Konsekracja kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Koninie
Przyrzekamy wierność Chrystusowi
Ostatnie dni sierpnia wspólnota parafialna pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Koninie, przeżywająca wizytację kanoniczną przeprowadzoną przez abp. Stanisława Nowaka, zapamięta zapewne przez szczególną
uroczystość - konsekrację swojego kościoła.
W godzinach popołudniowych 29 sierpnia 2004 r. wierni parafii zaczęli gromadzić się przed kościołem. Arcypasterz, po powitaniu przez Księdza Proboszcza i jego prośbie o konsekrację kościoła, rozpoczął
obrzędy wstępne. Metropolita Częstochowski wyjaśnił wiernym znaczenie drogi do kościoła - nieodłącznego elementu każdej konsekracji. Droga do kościoła jest drogą do samego Boga. Ksiądz Arcybiskup
stwierdził, że „to właśnie dzisiaj kościół otrzymuje imię i prawo odpustu. Otrzymuje tytuł «Podwyższenia Krzyża Świętego» i w tym dniu przeżywa jakby swoje chrzciny - kontynuował
Metropolita Częstochowski. - W tym momencie dokonuje się nowe związanie się z Chrystusem. W chrzcie staliście się Chrystusowi. Dzisiaj Wasz kościół, ale wraz z nim na nowo Wy sami jesteście Chrystusowi”.
W homilii Ksiądz Arcybiskup nawiązał do wspomnienia dnia - męczeństwa św. Jana Chrzciciela: „Każdy z Was niech dziś zwiąże się z Jezusem na życie i na śmierć. Trzeba mocno związać się
z Chrystusem. Na początku dzisiejszej uroczystości odbyliście drogę - ona oznacza, że nie chcemy życia, które byłoby drogą niewiodącą do Boga, drogą bez celu. (...) Przeszliście przez bramę, którą
jest Jezus, to znaczy, że nie chcecie przechodzić przez inne bramy, bowiem On jest jedyną bramą. Przyjęliście wodę - zanurzyliście się w Chrystusie. Wszystko to jest wyrazem Waszego związania z
Nim. W sercu mówicie: «Z Tobą, Chryste, żyjemy i z Tobą chcemy umierać». (...) Z Chrystusem stajecie się też światłem. Życie chrześcijanina powinno być jak światło wskazujące innym drogę do
Boga”.
Mówiąc o szczególnym przeżyciu godziny jedności z Chrystusem, abp Stanisław Nowak nawiązał do sakramentu małżeństwa, podkreślając jego nierozerwalność. „Przyrzekamy dziś wierność Jezusowi -
mówił Ksiądz Arcybiskup. - Chrystus nigdy nas nie zdradził i nie zdradzi. Kościoła też zdradzić nie wolno. Dlatego niech Zbawiciel usłyszy Wasze śluby, które trzeba, byście dzisiaj odnowili bardzo
osobiście” - zakończył Arcypasterz.
Parafia ta została ustanowiona w 1999 r., choć świątynię, staraniem ks. Stanisława Boreckiego, wybudowano w latach 1985-89 jako kościół filialny. Kamień węgielny położył bp Franciszek Musiel
w 1986 r., a poświęcenia dokonał w 1989 r. bp Stanisław Nowak. Wiele pracy w upiększenie kościoła włożył ks. Zdzisław Palus CRL, proboszcz mstowskiej parafii. Pierwszym proboszczem nowej parafii
w Koninie został ks. Tadeusz Adamus, a od 2003 r. funkcję tę sprawuje ks. Tadeusz Wilczyński, który przygotował kościół do konsekracji.
Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi
Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.
Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
Archiwum Parafii Św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty
27 lutego wspominamy w Kościele św. Gabriela od Matki Bożej Bolesnej. To postać, którą można zaliczyć do grona młodych świętych. Zmarł bowiem w wieku 24 lat na gruźlicę. Przeszedł w swoim życiu wiele trudnych doświadczeń. Często pokazywany jest w towarzystwie jaszczurki i rewolweru. Dlaczego?
W 1859 roku Wiktor Emanuel, ówczesny król Sardynii i Piemontu przyłączył się do Garibaldiego i wojsko piemonckie zaczęło okupować Abruzzię. W tej prowincji studiował wówczas przyszły święty - Gabriel Possenti. Poinformowano go, że żołnierze są w drodze do Isola by gwałcić, rabować i palić. Wiele rodzin uciekło więc do lasów. Żołdacy z łatwością rozbili oddziałek milicji broniący Isoli i zaczęli plądrowanie. W odpowiedzi na tę niesprawiedliwość, Gabriel pobiegł odważnie do miasteczka. Zastał tam ponad 20 żołnierzy, którzy podkładali ogień pod domy.
Widząc jak jeden z napastników ciąga spłakaną dziewczynę za warkocze, Gabriel doskoczył do niego i wyjął mu z kabury rewolwer. “Puść ją natychmiast!” - krzyknął, innemu żołnierzowi wydał zwyczajnie rozkaz: “Rzuć broń na ziemię, ale już!” - co ten uczynił. Wrzask zaalarmował jednak innych. Gdy wszyscy się zbiegli Gabriel nakazał im rozbrojenie. Komendant w randze sierżanta roześmiał się i zaczął żartować z młodzianka w habicie, który chciał rozbroić całą kompanię wojska. Wtem na ulicę wpełzła jaszczurka, dawny talent łowiecki obudził się w świętym, nie bacząc nawet w jej kierunku wypalił odstrzelając jej łeb. Następnie wymierzył w sierżanta i powtórzył rozkaz. Żołnierze w szoku po celnym strzale w łeb gada rzucili natychmiast broń na ziemię.
To pierwsza taka inicjatywa w historii! Fundacja Muza Dei – Centrum Nowej Kultury oraz Stowarzyszenie Diakonia Ruchu Światło-Życie właśnie ogłosiły start wyjątkowego projektu. 27 lutego 2027 roku, dokładnie w 40. rocznicę śmierci Czcigodnego Sługi Bożego księdza Franciszka Blachnickiego, odbędzie się widowisko w całości poświęcone jego osobie. Data premiery jest absolutnie nieprzypadkowa.
Ksiądz Franciszek Blachnicki to postać niezwykle barwna i o wielkim formacie. Dla wielu z nas to
przede wszystkim twórca Ruchu Światło-Życie oraz inicjator duchowych i społecznych przemian w
Polsce, który dawał młodym przestrzeń wolności w szarej rzeczywistości komunizmu. To jednak
również więzień obozu Auschwitz, wybitny teolog, kapłan, wychowawca pokoleń Polaków,
odważny patriota, a nade wszystko – prorok, którego życie było bezkompromisową walką o
godność drugiego człowieka. Celem najnowszego projektu nie jest stawianie mu kolejnego
spiżowego pomnika, ale pokazanie kogoś z krwi i kości, z kogo życiowych doświadczeń możemy dziś
wprost czerpać inspirację w naszej codzienności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.