Reklama

Diecezjalna Pielgrzymka Róż Różańcowych do Rokitna

Skarb diecezji

Kilka tysięcy osób wzięło udział 5 października w pielgrzymce Żywego Różańca do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Już na początku Mszy św. bp Paweł Socha podziękował członkom Żywego Różańca za liczniejszą niż zwykle obecność oraz za dzieło modlitwy, zwłaszcza za Ojca Świętego oraz o powołania kapłańskie. Wskazując na wielką siłę modlitwy różańcowej, Ksiądz Biskup nazwał pielgrzymów „skarbem diecezji”. Po Mszy św. bp Socha poświęcił kolejną stację Kalwarii Rokitniańskiej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słodki łańcuch

Reklama

- Dlaczego tak się trzymamy Różańca? - pytał w homilii bp Paweł Socha. - Wyjaśnia nam to Papież, który dał nam Różaniec na nowe tysiąclecie jako źródło kontemplacji Chrystusa i nazwał go „łańcuchem słodkim, który wiąże nas z Bogiem”.
Ksiądz Biskup zachęcał następnie do kontemplacji Oblicza Chrystusa poprzez modlitwę różańcową. Nawiązując do listu Rosarium Virginis Mariae Jana Pawła II, bp Socha wyjaśniał pielgrzymom, iż Różaniec jest w swej istocie modlitwą kontemplacyjną. - Dla wielu ludzi „kontemplacja” to słowo nie z tego świata - mówił bp Socha. - Wydaje się, jakby to było zastrzeżone dla mistyków, dla ludzi, którzy siedzą w klasztorach kontemplacyjnych. Ale Papież nam mówi i ludzie Boży nam mówią, że to nie jest tak. Kontemplatykiem jest człowiek, dla którego Bóg jest bardziej realny niż ja sam. A po drugie, kontemplatyk to jest człowiek, który jest świadomy, że Bóg jest w nim, że zawsze chodzi w obecności Boga. Do takiej kontemplacji ma nas prowadzić modlitwa różańcowa - mówił Biskup. - Aby jednak taka kontemplacja mogła się w naszym życiu dokonać, konieczne jest, żeby mieć czas dla Boga - przypominał bp Socha. - Klęknij trochę do pacierza - zachęcał Kaznodzieja. - A wieczorem, jak jesteś zmęczony, usiądź sobie, jak nie możesz klęczeć, przed krzyżem, albo przed obrazem Miłosierdzia Bożego, albo Matki Bożej Częstochowskiej, popatrz na ten obraz, na Chrystusa, odmów dziesiątek Różańca, a potem przeczytaj fragment Ewangelii. Posiedź sobie trochę z Bogiem - zapraszał bp Socha.

Stolica Różańca

Przy ołtarzu polowym, mimo panującego zimna, zebrało się kilka tysięcy pielgrzymów, którzy wcześniej uczestniczyli w Różańcu na dróżkach różańcowych, prowadzonym przez wspólnotę ze Świebodzina oraz konferencji formacyjnej o znaczeniu modlitwy różańcowej w życiu człowieka, którą wygłosił kustosz sanktuarium ks. kan. Tadeusz Kondracki. W przeddzień wieczorem odbyło się w Sanktuarium czuwanie fatimskie, które zgromadziło tak wielu pielgrzymów, że - jak stwierdził ks. Kan. T. Kondracki - bał się, że pękną mury świątyni.
Rokitno jest swoistą stolicą różańcową diecezji. 11 lutego br. bp Adam Dyczkowski erygował przy bazylice mniejszej w Rokitnie Centrum Diecezjalnej Rodziny Różańcowej, którego zadaniem jest apostolstwo poprzez modlitwę różańcową. W dekrecie powołującym Centrum bp A. Dyczkowski wyraził nadzieję, że ta nowa inicjatywa „pomoże całej wspólnocie diecezjalnej w ponownym odkryciu tej tak łatwej a tak bogatej modlitwy różańcowej”. Każdorazowy kustosz Sanktuarium jest jednocześnie asystentem Diecezjalnego Centrum Rodziny Różańcowej i jej duszpasterzem.

Kaplica Matki

Po Mszy św. bp Socha poświęcił XXIV kaplicę Kalwarii Rokitniańskiej zatytułowaną „Zdjęcie z krzyża”. Kaplica usytuowana jest na wzgórzu niedaleko Sanktuarium, w miejscu, gdzie niegdyś planowano budowę nowego kościoła. W kaplicy ufundowanej przez Apostolat Maryjny Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej znajduje się kopia „Piety” Michała Anioła, zaś fronton kaplicy ozdobiony jest wizerunkiem cudownego medalika oraz napisem „Apostolat Maryjny”. Podczas aktu poświęcenia bp P. Socha zwrócił się do zebranych członków Apostolatu Maryjnego z zachętą, by ta kaplica stała się stałym miejscem modlitwy podczas pielgrzymek Apostolatu do Rokitna. Jak poinformował ks. Zygmunt Zimnawoda, diecezjalny opiekun Apostolatu, w planach jest umieszczenie pamiątkowej tablicy ku czci niedawno zmarłego ś.p. ks. prof. Teofila Herrmanna CM - założyciela i pierwszego dyrektora krajowego Apostolatu Maryjnego.
Autorem kaplicy jest artysta plastyk Rafał Lisiak z Poznania, autor projektu m.in. relikwiarza Pierwszych Męczenników Polski oraz witraży w kościele pw. św. Józefa w Nowej Soli. Kalwaria Rokitniańska składać się będzie z 33 kaplic usytuowanych na przestrzeni kilkunastu kilometrów przy drodze z Międzyrzecza do Rokitna, od j. Lubikowskiego do Sanktuarium. Niedawno powstała XIX kaplica z rzeźbą przedstawiającą Jezusa pocieszającego płaczących, ufundowana przez mieszkańców Międzychodu, zaś 19 września bp Adam Dyczkowski poświęcił Kaplicę Zesłańców Sybiru, która - jako kaplica XXXI - również wchodzi w skład Kalwarii. Pierwsza Droga Krzyżowa, poprowadzona przez bp. Edwarda Dajczaka, odbyła się na Kalwarii w Wielki Piątek 13 kwietnia 2001 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komunikat: "Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa bezprawnie i kłamliwie określa się mianem katolickiej"

2026-04-29 22:35

[ TEMATY ]

Ks. Daniel Galus

diecezja siedlecka

Red.

Drodzy Bracia i Siostry, z pasterską troską zwracam się ponownie do wszystkich wiernych Diecezji Siedleckiej w związku z planowanym na terenie Diecezji Siedleckiej spotkaniem organizowanym przez ks. Daniela Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, która bezprawnie i kłamliwie określa się mianem katolickiej (zob. Dekret Arcybiskupa Wacława Depo z dnia 29.03.2022 r. zabraniający grupie „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” stosowania wobec siebie określenia „katolicka”) - informuje komunikat biskupa siedleckiego Kazimierza Gurdy w związku z organizowanym na terenie Diecezji Siedleckiej przez ks. Daniela Galusa i „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” spotkaniem ewangelizacyjnym.

Wobec uporczywego trwania w zamiarze organizacji spotkania ponawiam i stanowczo podtrzymuję moje wcześniejsze stanowisko: ks. Daniel Galus został ukarany suspensą przez właściwą władzę kościelną, tj. własnego biskupa diecezjalnego, któremu w momencie przyjmowania święceń kapłańskich ślubował cześć i posłuszeństwo. Oznacza to, że ma On zakaz głoszenia słowa Bożego, sprawowania sakramentów i sakramentaliów oraz noszenia stroju duchownego. Świadome uczestnictwo w organizowanych przez niego wydarzeniach o charakterze religijnym, stanowi poważne naruszenie jedności Kościoła oraz jest obciążone ciężką winą moralną (zob. KKK 1750-1756), włącznie z możliwością popadnięcia w kary kościelne (zob. KPK, kan. 1371, 1373, 1364 § 1).
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Biwak ojca z dzieckiem

2026-04-30 14:40

Boyarkina Marina/Fotolia.com

Kiedy Andrzej Cwynar zobaczył, że jego syn z wypiekami na twarzy czeka na kolejne spotkanie… ale nie z nim, tylko ze skautowym akelą, zrozumiał, że “tak nie może być”. Tak narodził się pomysł biwaków ojca i dziecka, weekendów, które od 2017 roku pomagają odzyskać najważniejszą relację w życiu.

Z tej potrzeby odzyskania relacji narodził się pierwszy biwak. Siedmiu ojców, siedmiu synów, ognisko, gra terenowa, wspólne gotowanie, namioty. - Chciałem, żeby mój syn przeżywał przygody ze mną. Żeby wspominał mnie, a nie kogoś innego – mówi Andrzej Cwynar, inicjator wydarzenia oraz założyciel Fundacji “Dla Rodziny”. .
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję