Zasiadam do biurka komputerowego, by przeczytać Wasze listy. Ania na kartce wyrwanej z uczniowskiego zeszytu pisze: „To prawda, że kocham poezję. Nie mogłabym bez niej żyć. Jest jak stara, dobra przyjaciółka. W każdej chwili, dobrej czy złej, mogę do niej wrócić i nigdy mnie nie zawiedzie. Dlatego pewnie zawsze można znaleźć u mnie pod poduszką jakiś tomik (...). Jeszcze nigdy nie odważyłam się napisać wiersza”.
Aniu, a kogo tomik kładziesz ostatnio pod poduszkę? Z którym wierszem nie możesz się rozstać, nawet we śnie? I mnie się kiedyś zdarzyło, dzięki takiemu traktowaniu poezji, napisać naprawdę wyśniony, mój wymarzony wiersz. Dużo czytaj, uwrażliwiaj się na słowo. To jest najważniejsze. A potrzeba napisania wiersza musi sama przyjść, nic na siłę.
Agnieszka ma 22 lata, jest osobą niepełnosprawną z upośledzeniem umysłowym. Nie znam jej osobiście, znam ją tylko poprzez wiersze. To, co pisze, na pewno mówi coś o niej samej i ma wartość diagnostyczną dla jej opiekuna, wychowawcy, terapeuty czy lekarza. Dla mnie najważniejsze jest to, co te wiersze dają odbiorcy, czy coś mu komunikują i ofiarowują, czy pozwalają nawiązać kontakt i zaprosić do dialogu? Nie poprzez litościwe pochylenie się nad słabszą, bo niepełnosprawną osobą, ale na prawach partnerstwa w procesie tworzenia i odbioru sztuki. Ta twórczość daje świadectwo temu, że można patrzeć różnie i różnie widzieć, i dać tego wyraz poetycko interesujący. Agnieszka robi to z radością, odwagą i swobodą wyobraźni. Promieniująca z tych wierszy radość tworzenia jest zaraźliwa. I takiej radości z czytania i pisania wierszy życzę wszystkim korespondentom „Wierszowiska”. Przypominam adres do mnie: jerzy@hajduga.pl lub ks. Jerzy Hajduga CRL, pl. Kościelny 2, 66-530 Drezdenko.
22 maja 1628 r. jest dniem wyjątkowo gorącym. W niewielkim kościele wypełnionym pielgrzymami robi się duszno, wręcz nie do wytrzymania, właśnie w chwili, gdy odczytywany jest dekret papieski gloryfikujący świętą. Ciżba napiera na siebie z coraz większą wrzawą i jest tylko krok od bójki. Niespodziewanie zmarła otwiera oczy i kieruje je w stronę wiernych... Zapada absolutna cisza
Umbryjska Cascia od wieków przyjmuje rzesze pielgrzymów i jest świadkiem licznych cudów dokonywanych za wstawiennictwem tej, dla której nie ma spraw beznadziejnych. Św. Rita nieustannie wygrywa w rankingach świętych – we Włoszech ustępuje jedynie św. Antoniemu – a wszystko dzięki skuteczności w największych nawet problemach. Do niej zwracają się o pomoc ludzie dotknięci ciężkimi doświadczeniami, problemami małżeńskimi, matki – także te oczekujące potomstwa czy mające problem z poczęciem dziecka, ale również osoby poniżane, samotne, chore na raka i ranne. Dzięki Ricie wiele małżeństw wybaczyło sobie zdradę małżeńską, wielu podjęło terapię antyalkoholową, a kobiety, które przez lata roniły, urodziły zdrowe dzieci.
Św. Rita, patronka spraw trudnych i beznadziejnych
W kalendarzu liturgicznym Kościół wspomina 22 maja św. Ritę z Cascii, zakonnicę, patronkę trudnych spraw. Do ponownego odczytania jej doświadczenia ludzkiego i duchowego jako znaku Bożego Miłosierdzia zachęca również papież Franciszek.
Margherita (której skrócona forma Rita stała się w praktyce jej nowym imieniem) urodziła się w 1367 r. w Cascii w środkowych Włoszech. Wbrew swojej woli musiała poślubić Ferdinando Manciniego, któremu urodziła dwóch synów. Gdy jej brutalnego i awanturniczego małżonka zamordowano w 1401 roku, obaj jej synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami, ale synowie zginęli w 1402 roku. Choć z trudem znosiła swój los, przebaczyła oprawcom. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianów w Cascia, ale nie przyjęto jej. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach Ritę ostatecznie przyjęto do zakonu w 1407 r.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.