Reklama

11 lutego 2005 r. - wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w Lourdes - 13. Międzynarodowy Dzień Chorego

Dzień Krzyża

„W Chrystusie jest nadzieja prawdziwego i pełnego zdrowia. Zbawienie, które On przynosi, jest prawdziwą odpowiedzią na ostateczne pytania człowieka. Nie ma sprzeczności między zdrowiem ziemskim i zbawieniem wiecznym, skoro Pan umarł za pełne zbawienie człowieka i wszystkich ludzi” (Z orędzia Ojca Świętego na XIII Międzynarodowy Dzień Chorego).

Niedziela sosnowiecka 9/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

ok. g. 10.00 - sosnowiecka katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny
Kilkaset osób wypełniło świątynię. Mimo niesprzyjającej pogody przyjechali lub przyszli. Podpierając się laskami, kulami lub ramieniem bliskich. Jest kilka osób na wózkach inwalidzkich i z „chodzikami”. Wszystkich łączy jedno - dźwigany na co dzień krzyż cierpienia wywołanego fizyczną chorobą. Potężne mury kościoła wypełnia chóralna modlitwa ufności: O krwi i wodo, któraś wypłynęła w Najświętszego Serca Jezusowego (...), ufamy Tobie. Za chwilę rozlega się dźwięk organów, a z setek ust wydobywa się najszczerzej brzmiący śpiew: Pójdź do Jezusa, do niebios bram (...), On Ojciec, lekarz, Pan. Słuchaj Jezu, jak Cię błaga lud, słuchaj, uczyń z nami cud.
ok. g. 10.00 - jeden ze szpitali miejskich w diecezji
Po 18-latce Ani nie widać, że jest chora. Jednak różaniec w ręku i nerwowe przesuwanie paciorków dają znać, że jak nigdy wcześniej potrzebuje nadziei. Wczoraj usłyszała diagnozę, która spadła na nią jak grom z jasnego nieba. Do szpitala przyszła z powodu zwykłego osłabienia, przy okazji wykryto u niej poważną chorobę. Czeka na karetkę, która ma ją przewieźć do innego szpitala. Na zabieg. Boi się. Rodzice, rodzeństwo, znajomi i lekarze mówią, że wszystko będzie dobrze, że jej siła to połowa sukcesu terapii. Są z nią przez godzinę, dwie, trzy. Później idą do domu, a Ani wydaje się, że zostaje sama - z myślami, lękiem i trwogą.
Musi się z nimi bić o nadzieję.

sosnowiecka katedra
Bp Adam Śmigielski rozpoczyna Mszę św. To główne obchody Międzynarodowego Dnia Chorych w diecezji sosnowieckiej. Można powiedzieć, że ich zakończenie, bo uroczystą Eucharystię poprzedziły biskupie odwiedziny w szpitalnych salach. Dwa dni wcześniej Ksiądz Biskup był w Szpitalu nr 1 w Sosnowcu, a 10 lutego w Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary. „Spotykałem tam ludzi przykutych do łóżek - mówił na wstępie Mszy św. Biskup Sosnowiecki - i obiecywałem im, że będą ich polecał Waszym modlitwom. Najświętszej Maryi Pannie z Lourdes, która nam dziś patronuje, polecam Was wszystkich. Polecam wszystkich, którzy w swoim cierpieniu potrzebują naszej miłości, bliskości i modlitwy”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

jeden ze szpitali w diecezji
18-letniej Ani najbardziej doskwiera szpitalna samotność. Radość przynoszą jej każde odwiedziny. Osób bliskich i dalszych, znanych bardziej i znanych mniej. Wyzwalają z niej energię, dają poczucie, że jest ważna, że komuś na niej zależy. Trzymała się do tej pory od Pana Boga na odległość. Zresztą od ludzi także. Sama to przyznaje. Pewnie zbytnio wierzyła w swoje własne siły. Była przekonana, że sama ze wszystkim da sobie radę. Teraz boleśnie doświadcza, że aby żyć, potrzebni są inni ludzie. Potrzebny jest Pan Bóg. Musi nauczyć się odczuwać Jego bliskość.

sosnowiecka katedra
Bp Adam Śmigielski mówił w kazaniu: „Odwiedzając chorych w salach szpitalnych, sam pytałem: Panie Boże, dlaczego ci ludzie aż tak cierpią? Cierpienie jest tajemnicą. Ale jednocześnie musimy sobie jasno powiedzieć, że ono się zrodziło wtedy, kiedy człowiek odwrócił się od Boga. Kiedy chciał być Panem samego siebie. Kiedy stworzył swoją własną ideologię. Kiedy doszedł do przekonania, że Bóg jest mu niepotrzebny. Tak było od początku. Tak mówi nam Biblia. Tak było i tak się dzieje do tej pory. Przecież obserwujemy, jak wielkie cierpienia zadaje człowiek drugiemu człowiekowi. Jak bardzo człowiek cierpi z powodu nienawiści! Jak bardzo wielu cierpi z tego powodu, że ktoś chce zawładnąć światem!”.

jeden ze szpitali w diecezji
Ania stara się odkryć bliskość Pana Boga. Nie jakiegoś obcego, dalekiego, abstrakcyjnego, ale tego, o którym trochę już w życiu słyszała. Przypomina sobie przede wszystkim to, że Bóg jest Miłością. Odkrywa tę miłość w spojrzeniach innych, w słowach otuchy, trosce lekarzy i personelu medycznego. Patrząc na krzyżyk na końcu różańca, znajduje blask miłości, który kryje się w cierpieniu. Nie to, że się z nim godzi. Liczy i wierzy w to, że krzyż poniesie tylko przez chwilę, tak jak Cyrenejczyk. Ale najważniejsze, żeby w tej chwili znaleźć sens.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Wrześniowa Sobota Misyjna

2026-09-28 12:56

Agata Schӧnborn

„Módlmy się o sprawiedliwe i zrównoważone zarządzanie wodą, zasobem niezbędnym do życia, aby każdy miał do niej równy dostęp”.

W tej papieskiej intencji na wrzesień modliliśmy się w Sobotę Misyjną w Bazylice Miłosierdzia Bożego w Krakowie - Łagiewnikach, 19 września, w 180. rocznicę Objawienia Matki Bożej w La Salette, we Francji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję