Reklama

Europa

Biskupi CCEE o św. Marcinie

Święty Marcin z Tours był nie tylko jednym z założycieli monastycyzmu zachodniego, ale także należy do tego grona ludzi, którzy są fundamentem kultury i cywilizacji europejskiej. Podkreśliła to Rada Konferencji Biskupich Europy (CCEE) w liście do episkopatu Węgier z okazji zakończenia obchodów 1700. rocznicy urodzin tego świętego na ziemi węgierskiej w 316 roku. Dokument ten nawiązuje również do kończącego się Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, dostrzegając w tym „szczęśliwy zbieg okoliczności”.

[ TEMATY ]

list

św. Marcin

Św. Marcin z Tour (316-397) (mal. Antoon van Dijck

Św. Marcin z Tour (316-397) (mal. Antoon van Dijck

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

List, noszący datę 10 listopada, czyli w przeddzień liturgicznego wspomnienia św. Marcina z Tours, jest skierowany na ręce przewodniczącego Konferencji Episkopatu Węgier abp. Andrása Veresa, prymasa tego kraju kard. Pétera Erdő i wszystkich tamtejszych biskupów. Nawiązując do bliskiego już zamknięcia Roku Świętego Miłosierdzia, kierownictwo CCEE zwraca uwagę na ten „szczęśliwy zbieg okoliczności”, gdyż św. Marcin był jednym z tych świętych, którzy „najlepiej potrafili, urzeczywistniać w swoim czasie miłosierne oblicze Chrystusa”.

Biskupi europejscy przypomnieli, że święty patron z 11 listopada swoim życiem pokazał nam, że „w spotkaniu ze zmarzniętym żebrakiem odkrył Jezusa Chrystusa, nawrócił się, zmienił swoje postępowanie, oddając się już nie służbie doczesnej władzy, lecz Bogu”. W ten sposób św. Marcin staje się zdolny „do nowego życia i do miłości” i – posłuszny wezwaniu Boga – „podejmuje życie chrześcijańskie, które skłania go do troski o biednych i uciśnionych oraz do szerzenia z odwagą Ewangelii; do zwalczania błędów swoich czasów a także do budowania wspólnot kościelnych w duchu pasterskim, w miłości Chrystusowej i umiejętności widzenia świata oczami Boga”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

List przypomina wypowiedź św. Jana Pawła II, że św. Marcin „był jednym z założycieli monastycyzmu zachodniego”, dodając, że należy on też „do tej grupy ludzi, którzy są fundamentem kultury i cywilizacji europejskiej”. Rzeczywistość ta jest nie tylko wspomnieniem, ale również projektem do tworzenia z ufnością i przekonaniem. „Postać św. Marcina i jego czyny świadczą o ogromnym wkładzie ludzkim, kulturowym i duchowym, który chrześcijaństwo dało Europie”, która jest spadkobiercą św. Marcina, tych mężczyzn i tych kobiet, które podobnie jak on, stoją u podstaw europejskiego humanizmu - podkreślili biskupi z naszego kontynentu.

Również dziś musimy pamiętać, że „życie chrześcijańskie jednoczy głębia modlitwy, życie wspólnotowe, głoszenie Ewangelii, uwaga i poświęcenie względem biednych i cierpiących” – podkreślili biskupi europejscy. Wyrazili wdzięczność Bogu za światło świadectwa św. Marcina, „który przyczynił się do utrzymania zapalonej pochodni wiary chrześcijańskiej w świecie”.

A łącząc się z biskupami Węgier CCEE „prosi Boga o łaskę wskrzeszenia nowych świętych europejskich, którzy potrafią żyć Miłosierdziem i świadczyć o Nim w życiu osobistym i wspólnotowym”, gdyż Europa i świat potrzebują „Kościoła bogatego w świadków”. Tylko w ten sposób Kościół “może dać czystą wodę Ewangelii korzeniom Europy” – przypomnieli sygnatariusze listu słowa Franciszka z jego przemówienia po otrzymaniu nagrody Karola Wielkiego 6 maja br. „Za przykładem św. Marcina także my pragniemy głosić z radością, że Chrystus jest naszym życiem i stałym fundamentem cywilizacji i kultury” – zakończyli swe przesłanie biskupi naszego kontynentu.

List, ogłoszony w siedzibie Rady w Sankt Gallen w Szwajcarii w 5 wersjach językowych, m.in. po polsku, podpisali: przewodniczący CCEE kard. Angelo Bagnasco, arcybiskup Genui (Włochy) oraz dwaj wiceprzewodniczący – kard. Vincent Nichols, arcybiskup Westminsteru (Anglia i Walia) i abp Stanisław Gądecki, arcybiskup poznański, a także sekretarz generalny CCEE ks. prał. Duarte da Cunha.

2016-11-10 21:22

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin od miłości

Nazywany jest św. Franciszkiem Ameryki ze względu na swoją miłość do świata stworzonego i ludzi ubogich. Był jednym z ulubionych świętych Papieża Dobroci – św. Jana XXIII.

Święty Marcin był nieślubnym dzieckiem mulatki Anny Valasquez i hiszpańskiego szlachcica Juana de Porresa – późniejszego gubernatora Panamy. Otrzymał chrzest w tym samym kościele i przy tej samej chrzcielnicy, przy której 7 lat wcześniej została ochrzczona św. Róża z Limy. Marcin studiował medycynę i farmaceutykę, ale przerwał naukę, by podjąć zawód fryzjera (balwierza). Następnie zgłosił się do dominikańskiego klasztoru w Limie, jednak nie przyjęto go do zakonu. Zgodził się być tercjarzem dominikańskim, a nawet spełniać najniższe posługi, aby tylko pozostać w zakonie. Po dłuższym czasie otrzymał zgodę na złożenie ślubów zakonnych. Uroczystą profesję złożył 2 czerwca 1603 r. Miał wówczas 34 lata.
CZYTAJ DALEJ

Czy może nasze modlitwy są związane z naszymi egoistycznymi pragnieniami?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Łk 11, 29-32.

Środa, 25 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie Wielkopostne: Przez śmierć ku życiu

2026-02-26 10:04

[ TEMATY ]

Wielki Post

rozważania

Adobe Stock

Przychodzi zawsze nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia i jakby za wcześnie. Nie zapraszana, a jednak nieustannie wkrada się w nasze codzienne życie. Nikt jej nie szuka, większość jej unika, nie chce o niej rozmawiać. Odsuwa się ją na margines, jakby można było o niej zapomnieć. A ona ciągle powraca, przypomina o sobie. Przeciwniczka życia. Czasem przychodzi powoli, jakby chciała przygotować, dać czas, oswoić. Próbujemy się z nią jakoś ułożyć, pogodzić, a nawet ją uosobić, jakby można było wejść z nią w dialog, coś jeszcze wynegocjować. A przecież z każdym dniem jesteśmy jej bliżsi. Towarzyszy nam od urodzenia. Pojawia się na horyzoncie wtedy, gdy wydaje się, że można by jeszcze żyć. Jakby stała gdzieś za rogiem, skrywająca się na ulicach miast i wsi. Jakby czeka na szpitalnych korytarzach. Zabiera radość, nadzieję, rozrywa miłość. Pozostawia ból, żal, samotność i pustkę. Wpisana w ludzkie życie, pozostaje jednak w nieświadomości. Wspólne chwile zapisują się w pamięci, na kartach fotografii i albumów. Pozostaje pustka, której niczym nie da się zapełnić. Dotyka tego, kto odchodzi i tych, którzy zostają.

ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 25 marca 2026; Rok A, II
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję