Reklama

Dzień Papieski na Rynku w Rzeszowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zimno, ale w Biurze Dnia Papieskiego 2005 w rzeszowskiej Kurii atmosfera niemal gorąca. Szum rozmów, dźwięk pieniędzy wysypywanych z kwestarskich puszek… I głos koordynatora Dnia Papieskiego ks. Janusza Podlaszczaka, z przejęciem opowiadającego młodym ludziom o idei papieskiego święta. Tegoroczny Dzień Papieski pod hasłem Jan Paweł II - Orędownik Prawdy organizowany był już po raz 5., ale pierwszy raz obchodziliśmy go bez Jana Pawła II.
Przygotowania do Dnia Papieskiego w zasadzie rozpoczynają się wraz z podsumowaniem poprzedniego. Organizacja, m.in. zbiórki, zebranie materiałów, przygotowanie sztabu, wolontariuszy, wymaga czasu. Od początku października w katolickim Radiu Via pracowało „Studio Dnia Papieskiego”, które promowało ideę Dnia, nauczanie Jana Pawła II, a także postać jego następcy - Benedykta XVI.
Rzeszowskie Dni Papieskie rozpoczęły się w piątek 14 października sesją naukową Dzień Jana Pawła II w rzeszowskim seminarium duchownym oraz wieczorną Drogą Krzyżową na Rynku. W sobotę młodzież ponownie spotkała się na Rynku, aby wspólnie modlić się i śpiewać na Apelu Papieskim.
Główne uroczystości przypadły w niedzielę 16 października. Od rana na ulicach miasta pojawili się wolontariusze z charakterystycznymi puszkami, obrazkami i naklejkami. To właśnie oni przez cały dzień „urzędowali” w Kurii, przeliczając otrzymane datki, grzejąc zziębnięte ręce gorącą herbatą. „Przez to podzielenie się miłością chcemy zbudować »żywy pomnik« Jana Pawła II, którym będzie rozwijanie danych nam przez Boga darów: zdolności troszczenia się o dobro wspólne i dzielenia się z innymi oraz pomnażanie talentów, którymi Bóg wyposażył młode pokolenie” - wymieniał im cele zbiórki ks. Podlaszczak.
Popołudniu na scenie pojawiły się m.in. Orkiestra Zakładowa WSK, Centrum Sztuki Wokalnej oraz gwiazda wieczoru - góralski zespół „Gronicki” z Bukowiny Tatrzańskiej. Gorące rytmy góralskie rozgrzały zebranych i przywołały na myśl Tatry, tak bliskie Janowi Pawłowi II. Dzień Papieski zakończył pełen modlitwy i śpiewu Apel. W tym roku święto miało szczególny nastrój, który towarzyszył wszystkim przygotowaniom, a potem dał się odczuć na uroczystościach. To była świadomość, że Jana Pawła II nie ma już z nami, a naszym działaniom przygląda się z domu Ojca.
W poniedziałek Dzień Papieski zakończyła młodzież, która w Teatrze „Maska” zebrała się na IV Spotkaniach Papieskich Młodych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Marty o pomoc w sprawach trudnych

[ TEMATY ]

nowenna

św. Marta

Adobe Stock

Jezus i św. Marta

Jezus i św. Marta

Święta Marto, przyjaciółko Jezusa, kobieto wiary i ufności, patronko spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych, przychodzimy do Ciebie z naszymi troskami, lękami i cierpieniami. Ty doświadczyłaś bólu po śmierci brata Łazarza, a jednocześnie usłyszałaś z ust Chrystusa słowa: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. Wstawiaj się za nami, abyśmy nawet w najciemniejszych chwilach nie tracili nadziei i ufali Bożej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Św. Brygida Szwedzka tęskniąca do Jezusa

„Brygida może stać się dla współczesnych kobiet zachętą do odgrywania pierwszorzędnej roli w społeczeństwie, które będzie otaczać szacunkiem jej godność i pozwoli jej na równi z mężczyzną brać udział w wypełnianiu Bożego planu w odniesieniu do ludzkości”. Tak papież Jan Paweł II napisał w 2002 r. w specjalnym przesłaniu do przełożonej generalnej Zakonu Najświętszego Zbawiciela św. Brygidy – matki Tekli Famiglietti z okazji rozpoczęcia uroczystości 700. rocznicy urodzin św. Brygidy

W 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił św. Brygidę Szwedzką, św. Katarzynę ze Sieny i św. Teresę Benedyktę od Krzyża współpatronkami Europy. „Konkretny powód, dla którego wybrałem te właśnie postaci, kryje się w samym ich życiu” – wyjaśnił w Liście apostolskim ogłaszającym jego decyzję. Co takiego znalazł w historii życia kobiety pochodzącej z kraju, który dzisiaj rzadko kojarzony jest z katolicyzmem?
CZYTAJ DALEJ

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję