Reklama

Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku

Portale wieczności

Od 24 września w Galerii „Po schodach” Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku zwiedzać można wystawę „Świątynie dawnej i obecnej Polski”. Starannie przygotowana ekspozycja prezentuje kościoły katolickie i protestanckie, bożnice, cerkwie, molenny i meczety - znajdujące się na terenie dawnej i dzisiejszej Rzeczpospolitej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ze względu na obszerny temat niemożliwe było pokazanie wszystkich świątyń. Twórcy ekspozycji musieli wybrać budowle według przyjętego klucza. Jest nim szczególna ranga obiektu i jego związek z ważnymi wydarzeniami z historii Polski. Dobór świątyń przypomina zwiedzającym, że Rzeczpospolita historycznie była krajem wielokulturowym i wielonarodowym. Chodziło też o pokazanie czołowych sakralnych zabytków wszystkich spotykanych w historii polskiej sztuki stylów architektonicznych. Na 75 tablicach przedstawiony został olbrzymi materiał ikonograficzny. Każda makieta składa się z fotografii świątyni, mapy z zaznaczeniem miejsca, planu oraz opisu. Zobaczyć więc można pierwsze w Polsce budynki: X i XI-wieczne palatia (rezydencje pierwszych Piastów) z rotundami (okrągłymi budowlami pełniącymi rolę dworskich kaplic). Są to przykłady polskiej sztuki przedromańskiej. Nie zabrakło także głównego obiektu sztuki romańskiej (kolegiata w Tumie pod Łęczycą, XII w.), drewnianej architektury gotyckiej (kościół św. Michała Archanioła w Dębnie Podhalańskim, XV w.) i perły architektury renesansowej (Kaplica Zygmuntowska w katedrze na Wawelu). Centralnym elementem scenograficznym są kopie witraży Józefa Mehoffera z katedry św. Mikołaja w szwajcarskim Fryburgu. Dokładnie pokazano wiele przykładów znakomitego rzemiosła artystycznego: wykończenia, arkady, bogate dekoracje wnętrz, polichromie na ścianach i sklepieniach kopuł, tympanony w portalach głównych, ołtarze, a nawet organy. Najwięcej miejsca poświęcono świątyniom katolickim. Przedstawiono też monastery i cerkwie grekokatolickie na Podlasiu i Podkarpaciu, molenny (skromne drewniane domy modlitw staroobrzędowych wyznawców prawosławia) na Suwalszczyźnie, meczety (Kruszaniany, Bohotniki, XIX w.), ewangelicko-augsburskie kościoły na Śląsku (drewniane z XVII w. i murowane w stylu neogotyckim), synagogi z ciekawymi bimami (4-kolumnowymi podiami z 2-kondygnacyjną nastawą). Z naszego regionu na wystawę wybrano Kaplicę Świętej Trójcy na Zamku Lubelskim, katedrę i odrestaurowaną po wojnie murowaną bożnicę w Zamościu, starą XVII-wieczną bożnicę w Łęcznej.
Autorem całości jest Jerzy Lużyński z Pracowni Promocji Dziedzictwa Kulturowego Centrum Kultury w Lublinie. Przy tworzeniu ekspozycji wykorzystał on prace najwybitniejszych polskich artystów fotografików. W ustaleniu kształtu merytorycznego pomogli: prof. Urszula Mazurczak, o. prof. Leon Dyczewski, o. prof. Mieczysław Albert Krąpiec i dr Daniel Próchniak. Wystawa jest częścią międzynarodowego projektu „Spotkania na granicy Tysiącleci”, realizowanego przez autora od 1996 r. Premiera miała miejsce podczas Festiwalu Krajów Europy Centralnej w Instytucie Kultury Polskiej w Londynie w 1998 r. W Polsce wystawę po raz pierwszy pokazano w Toruniu podczas wizyty Jana Pawła II w 1999 r. Następnie udostępniono ją publiczności w Lublinie. Fotografie i plany świątyń z opisami można było oglądać także w Sejmie RP i w Instytucie Polskim w Sztokholmie.
Poza walorami edukacyjnymi (zwiedzanie może być dobrą powtórką z dziejów naszego narodu, ze znajomości historii sztuki i sakralnych obiektów architektonicznych w Polsce), wystawa ma charakter ekumeniczny. Dzięki organizatorom przedsięwzięcia (świdnickiemu MOK-owi, CK w Lublinie i Fundacji Ochrony i Promocji Dóbr Kultury „Nike”) mieszkańcy Świdnika mają doskonałą okazję poznania wspaniałego świata pięknych i bogatych w swoim trwaniu świątyń różnych wyznań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Francuskie korzenie Leona XIV

2026-09-24 20:44

[ TEMATY ]

Francja

Przodkowie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.

Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję