Reklama

Wieczornica Misyjna u św. Brata Alberta w Zawierciu

Apostołowie misji

Archidiecezja częstochowska ma bardzo mocno zakorzenione tradycje misyjne. Nie brakuje z jej strony odpowiedzi na konkretne wyzwania misyjne na miarę obecnych czasów. Z tej dość młodej diecezji wywodzi się wiele misjonarek i misjonarzy pracujących na całym świecie.

Niedziela częstochowska 3/2004

Siostry Franciszkanki Misjonarki dla Afryki

Siostry Franciszkanki Misjonarki dla Afryki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„…wierzący rozszerza granice swej miłości, okazując troskę o tych, którzy są daleko, tak jak i o tych, którzy są blisko: modli się za misje i o powołania misyjne, pomaga misjonarzom, śledzi z zainteresowaniem ich działalność, a kiedy wracają, przyjmuje ich z taką samą radością, jaką pierwsze wspólnoty chrześcijańskie słuchały Apostołów opowiadających, jak wiele Bóg zdziałał przez ich przepowiadanie”.
(„Redemptoris missio”, rozdział VII)

Swój wkład w rozkrzewianie wiary archidiecezja częstochowska realizuje także przez konkretne dzieła misyjne podejmowane w parafiach. Do grona takich parafii należy zaliczyć m.in. wspólnotę św. Brata Alberta w Zawierciu, która dość oryginalnie w ostatnim czasie „zakosztowała” ducha misyjnego. 3 grudnia ub. r., na rozpoczęcie Adwentu - czasu łaski i modlitewnego oczekiwania na przyjście Chrystusa - zostali zaproszeni do parafii bardzo interesujący goście: ks. Romuald Szczodrowski - dyrektor Komisji Episkopatu Polski ds. Misji Laikatu i dr Wanda Błeńska - przez niektórych nazywana „polską Matką Teresą”. Niecodzienni „apostołowie misji” przemawiali swoją postawą, która poparta świadectwem życia, jeszcze mocniej docierała do wiernych zgromadzonych w kościele.
Wieczornica misyjna rozpoczęła się Mszą św., którą celebrował proboszcz ks. Jan Niziołek. Jako honorowy gość w prezbiterium zasiadła dr Wanda Błeńska, która w tym roku ukończyła 92 lata. Po zakończeniu Eucharystii spotkanie otworzył ks. Romuald Szczodrowski, który podzielił się swoim doświadczeniem apostolskim z czasów, kiedy przebywał wśród ludów afrykańskich. Jego ofiarność i poświęcenie w szerzeniu Ewangelii wywarły na wiernych parafii św. Brata Alberta wielkie wrażenie, szczególnie opowieści o posługiwaniu chorym na AIDS w miejscowych slumsach. W swoich wypowiedziach ks. Szczodrowski raz po raz odwoływał się do osoby dr Wandy Błeńskiej, która - nie ukrywał - jest dla niego wielkim autorytetem. Następnie głos zabrała Pani Doktor, która przez 43 lata pracowała wśród trędowatych w Afryce Wschodniej.
Wanda Błeńska urodziła się w Poznaniu w 1911 r. Uczęszczała do szkół w Toruniu, zaś studia medyczne ukończyła w swoim rodzinnym mieście. Następnie podjęła pracę w Warszawie, gdzie zastał ją wybuch II wojny światowej. W czasie wojny była aresztowana, jednak udało się jej przeżyć. Po zakończeniu wojny objęła w Toruniu nadzór nad Szpitalem Miejskim.
Przez cały ten czas coraz bardziej umacniała się w przekonaniu, że chce wyjechać na misje, aby pracować wśród ludzi ciężko chorych. To marzenie mogła zrealizować dzięki przychylności biskupstwa w Mbarara oraz królowej angielskiej. W 1950 r. wyjechała do Afryki i rozpoczęła wielką przygodę z misjami. Swoje wrażenia z tego - jak mówi Pani Doktor - „pięknego czasu” opisała na kartach dziennika, w którym m.in. czytamy: „... czuję, że dopiero gdy dzień wypełnię pracą rzetelną, bez odrzucania trudności, przestanie dla mnie istnieć samotność i opuszczenie (…) miłość ludzi i łatwość zjednywania sobie drugich to nie tylko cnota, ale przede wszystkim łaska…”. Przez cały czas swej działalności medycznej wśród trędowatych nie zaraziła się tą chorobą. Zapytana kiedyś, czy będzie używać rękawiczek ochronnych przy badaniu chorych, powiedziała: „Nie. Chory nie chce czuć, że się go boję, lub że się go brzydzę”.
Za swoją postawę wielkiej wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka dr Wanda Błeńska dostała wiele odznaczeń, wśród których można wymienić także odznaczenia papieskie: od Jana XXIII (Pro Ecclesia et Pontifice) i od Jana Pawła II (Bene Merenti i Order św. Sylwestra). Pani Doktor nigdy nie mówi o swoich odznaczeniach. Spotkanie misyjne w parafii św. Brata Alberta w Zawierciu dr Błeńska rozpoczęła od opowieści o przygodach na misjach, a następnie wyświetlając slajdy ze swojej służby medycznej w Afryce, każdy rzetelnie skomentowała.
Po dyskusji panelowej bardzo serdecznie podziękowano przybyłym Misjonarzom, którzy na zgromadzonych wiernych zrobili wielkie wrażenie, o czym świadczyły gromkie brawa na pożegnanie.
Ta wieczornica misyjna pozostanie w pamięci wielu parafian jako wielkie przeżycie, bowiem nic tak nie uczy, jak bezpośredni kontakt ze świadkami apostolatu. Wierni uświadomili sobie, jak wielkie jest zapotrzebowanie na głosicieli Chrystusowego Orędzia. Przyjazne przyjęcie zaproszonych gości było piękną odpowiedzią na zawołanie z Encykliki: „…a kiedy wracają, przyjmuje ich z taką samą radością, z jaką pierwsze wspólnoty chrześcijańskie słuchały Apostołów opowiadających, jak wiele Bóg zdziałał przez ich przepowiadanie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: Jasnogórskie Śluby Narodu wciąż wzywają do życia zgodnego z Ewangelią

