Reklama

Rozmowy z bratem Stanisławem

„Animo praesagit malum”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Red. Lidia Dudkiewicz: - Przewidywanie trzęsienia ziemi, groźnych powodzi, katastrofalnych wojen, straszliwych epidemii i innych klęsk bywa nieraz zdarzeniem naturalnym, a niekiedy charyzmatycznym czy nadprzyrodzonym - profetycznym. Dotyczy to zjawisk generalnych albo tylko jednostkowych. Czy korzystamy z tych darów przewidywania?

Br. Stanisław Rybicki FSC: - Wyobraźmy sobie, ile zła mógłby uniknąć świat, nie tylko europejski, gdyby usłyszał ostrzeżenie Matki Bożej Fatimskiej i przyjął jej matczyny apel pokojowy! I jeszcze w ostatniej chwili proroczym duchem Papież Pius XII wołał w niedzielę 27 sierpnia 1939 r., by ci, od których zależy historia, zrezygnowali z wojny, wybierając pokój i porozumienie! „Wszystko, co najgorsze - wołał Ojciec Święty - może przyjść z wybuchem wojny; ocalenie świata jest możliwe wraz z wyborem pokoju!”. Zanim doszło do tej potwornej tragedii, do drugiej wojny światowej, pisał Pius XI Mit brennender Sorge (Z żarliwą troską) - apel w obronie zagrożonego pokoju.
Także obecnie Ojciec Święty „duchem przeczuwa coś złego” dla Europy i całego świata. Możemy odnieść do tej sytuacji apel Chrystusa: „Jeruzalem, Jeruzalem! Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swe pisklęta zbiera pod skrzydła, a nie chcieliście” (Mt 23, 37).

Reklama

- Przeżywając Niedzielę Miłosierdzia Bożego, nie przestajemy i my wołać „o miłosierdzie Boga wobec wielorakiego zła, jakie ciąży nad ludzkością, i jakie jej zagraża” (DiM 15).

- Każdy z nas osobiście i wszyscy razem jako Kościół „duchem przeczuwając coś złego”, chcemy na nowo odkryć treść encykliki o Bogu bogatym w miłosierdzie (Dives in misericordia). „Wołajmy o miłosierdzie Boga samego dla współczesnego pokolenia! Niech Kościół, który, na podobieństwo Maryi, stara się być również matką ludzi w Bogu, wypowie w tej modlitwie całą macierzyńską troskę, a zarazem tę ufną miłość, z której rodzi się najgorętsza potrzeba modlitwy... Im większa obcość ziemskich cywilizacji, im większa miara negacji Boga w ludzkim świecie, tym większa bliskość tej tajemnicy, która (...) stała się udziałem człowieka w Jezusie Chrystusie” (DiM 15).
Oby dobro zatryumfowało nad złem!

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: 22 dni był nieprzytomny. To, co zobaczył zmieniło wszystko

2026-03-13 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.

To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?
CZYTAJ DALEJ

Franciszkanin z Libanu: ludzie się boją, w kraju nie ma już bezpiecznych miejsc

2026-03-15 12:48

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/ATEF SAFADI

Cały Liban przestał być bezpiecznym miejscem. Ostrzeliwane są nie tylko tereny zajmowane przez bojówki Hezbollahu, ale wioski i miasta w całym kraju. „Wśród przesiedleńców panuje ogromny strach, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć, sprawiając, że bezpieczne miejsce w jednej chwili stanie się śmiertelną pułapką” - mówi brat Tony Choukri. Franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej jest gwardianem klasztoru św. Józefa w Bejrucie.

Od pierwszych godzin wojny, franciszkanie otworzyli swój klasztor i przylegające do niego budynki duszpasterskie dla potrzebujących. „Będziemy nadal przyjmować tych, którzy są w potrzebie - zapewnia zakonnik. - Dość już tego cierpienia, człowiek nie jest przedmiotem, śmierć nie jest ani środkiem, ani narzędziem do zmiany strategii, demografii i granic”.
CZYTAJ DALEJ

Trzebinia: Próba podpalenia kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła

2026-03-16 16:44

[ TEMATY ]

Kościół

Trzebinia

stock.adobe

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

"Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła" - poinformowała Parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Trzebini w Małopolsce. To pokłosie próby podpalenia budynku, do której doszło w niedzielę 15 marca. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza, jednak zarejestrowały go kamery. Duchowni zaapelowali do wszystkich, którzy mogą go kojarzyć - czytamy w portalu radia RMF FM.

W niedzielę 15 marca około godz. 13:30 w Trzebini w województwie małopolskim doszło do próby podpalenia drzwi głównych kościoła. Sprawcy nie udało się dostać do wnętrza. Zostały spalone klęczniki w przedsionku kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję