ludzka ciekawość zawiodła mnie pod śmietnik. Stał przy nim mężczyzna. W jednej ręce długi kij, w drugiej kilka toreb. Kilkudniowy zarost i zniszczone ręce. Jakby mnie nie zauważał, zaczął kijem grzebać
w tym, co ludzie powyrzucali. Brzęknął metal. To zgnieciona aluminiowa puszka. Sprawnie dociągnął ją do brzegu i wrzucił do jednej z toreb. Przy okazji odkrył jakiś karton. Z mlekiem, wydawało mi się
na odległość. Zapakował do drugiej. Trafił się jeszcze kawałek chleba i jakieś kości. Te wziął chyba dla niewielkiego kundelka, który kręcił się niedaleko jego nóg. Chyba najbliższy towarzysz jego życia.
Poszedł sobie. Pewnie do kolejnego śmietnika. Może znajdzie jeszcze coś, o ile ktoś go nie uprzedzi.
Ale przecież ludzie ciągle wyrzucają. Wyrzucają to, co niepotrzebne, co zepsute, co się znudziło, co opatrzyło, co już nie kręci, co zawadza, co przeszkadza, co zużyte, z czym nie wiadomo co zrobić,
co przynosi złe wspomnienia, co zobojętniało, co już nie wzrusza.
Wyrzucić można wszystko. Świeżutki chleb, przebrzmiałe ideały nieodległej młodości. Nawet człowieka można wyrzucić, gdy komuś przyjdzie do głowy, że jest zbędny. Choć to niepojęte, wyrzucić można
także Boga. Tak, człowiek jest na tyle silny, że jest w stanie to zrobić. Tylko co się stanie z człowiekiem, gdy wyrzuci Boga? Paradoksalnie człowiek się odczłowieczy.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
W Belgii pojawiły się szerokie kontrowersje po emisji fragmentu audycji w publicznej stacji radiowej Studio Brussel, podczas której prowadzący zniszczyli w studiu figurę przedstawiającą Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus. Zdarzenie miało miejsce w trakcie programu o charakterze rozrywkowym.
Belgijska publiczna stacja radiowa Studio Brussel, należąca do flamandzkiej grupy nadawczej VRT, wywołała niedawno oburzenie, emitując na żywo "skecz", w którym jej prezenterzy celowo zniszczyli kilka przedmiotów w studiu, w tym figurę Matki Boskiej i Dzieciątka Jezus. Jak informują media, w audycji wykorzystano formułę tzw. „rage room”, polegającą na rozładowywaniu emocji poprzez niszczenie różnych przedmiotów.
Leon XIV wygłosił we wtorek wieczorem krótkie oświadczenie dla dziennikarzy w Castel Gandolfo, ponawiając apel o działania na rzecz pokoju, nie przy użyciu broni. Papież potępił rosnącą nienawiść, przemoc i z ubolewaniem mówił o rosnącej liczbie ofiar śmiertelnych.
Należy doprowadzić do zawieszenia broni, działać „na rzecz pokoju, ale nie przy użyciu broni”, lecz „poprzez dialog, szukając naprawdę rozwiązania dla wszystkich” - o to zaapelował ponownie Papież Leon XIV w krótkim oświadczeniu, wygłoszonym wieczorem w Castel Gandolfo. Leon XIV zwrócił się do grupy dziennikarzy, czekających przez Villą Barberini, gdzie tradycyjnie spędził wtorek - swój dzień odpoczynku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.