Reklama

U progu nowego milenium

Episkopat Polski o bezrobociu

Niedziela częstochowska 47/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ukazał się właśnie ważny list Episkopatu Polski dotyczący bezrobocia. Biblioteka "Niedzieli" wydała go w swojej serii Zeszyty "Niedzieli" ze względu na wagę problemu. W liście jest mowa o nowej rzeczywistości, jaka zaistniała w ciągu 12 lat przemian systemowych w naszym kraju. Biskupi zabierają głos w tej sprawie, gdyż mają moralny obowiązek " ukazywać i piętnować grzechy społeczne związane z konsumizmem, hedonizmem, gospodarką, która wytwarza skandaliczny rozdział między bogactwem a nędzą" (Jan Paweł II). Biskupi kładą nacisk szczególnie na społeczny, kulturowy i moralny aspekt bezrobocia, nie tylko na aspekt materialny. Podkreślają, że wyznawana wiara powinna mieć konsekwencje w życiu społecznym, a trudności w tej dziedzinie dopatrują się w zbyt szybkim, niedojrzałym przejściu z ideologii kolektywnej na wypaczoną wersję liberalizmu, w której ważna jest tylko ekonomia.

Sądzę, że my także powinniśmy o tym rozmawiać, bo sami wiemy, jakie rozczarowanie kapitalizmem - polskim i po ostatnich wydarzeniach na świecie również światowym - przeżywamy. Wydawało nam się, że skoro przyjdzie nowy czas, nowe rządy, zacznie się dobrobyt. Nie jest to jednak takie proste. Ekonomia okazuje się bezduszna i niesprawiedliwa, a politycy, którzy mają obowiązek interweniować w przypadku niesprawiedliwego podziału pracy i zysków, czują się zwolnieni z tego obowiązku przez system społeczny, którego są strażnikami - mało tego, sami jakże często w swoich prywatnych przedsiębiorstwach wykorzystują trudną sytuację, bez skrupułów zwalniając pracowników i powiększając bezrobocie. Wszyscy zrzucają odpowiedzialność na tak oczekiwany przez nas wolny rynek i kółko się zamyka. W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy ze swej natury nie mają tzw. siły przebicia, nie mają pomysłu, pieniędzy, nie są i nigdy nie będą przedsiębiorczy. Ich ten świat z góry skazuje na niebyt. Ale i - z drugiej strony - pracodawcy nie mają lekkiego życia, przeciążeni podatkami i rozmaitymi utrudnieniami formalnymi.

Problem jest więc bardzo złożony. Wydaje się, że Polska nie dorosła chyba jeszcze do tego, żeby wolny rynek sam regulował życie społeczne. Episkopat w swoim liście uświadamia ludziom pewne sprawy, pomaga opisać rzeczywistość i uzmysławia, że to dzisiaj stajemy przed egzaminem z solidarności, bo "któż z nas może przejść obojętnie obok brata i siostry w potrzebie?" Kościół nie zastąpi instytucji państwowych, może jednak coś doradzić, może otwierać ludziom oczy, pomóc odzyskiwać nadzieję. Wypływa tu przy okazji jeszcze jeden ważny wniosek. Na nic zda się choćby najwyższa ekonomia, jeśli nie ma moralności. Kościół niosąc światło Ewangelii, chce przyczynić się do sprawiedliwego i godnego życia wszystkich ludzi. Trzeba też pamiętać, że na bezrobociu każdy traci.

Zeszyty "Niedzieli" zawierające list biskupów polskich otrzymają księżą na tzw. rejonówkach. Można je też nabyć w Redakcji Niedzieli. Myślę, że list ten powinien być przeczytany i przemyślany. Dla wielu będzie inspiracją do konkretnej pracy na rzecz walki z bezrobociem, inni zaś dotkną prawdy o człowieku i może inaczej spojrzą na naukę Chrystusa.

Do tematyki bezrobocia będziemy wracać na naszych łamach, bo trzeba szukać rozwiązań, żeby ludzi ocalić.

Komentarzy ks. inf. Ireneusza Skubisia dotyczących bieżących wydarzeń w Polsce i świecie można słuchać w audycji radiowej "Spotkanie z Niedzielą", emitowanej na falach Radia Fiat w każdy wtorek o godz. 21.30 w pasmach 94,7 FM, oraz w audycji "Wypowiedź dnia" codziennie o godz. 11.00 i na falach Radia Jasna Góra w paśmie 100,6 FM o godz. 12.15.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lampedusa nie może zostać zapomniana. Apel po wizycie Leona XIV

2026-07-17 18:30

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Lampedusa

@Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Prawie dwa tygodnie po wizycie Leona XIV organizacje pomagające migrantom alarmują, że nabrzeże na Lampedusie, nazwane imieniem papieża Franciszka, wciąż nie zapewnia godnych warunków przyjęcia. Podkreślają, że troska o osoby przybywające na wyspę nie może kończyć się wraz z ustaniem zainteresowania mediów.

Choć od wizyty Papieża na Lampedusie minęło już kilkanaści dni, dla setek migrantów wyspa nadal pozostaje pierwszym miejscem spotkania z Europą. Organizacje niosące pomoc apelują, by nie odwracać wzroku od ich sytuacji i zapewnić przybywającym warunki odpowiadające ludzkiej godności.
CZYTAJ DALEJ

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Bliski Wschód: kolejne 23 mln dzieci zagrożone dramatem wojny

2026-07-18 08:22

[ TEMATY ]

Bliski Wschód

Vatican Media

W raporcie UNICEF-u oszacowano, że do końca 2026 r. konflikt na Bliskim Wschodzie i jego skutki dla światowej gospodarki mogą doprowadzić do ubóstwa ponad 23 mln dzieci. ONZ apeluje do rządów o wzmocnienie zabezpieczeń społecznych oraz zapewnienie opieki zdrowotnej, edukacji i wyżywienia - informuje Vatican News.

Wojna na Bliskim Wschodzie grozi katastrofalnymi skutkami wykraczającymi daleko poza granice regionu. Dotyczy to nie tylko kwestii humanitarnych i bezpieczeństwa, ale także sfery gospodarczej i społecznej, a jej skutki dotkną przede wszystkim dzieci znajdujące się w najtrudniejszej sytuacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję