Wiadomość pod telefonem XXXXXXX”. Takie ogłoszenie pojawiło się kilka tygodni temu na jednym z będzińskich cmentarzy. U większości przechodzących wzbudziło odrazę i oburzenie.
Dlaczego? Odpowiem pytaniem, w którym kryje się odpowiedź. No bo jak tu sprzedawać grób rodziców? Przecież to równoznaczne ze sprzedażą rodziców.
Jest w tym ogłoszeniu jakiś zamach na sacrum. Na świętość - mówiąc w bardziej ludzkim języku. Nie pierwszy zresztą zamach. Można powiedzieć, że któryś z kolei.
Trudno sobie wyobrazić, żeby takie ogłoszenie pojawiło jakieś 20 lat temu. Dziś ktoś się odważył, pewnie zachęcony lansowaną gdzieniegdzie tezą, że nic nie jest święte. Także prochy rodziców.
To smuci, a człowieka przenika lodowaty chłód - świta w głowie pierwsza myśl. Trzeba być świadomym, że wokół mogą być ludzie, którzy są zdolni, żeby sprzedać grób rodziców.
Ten smutek wynika z poczucia zagrożenia. To fakt: Można się ich bać. No bo jeśli sprzedają grób rodziców, to co zrobią ze mną, gdyby zdarzyło się, że byłbym od nich zależny. Co mogliby
zrobić? Ja tego nie wiem, bo tam nie sięga moja wyobraźnia. Nie sięga zaś z tego powodu, bo klęka przed świętością.
Nie znam tych ludzi, ale już się ich boję. Może na pierwszy rzut oka sprawialiby wrażenie sympatycznych. Może mieliby miły uśmiech. Może nawet nie wyzierałoby z nich nic z potwora.
No ale chcieli sprzedać grób rodziców.
Siostra Tymoteusza OP posługująca w Domu Chłopaków w Broniszewicach
- Nie rozumiem, dlaczego w procesie deinstytucjonalizacji tak głośno mówi się o dzieciach z niepełnosprawnościami przebywających w domach pomocy społecznej, a jednocześnie niemal całkowicie pomija się dzieci mieszkające w domach dziecka?!.... W ZOL, itd. Jakby ich temat był niewygodny. Jakby łatwiej było udawać, że problem nie istnieje - napisała w mediach społecznościowych Siostra Tymoteusza - dominikanka ze słynnego Domu Chłopaków w Broniszewicach.
Przypomnijmy: po ostatnich propozycjach zmian ustawy przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, do tego ośrodka od nowego roku nie będą już mogły być przyjmowane kolejne dzieci.
Paweł trafia do Aten jako człowiek w drodze. Czeka na współpracowników. Nie ma stałego zaplecza. Ateny pozostają symbolem kultury, dysputy oraz filozofii, chociaż ich polityczna potęga należy już do przeszłości. Łukasz pokazuje Pawła pośród świątyń, posągów oraz rozmów na agorze. Agora łączy handel, życie publiczne oraz wymianę idei.
Polacy w Watykanie modlili się w rocznicę zamachu na Jana Pawła II
2026-05-13 20:54
Vatican News
Vatican Media
Polacy modlili się za Ojczyznę i o pokój na świecie
Czterdzieści pięć lat po zamachu na Placu św. Piotra Polacy zgromadzili się przy miejscu ataku na Jana Pawła II, by modlić się za Ojczyznę i o pokój na świecie. Tegoroczne obchody miały szczególny wymiar również dlatego, że rano w tym samym miejscu zatrzymał się na modlitwie Leon XIV. „Wiemy, że Matka Boża Fatimska, patronka dzisiejszego dnia, uchroniła Jana Pawła II od niechybnej śmierci” – powiedział mediom watykańskim ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Adam Kwiatkowski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.