z Niepołomic z p. katechetką Marią Wolna oraz harcerze z parafii NSPJ w Krakowie.

Prowadzenie
Spotkanie prowadzili Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Misyjnego Kurii Metropolitalnej w Krakowie ks. Tadeusz Dziedzic i siostry klawerianki: s. Bożena Najbar, s. Danuta Stępak i s. Agnieszka Błażejowska.

Konkursy
Przygotowaniom do kolędowania misyjnego towarzyszyły konkursy. W tym roku zorganizowaliśmy konkurs muzyczny i plastyczny. Wzięło w nich udział 175 dzieci.

Konkurs Kompozytorów na Kolędę Misyjną: ”Miłość i Miłosierdzie”
I miejsce: Weronika Bojęś z Juszczyna
II miejsce: Dagmara Janikowska i Sabina Polak z Suchej Beskidzkiej
III miejsce: Sabina Polak z Suchej Beskidzkiej
Wyróżnienia: Wiktoria Kurek z Woli Radziszowskiej i Patrycja Gwizdz z Lachowic.

Konkurs plastyczny „Jedno wydarzenie z życia misjonarza”
I miejsce: Angelika i Jakub Kordaszewscy z Racławic, Anastazja Badan ze Stanisława Górnego.
II miejsce: Mikołaj Królczyk z Mogilan, Szymon Jelonkiewicz z Proszowic
III miejsce: Zuzanna Biela z Sułkowic, Emilia Skarbek z Krakowa z par. MB Ostrobramskiej

Zgłoszone miejscowości, parafie i szkoły, z których wzięły udział w spotkaniu grupy kolędnicze:
Balice, Budzów, Bukowina Tatrzańska, Dębno, Frydrychowice, Głogoczów, Górka Kościelnicka, Groń Leśnica, Harklowa, Szlembark, Chocznia, Chrzanów, Jaworzno (diec. sosnowiecka), Juszczyn, Kojszówka, Kalwaria Zebrzydowska, Karniowice Dulowa, Kłaj, Koźmice Wielkie, Kraków-Bronowice Małe, Kraków Gimnazjum nr 48, Kraków – Mogiła SP nr 80, Kraków par. MB Dobrej Rady, Kraków par. MB Fatimskiej Os. Podwawelskie, Kraków par. MB Ostrobramskiej, Kraków par. św. Kazimierza SP nr 38, Kraków par. MB Nieustającej Pomocy w Mistrzejowicach, Łopuszna, Knurów, Mogilany, Morawica, Niedzica, Niegowić, Niepołomice Gimnazjum, Niepołomice par. Dziesięciu Tysięcy Męczenników, Nowy Targ par. Jana Pawła II, Pcim, Płaza, Ponikiew, Poronin, Proszowice (diec. kielecka), Racławice, Rzeszotary, Skawinki, Śleszowice, Spytkowice k/Chabówki, Spytkowice k/Zatora, Stanisław Górny, Strumiany, Śledziejowice, Sułkowice, Szaflary, Wadowice Zawadka, Wawrzeńczyce, Węglówka, Raba Wyżna, Zembrzyce, Marcówka, Zubrzyca Górna.

2016-01-12 14:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolęda - wpuścić czy zaprosić?

Niedziela wrocławska 2/2010

[ TEMATY ]

kolęda

Archiwum Niedzieli Wrocławskiej

Jeszcze dwadzieścia lat temu wizyta duszpasterska to było coś. Pomimo panoszącej się komuny nie sposób było oderwać Polaków od głęboko zakorzenionego w tradycji obyczaju. I nieważne, czy kapłan przychodził do wielkomiejskiego bloku czy wiejskiej chatki. Ludzie wiedzieli, Kto przychodzi. Jako mały chłopiec obserwowałem przygotowania mamy, która na długo przed wizytą ścieliła stół białym obrusem, kładła na nim krucyfiks, świece i nasze zeszyty. Patrzyłem na ojca, który niecierpliwie wyczekiwał kapłana na klatce schodowej. W ten klimat wpisywaliśmy się też my, dzieci, gapiąc się w okna i rywalizując między sobą, kto pierwszy zobaczy ministranta. Nie do pomyślenia było, że drzwi naszego domu mogły być tego dnia zamknięte. Dziś chodzenie po kolędzie to wielka niewiadoma. Wiele domów nadal czeka na błogosławieństwo, wspólną modlitwę i rozmowę. Sporo jest też osób, które co prawda przyjmują jeszcze księdza, ale kierują się bardziej tradycją niż potrzebą serca lub chcą dyskutować o problemach współczesnego świata. Nie brakuje jednak i takich, których celem jest jedynie wykrzyczenie tego, „co myślą” o Kościele, proboszczu i organistce. Niestety wiele domów pozostaje podczas kolędy zamkniętych. Nie zawsze z powodu niechęci, często ze względu na pracę i obowiązki, ale jednak. - A właściwie, to po co jest kolęda? - można by zapytać, kiedy praktycznie każdy Polak ma pod nosem kościół. Najgłębszym uzasadnieniem odwiedzin duszpasterskich jest zwiastowanie Dobrej Nowiny i wspólna modlitwa w miejscu, w którym mieszkamy, czyli w naszej codzienności. Mówiąc zaś dosadniej - to Bóg wchodzi w dom a my, wspólnota, go przyjmujemy. To wielki zaszczyt podejmować Takiego gościa i nasze świadectwo. Pamiętajmy więc, że kolęda jest przede wszystkim aktem religijnym, a nie miejscem na politykowanie przy bogato zastawionym stole, czasem nawet, o zgrozo, z alkoholem. Goszcząc Jezusa warto, jak Maria, skupić się na wymiarze duchowym wizyty bez ubierania jej, jak Marta, w tak naprawdę zbędne dodatki. Innym, ważnym wymiarem kolędy jest potrzeba osobistego zapoznania się duszpasterzy z wiernymi. Dotyczy to zwłaszcza parafii wielkomiejskich liczących po kilka tysięcy osób. Kapłani powinni mieć rozeznanie, komu służą, ilu mają parafin, kim oni są, jaka jest ich kondycja moralna i potrzeby duchowe, a nawet materialne. Kolęda stwarza też świetną okazję, aby zorientować się na kogo z wiernych mogą w przyszłości liczyć, np. podczas procesji czy organizowania pomocy w ramach Caritas. Po to jest właśnie rozmowa. Zdarza się jednak, że bywa lakoniczna i jakby „o pogodzie”. A przecież w wielu przypadkach jest wyczekiwana. Duszpasterze tłumaczą się, i nie bez racji, brakiem sił i niechęcią do późniejszych zobowiązań - „Każdy dom to osobny i bogaty świat” - odpowiadają - Nie da się go poznać podczas jednej wizyty”. Dla mnie osobiście największym problemem wizyty duszpasterskiej pozostaje czas jej trwania. 5 minut obecności kapłana w domu to zdecydowanie za mało, aby się sobie przedstawić i nawiązać rozmowę. Owszem, rozumiem sytuację, że duchowny każdego wieczoru ma do obejścia, nawet i 60 domostw, rozumiem, że ma w tym czasie również inne, ważne obowiązki. Ale niesmak i tak pozostaje, że ksiądz „przyszedł, pomodlił się i wyszedł”. Być może wyjściem z tej sytuacji jest zaproszenie „naszego” księdza w innym terminie lub rozciągnięcie kolędy na dłuższy czas. Bo przecież i duszpasterzom i nam, wiernym, chodzi o spotkanie z Jezusem.
CZYTAJ DALEJ

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei

2026-09-16 13:22

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pl.wikipedia.org

"Przypowieść o robotnikach w winnicy"

Przypowieść o robotnikach w winnicy

Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
CZYTAJ DALEJ

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję