Zmarł ks. Stanisław Szmidt, autor polskiego tekstu „Barki”
W wieku 82 lat zmarł ks. Stanisław Szmidt, salezjanin, autor polskiego tekstu „Barki”. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 27 lutego 2019 r., o godz. 12.00 w parafii pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Łodzi przy ul. Wodnej 34. Duchowny zmarł w 66. roku ślubów zakonnych i 56. roku kapłaństwa.
Ks. Stanisław Szmidt, urodzony w 1936 r. w Łodzi, był autorem tekstów wielu pieśni kościelnych i piosenek religijnych. Najbardziej znaną jest „Barka” (Pan kiedyś stanął nad brzegiem), jedna z ulubionych pieśni Jana Pawła II. Tekst „Barki” napisany przez ks. Szmidta w 1974 lub 1975 roku, powstał jako luźny przekład z pierwowzoru południowoamerykańskiego.
Inne znane teksty pieśni autorstwa ks. Szmidta to m.in. „Usłysz Bożej Matki głos”, czy „Serce wielkie nam daj”.
Księża salezjanie wspominają, że Zmarły posiadał dar słowa niezwykle ekspresyjnego i poruszającego. Prowadził bardzo szeroką korespondencję mailową oraz listową w formie tradycyjnej. Znał wiele języków.
Przez wiele lat podczas wakacji służył pomocą duszpasterską w Niemczech. Był niezwykle oddanym wychowawcą i wykładowcą w salezjańskich seminariach. Kochał misje, chociaż nigdy na nie nie wyjechał. Zbierał natomiast o nich informacje, organizował wystawy misyjne, wspierał duchowo misjonarzy, budził ducha misyjnego wśród młodych salezjanów, ale także wśród dzieci i młodzieży szkół salezjańskich. Towarzyszył też misjonarzom przez korespondencję.
W wieku 89 lat zmarł Kazimierz Kutz, jeden z najbardziej cenionych polskich reżyserów filmowych, twórca słynnych filmów „Sól ziemi czarnej”, „Perła w koronie”, „Paciorki jednego różańca”, „Śmierć jak kromka chleba”.
O śmierci artysty poinformowała PAP jego żona Iwona Świętochowska-Kutz.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.
Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.