Cisza niedzielnego wieczoru w jednej z częstochowskich dzielnic została gwałtownie przerwana przenikliwym alarmem wozów straży pożarnej, karetki reanimacyjnej pogotowia ratunkowego i pogotowia gazowego.
Przez okna domów układających się do snu rodzin przenikały niepokojąco pulsujące światła przejeżdżających samochodów, stawiając na nogi ojców, matki, maleńkie nawet dzieci i staruszków. Kto żyw wybiegał
na ulicę, by zbadać przyczynę alarmu.
Strażacy przybyli na zgłoszenie pożaru sprawdzali dom po domu. Do jednego, w którym nie paliło się światło, i mieszkańcy nie dawali śladów życia, o mało się nie włamali, przypuszczając, że to tu właśnie
rozegrała się tragedia.
Akcja służb strażackich, medycznych i gazowniczych trwała ok. pół godziny przy asyście wystraszonych mieszkańców pobliskich ulic. Brak niepokojących sygnałów pożaru spowodował, że ratownicy straży
pożarnej, pogotowia ratunkowego i medycznego wycofali się do swoich placówek.
Trudno przytaczać dosłownie komentarze, jakie padały na temat fałszywego alarmu, który wybudził ze snu całą dzielnicę 250-tysięcznego miasta i postawił na nogi służby, których zadaniem jest bezpieczeństwo
mieszkańców. Nietrudno sobie jednak wyobrazić, że epitety były mocne i dosadne. Czy można się dziwić? Do ilu zgłoszeń osób chorych, z zagrożeniem życia nie mogła dotrzeć w tym czasie karetka reanimacyjna
bezradnie oczekająca na zakończenie sprawdzania - jak się okazało - fałszywego alarmu? Ile osób mogło zginąć wskutek ulatniającego się gazu, który nie mógłby zostać na czas odcięty przez pogotowie
gazowe, asystujące przy zgłoszonym bezpodstawnie pożarze? Ile posesji mogło spłonąć, gdyż strażacy odwołani zostali do sprawdzenia fałszywego alarmu? Itd. itd.
Gdy rozmawiamy o bezpieczeństwie miasta, narzekając na policję, straż miejską, gdy tyle złych słów pada na działanie służb pogotowia ratunkowego, warto też zastanowić się nad naszą rolą w zapewnieniu
nam samym bezpieczeństwa. Przytoczony przykład skłania do refleksji nad rolą rodziców i wychowawców w wyjaśnianiu dzieciom i młodzieży odpowiedzialności za nieroztropne zachowania, i mediów w ukazywaniu
społecznych skutków i ludzkich tragedii spowodowanych jednym fałszywym alarmem.
Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.
Któż z nas nie zna prostych i pełnych ufności słów modlitwy: "Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój..." Dla niektórych była to może pierwsza w życiu modlitwa, szeptana jeszcze na kolanach matki. Ale czy anioły są żywo obecne tylko w świecie dziecięcej wyobraźni? Czy my, dorośli, też możemy wierzyć w anioły?
Jak ktoś kiedyś policzył, anioły są wspomniane w Piśmie Św. Starego i Nowego Testamentu 222 razy! Pismo Święte jest zatem od początku do końca przeplatane wzmiankami o aniołach. Bóg stawia anioły u wrót raju; aniołowie nawiedzają Abrahama; aniołowie wyprowadzają Lota i jego córki z pożaru Sodomy; anioł nie pozwala Abrahamowi zabić jego syna Izaaka. Czasem aniołowie są groźni: Bóg posyła anioła, który zabija pierworodne Egipcjan. Ale to anioł również wyprowadza Izraelitów z niewoli. Anioł zamyka paszcze lwów, żeby nie pożarły Daniela.
Także w Nowym Testamencie jest wiele zdarzeń, w których występują aniołowie. Przecież to Archanioł Gabriel zwiastuje Maryi Pannie poczęcie Syna Bożego; aniołowie śpiewają przy Jego narodzinach i sprowadzają pasterzy do stajenki; aniołowie ostrzegają Mędrców ze Wschodu przed Herodem. Anioł objawia św. Józefowi tajemnicę wcielenia i każe uciekać Świętej Rodzinie do Egiptu. Aniołowie służą Jezusowi, przy grobie Jezusowym zapewniają o Jego zmartwychwstaniu, a przy wniebowstąpieniu zapowiadają powtórne przyjście Zbawiciela.
Sam Pan Jezus wspomina o aniołach. Mówiąc na przykład o nawróceniu grzeszników, stwierdza: "Tak samo powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca" (Łk 15, 10). Opisując sąd ostateczny zaznacza, że to aniołowie zwołaja ludzi na ten sąd, a On, jako Sędzia, zjawi się tam otoczony aniołami.
Bp Riabucha, biskup pomocniczy greckokatolickiego egzarchatu donieckiego
„Sprowadzenie przywódców do stołu dialogu to coś, co przekracza ludzkie możliwości. Tylko zaufanie i umiejętność skupienia się wokół Boga mogą uczynić możliwym nawet to, co pozornie niemożliwe” - mówił greckokatolicki egzarcha doniecki bp Maksym Riabucha w rozmowie z włoską agencją SIR. Zachęcił, by nigdy nie przestawać „wierzyć, że cuda są zawsze możliwe i że zło nigdy nie będzie miało ostatniego słowa”.
Odnosząc się do niedawnego wezwania Leona XIV do odmawiania różańca w intencji, aby „wojny ustały, a pokój zapanował między narodami w konflikcie”, hierarcha przypomniał, że „wielokrotnie uczniowie zdawali sobie sprawę, że Jezus nie tylko czynił, ale wręcz prosił o rzeczy niezwykle trudne, wręcz niemożliwe” i „powtarzał im: jeśli macie wiarę wielkości ziarnka gorczycy, ujrzycie jeszcze większe cuda”. „Zdaję sobie sprawę, że zgromadzenie przywódców przy stole, by dyskutować i próbować rozwiązywać problemy poprzez zaprzestanie działań wojennych i dialog, to coś, co przekracza ludzkie możliwości. Dlatego wierzę, że tylko zaufanie i umiejętność skupienia się wokół Boga mogą uczynić możliwym nawet to, co pozornie niemożliwe” - stwierdził bp Riabucha.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.