III Ogólnopolskie Forum Młodzieży Szkół Katolickich
Wiara i kultura
19 września br. na Jasnej Górze odbyło się III Ogólnopolskie Forum Młodzieży Szkół Katolickich nt. „Wiara i kultura”. Przedstawiciele szkół z całej Polski wnieśli
bogactwo swoich spostrzeżeń, doświadczeń, trosk i radości, związanych z edukacją w szkole katolickiej. Wśród delegatów byli też uczniowie Zespołu Szkół Katolickich w Sieradzu
przy parafii św. Urszuli Ledóchowskiej. Spotkanie prowadził redaktor TV PULS - Jan Pospieszalski.
„Ciągle szukamy jak najlepszej formy dotarcia do młodych - wyjaśniał ks. Henryk Kaszycki, salezjanin, członek Rady Szkół Katolickich. - Kontynuacją tego, co się dzisiaj tutaj dzieje,
będzie XIV Ogólnopolskie Forum Szkół Katolickich dla dyrektorów i nauczycieli, które odbędzie się na Jasnej Górze w listopadzie br. Będą tam rozpatrywane wnioski i przesłania
z obecnego Forum młodzieży”.
W trakcie trwania Forum s. Maksymiliana Wojnar mówiła o wierze i kulturze, oświadczając m. in.: „Stoimy u progu wejścia do Unii Europejskiej. Zdajemy sobie
sprawę, że wiara i kultura kroczą dwiema różnymi drogami w krajach, które w tej chwili są członkami Unii. Chcemy - także poprzez szkoły katolickie - ocalić
jedność wiary i kultury”.
Joanna Dobrzyńska zachęcała młodzież do udziału w warsztatach, które miały zaowocować wypracowanymi przez poszczególne delegacje tekstami przesłań do szkół.
Kolejny mówca, ks. Jacek Pleskaczyński, namawiał uczestników do trudu udzielenia sobie odpowiedzi na pytania: Kto jest moim przewodnikiem? Dlaczego jesteśmy zadowoleni z jednych wyborów,
a innych żałujemy? Dlaczego to, co przyjemne, prowadzi czasem w konsekwencji do wielkich przykrości? I odwrotnie, czemu to, co na początku przykre, trudne, niełatwe, mozolne,
prowadzi ostatecznie do dużych radości i satysfakcji?
Długoletni duszpasterz akademicki w Warszawie - o. Wojciech Jędrzejewski OP podjął temat nadziei. Owocami jej braku są smutek, zniechęcenie, gorycz, cynizm oraz lęk. Zdaniem prelegenta,
doświadczenia te są nieobce bardzo wielu ludziom żyjącym we współczesnym świecie. Bóg jednak zamienia smutek w radość, zniechęcenie w ufność, lęk w odwagę.
Przebieg forum potwierdził zainteresowanie młodzieży sprawami Kościoła i jego troską o chrześcijańskie wychowanie następnych pokoleń. Tematyka rozważań była różnorodna i dotyczyła
problemów współczesnego człowieka. Młodzi ludzie spontanicznie okazywali radość z faktu, że naukę pobierają w katolickiej szkole: „Jestem dumny, że uczę się w «katoliku»;
„Chodzę do szkoły katolickiej, bo chcę odkryć Boga”; „Musimy być silni, musimy się zrzeszać, musimy być świadkami wiary”; „Szkoła katolicka pozwala połączyć to, co jest w życiu
oddzielane”; „Bardzo się cieszę, że mogłam się dzisiaj znaleźć wśród tak wspaniałej młodzieży”.
Po Mszy św. przed cudownym obrazem Matki Bożej odbyły się prezentacje delegacji szkolnych. Łukasz Adamczyk, uczeń Niższego Archidiecezjalnego Seminarium w Częstochowie, zauważył: „Forum
to dobre, wartościowe przeżycie. Można się wiele nauczyć”.
Dykasteria Spraw Kanonizacyjnych poinformowała dziś o dacie beatyfikacji abp. Fultona Sheena. Odbędzie się ona 24 września w Saint Louis a przewodniczyć jej będzie, jako przedstawiciel Ojca Świętego, kard. Luis Antonio Tagle, pro-prefekt Dykasterii ds. Ewangelizacji.
Proces beatyfikacyjny amerykańskiego hierarchy, który zasłynął jako autor kilkudziesięciu książek oraz prowadzący programów radiowych i telewizyjnych, trwał od 2002 r. - przypomina Vatican News.
To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania.
Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE!
Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia.
Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr.
Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja!
Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami.
Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy!
Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
Znany jest finał trwającej od lat sprawy fińskiej posłanki Päivi Räsänen. Sąd Najwyższy skazał ją za przywołanie nauczania Kościoła nt. LGBT.
Wieloletnia fińska parlamentarzystka, była minister spraw wewnętrznych Finlandii, Päivi Räsänen, została uznana winną przez Sąd Najwyższy Finlandii za "mowę nienawiści" w formie obrazy grupy LGBT w związku z broszurą poświęconą nauczaniu Kościoła na temat homoseksualizmu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.