2026-08-26 13:32

[ TEMATY ]

Jasna Góra

prymas Polski

abp Wojciech Polak

Śluby Jasnogórskie

Krzysztof Świertok/ BP JG

Jasnogórskie Śluby Narodu są wezwaniem do rachunku sumienia, nawrócenia i życia zgodnego z Ewangelią – mówił abp Wojciech Polak 26 sierpnia br. na Jasnej Górze. Prymas Polski przewodniczył Mszy św. w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej. Tegoroczne uroczystości połączone były z 70. rocznicą Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Prymas Polski abp Wojciech Polak w wygłoszonej homilii podkreślił, że Jasnogórskie Śluby Narodu zrodziły się z pragnienia życia zgodnego z kryteriami Ewangelii. Przywołał też słowa św. Jana Pawła II, że trzeba stale wracać do tego ślubowania oraz „ponawiać rachunek sumienia z tych wszystkich zobowiązań, które w nich się zawierają”.
CZYTAJ DALEJ

Sierpniowe zmiany personalne w Archidiecezji Krakowskiej 2026

2026-08-27 15:14

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

diecezja.pl

Publikujemy listę sierpniowych zmian personalnych księży Archidiecezji Krakowskiej.

Ks. kan. Roman Ciupaka – przyjęcie zrzeczenia się urzędu proboszcza parafii pw. św. Marii Magdaleny w Krakowie-Witkowicach i udzielenie zgody na urlop sabatyczny od obowiązków duszpasterskich spełnianych w Archidiecezji Krakowskiej z zamieszkaniem w parafii pw. Matki Bożej Anielskiej w Nowym Targu-Kowańcu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję