Reklama

Panna Maria czyli Ślązacy w Ameryce

Niedziela w Chicago 9/2004

Pierwsi polscy osadnicy w Teksasie - rodzina Moczygembów, rok 1854.

Pierwsi polscy osadnicy w Teksasie - rodzina Moczygembów, rok 1854.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Leopold Moczygemba (urodzony w 1824 r. w Wielkiej Płużnicy, zmarły w 1891r. w Detroit) nazywany bywa patriarchą Polonii amerykańskiej. Nie był zapewne pierwszym kapłanem rzymskokatolickim, który pojawił się na kontynencie amerykańskim, ale pierwszym, o którym zrobiło się w Stanach Zjednoczonych głośno. Ślązak z pochodzenia i serca, franciszkanin w służbie Chrystusa, kształcony w dalekiej Italii, przybył do USA, mając zaledwie 28 lat w 1852 r. Trafił do półdzikiego wówczas Teksasu, krainy wielkiej urody, ale słabo zaludnionej. Zapewne dlatego przyszło ks. Moczygembie na myśl, by w te rozległe pustkowia sprowadzić rodaków ze Śląska, nękanego wielką biedą. Niektórzy sądzą, że ks. Leopold chciał w ten sposób ocalić polskość w Ślązakach, germanizowanych bezpardonowo przez niemieckiego zaborcę. Jednak przede wszytskim widział on, że w Teksasie ludzie nie bojący się ciężkiej pracy mogą żyć w dobrobycie i spokoju. Opisywał to wszystko w listach do kraju. To, co się zdarzyło później, przeraziło samego ks. Leopolda. Podczas zimy 1854 r. ze statku, który zacumował u amerykańskich wybrzeży, zeszło 200 śląskich chłopów z rodzinami. Ks. Moczygemba lubił jednak takie wyzwania Założył polską osadę o pięknie brzmiącej nazwie - Panna Maria, pierwszą polską parafię z kościołem na amerykańskiej ziemi. Wybrał malowniczą okolicę, w odnogach dwóch rzek, w dopiero co powołanym do życia hrabstwie Karnes, która niektórym romantycznym słowiańskich duszom dziś kojarzy się z mazowiecką równiną. Resztę Ślązaków porozwoził po okolicznych osadach: Bandera i San Antonio.
Tak o pierwszych wrażeniach z Panny Marii pisał przed ponad stu laty pewien emigrant: „Nie mieliśmy żadnej chatki, tylko pole, drzewa, krzaki za ochronę. Po przybyciu stanęliśmy obozem w miejscu, gdzie nie było ani kościoła, ani chateczki, ani żywej duszy. Kiedy ktoś z Amerykanów się pokazał, nie mogliśmy się z nimi rozmówić, jeden się naśmiał, drugi podziwiał i odjechał. Trawa wszędzie była taka wysoka, że ledwo o kilka kroków mógł dopiero dojrzeć jeden drugiego. Wężów grzechotników pełno... Ludzie głodowali, chociaż wielu jeszcze miało pieniądze, ale nie było nic do kupienia; ledwo kto wyszedł z miejsca, już z biedą tylko mógł trafić napowrót. Cośmy wtedy wyżyli nędzy! Złote Śląsko nam się wydało. Pomału przyszliśmy przecie do sposobu obywatelskiego życia. Wielu z nas opuściło niegościnne strony i udało się do północnych Stanów, lub na zarobek do miast”. Proboszczem w Pannie Marii był ks. Moczygemba przez następne dwa lata, czyli do 1856 r. Do odejścia zmusili go ponoć sami chłopi, którzy winili Księdza za suszę, jaka pustoszyła teksańskie pola, gdy tymczasem na Śląsku działo się ekonomicznie coraz lepiej.
Pod koniec 1857 r. ks. Leopold opuścił więc Teksas, by dalej zajmować się emigrantami z Polski. Sprowadzał ich do Ameryki regularnie, znajdował miejsca do osiedlenia, zakładał nowe kościoły i pierwsze polskie szkoły. Namawiał też polskich kapłanów, by nie opuszczali swoich owieczek i szli za nimi na niepewną tułaczkę po obcym kontynencie. To on uczynił możliwe utworzenie w Teksasie pierwszej misji Braci Mniejszych, której w latach 1854-57 był przełożonym. Przez resztę życia pozostawał ks. Moczygemba na północy USA, głównie w Syracuse, w stanie Nowy Jork, przewodnicząc Zgromadzeniu Braci Mniejszych. Pracował nie tylko z emigrantami z Polski, pomagał też emigrantom z Niemiec. Założył kilkanaście parafii, szkół i organizacji polonijnych. W 1868 r. ks. Leopold pojawił się w Milvaukee w stanie Winconsin, gdzie uruchomił pierwszą polską szkołę w USA. Niektórzy co prawda twierdzą, że pierwszą polską szkołę założył ten kapłan w Pannie Marii, rzecz jednak zostawimy dyskusji historyków. W 1873 r. ks. Moczygemba, znany powszechnie wśród Polonii kapłan, darzony ogromnym szacunkiem i traktowany niemal jak święty człowiek, przewodniczył I Konferencji Polskiego Rzymskokatolickiego Związku w Ameryce. W latach 1875-79 był jego prezydentem.
Jednak dzieło, które na zawsze zapisze ks. Moczygembę w pamięci ludzkiej, można rzec dzieło życia, było jeszcze przed nim. Pomysł na pierwszy rzut oka wydawał się szalony - założyć w Ameryce wyższe seminarium duchowne, kształcące kapłanów do posługi Polakom na emigracji. Konieczność kształcenia na miejscu, czyli w Ameryce, kapłanów dla Polaków wynikała z rosnącej lawinowo pod koniec XIX w. i na początku XX w. liczby emigrantów polskiego pochodzenia. Uciekający z Polski przed biedą i prześladowaniami zaborców ludzie szukali w Ameryce domu, a dom to w świadomości Polaka także kościół, którego wieże ma on w zasięgu wzroku. Na zrealizowanie tego pomysłu nie wystarczyła jednak sama dobra wola i hojni dobroczyńcy, na to musiał zgodzić się Papież. Pod koniec XIX w. był nim Leon XIII, człowiek mądry, znany ze swej otwartości na świat, nie lękający się nowych wyzwań. On to zezwolił ks. Leopoldowi na założenie wymarzonego seminarium, nazywanego dziś Wyższym Seminarium Duchownym pw. św. Cyryla i Metodego w Orchard Lake. Budowy seminarium ks. Moczygemba nawet nie zaczął, mimo że zakupił stosowną połać ziemi w Nebrasce, w Howard Country. Był już stary i nękany chorobami. Poprosił o przejęcie swego dzieła ks. Dąbrowskiego.
Patriarcha duszpasterstwa polskiego w Ameryce zmarł w 1891 r. Pochowano go na cmentarzu Mount Elliot w Detroit. Po wielu latach, w 1974 r., upomniała się o doczesne szczątki swego założyciela wspomniana już wcześniej osada Panna Maria. Na pomniku wystawionym ku czci nietuzinkowego kapłana wyryto słowa: „W 125-lecie istnienia parafii Panna Maria, w 100-lecie założenia Seminarium w Orchard Lake, w 900-lecie śmierci św. Stanisława - patrona Wielkiej Płużnicy”.
Pochowano go pod tym samym dębem, pod którym w 1854 r. odprawił pierwszą Mszę św. w Pannie Marii dla pierwszych Ślązaków-emigrantów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejne ostrzeżenie przed opadami. Może spaść nawet pół metra śniegu

2026-01-04 09:55

[ TEMATY ]

ostrzeżenie

IMGW

opady śniegu

pół metra

PAP

Zasypane śniegiem po intensywnych nocnych opadach ulice Koszalina

Zasypane śniegiem po intensywnych nocnych opadach ulice Koszalina

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed prognozowanymi regionalnie na niedzielę intensywnymi opadami śniegu oraz zawiejami i zamieciami śnieżnymi. W wielu powiatach na wybrzeżu obowiązują ostrzeżenia III oraz II stopnia - miejscami możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej o pół metra.

Od godz. 7 w niedzielę obowiązują ostrzeżenia III stopnia przed intensywnymi opadami śniegu dla powiatów: koszalińskiego (z miastem Koszalin), sławieńskiego, słupskiego (z miastem Słupsk), bytowskiego oraz lęborskiego. Prognozowane są tam opady śniegu o natężeniu umiarkowanym i silnym, powodujące przyrost pokrywy śnieżnej o 30-50 cm, punktowo nawet o ok. 60 cm.
CZYTAJ DALEJ

Stwórca przychodzi do własności, a własność Go nie rozpoznaje

2026-01-01 16:30

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

B.M. Sztajner

Syrach wkłada w usta Mądrości hymn, który brzmi jak publiczne wyznanie. Mądrość przemawia w zgromadzeniu, a więc w przestrzeni liturgii i słuchania. Nie pojawia się jako prywatna intuicja. Pochodzi „z ust Najwyższego”, co w Biblii oznacza słowo stwórcze i wierne. Hebrajskie ḥokmāh i grecka sophia opisują dar, który przenika rozum i sumienie. Syrach personifikuje Mądrość w rysie kobiecym, a obraz służy mówieniu o hojności Boga, który poucza i karmi.
CZYTAJ DALEJ

Izrael ograniczy działalność Caritas Jerozolima w Gazie? Caritas Włochy deklaruje wsparcie

2026-01-04 10:36

[ TEMATY ]

strefa gazy

wsparcie

Caritas Jerozolima

Caritas Włochy

Caritas

Caritas Jerusalem

Caritas Jerusalem

W związku z ogłoszeniem przez Izrael środków, które mogą ograniczyć zdolność Caritas Jerozolima do udzielania pomocy humanitarnej, zastępca dyrektora Caritas Włochy - Silvia Sinibaldi wyraża poparcie katolickiej agencji pomocowej dla ratujących życie programów realizowanych przez sieć Caritas w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu.

Izrael potwierdził w czwartek zakaz działalności w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu dla 37 organizacji humanitarnych, jeśli odmówią one spełnienia nowych wymogów rejestracyjnych nałożonych przez Ministerstwo ds. Diaspory i Walki z Antysemityzmem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję