Na prostej, dębowej trumnie leżała Biblia, stuła, kielich mszalny i biret. Wokoło kwiaty, rysunki dzieci, zdjęcia. I czarno-biały portret Księdza. Za klasztorną kratą modliły się siostry zakonne. A z głośników rozlegał się śpiew ptaków.
Pożegnalnej Mszy św. przewodniczył ks. prał. Wiesław Niewęgłowski. Świątynia była wówczas wypełniona po brzegi, wielu stało też na zewnątrz. Potem, przez całą noc przed kościołem ludzie palili znicze.
Siostrzenica ks. Jana powiedziała Niedzieli, że pamięta, jak w czasie II wojny światowej wujek jako św. Mikołaj przyniósł jej zabawki. Aldona Kraus, od lat zaprzyjaźniona z ks. Janem lekarka, ze wzruszenia nie mogła mówić. Z ks. Janem żegnała się, odmawiając Różaniec. Norbert z Radomia, bezrobotny wyznał: - Każde słowo będzie tu za małe, niepotrzebne i śmieszne w stosunku do jego poezji, która potrafi zmieścić tyle głębi.
Ks. Niewęgłowski zakończył wieczorną homilię słowami: - Pomódlmy się - to było ostatnie słowo, które zamknęło jego życie, które zamknęło jego poezję. Ostatnie słowo. Myślę, że do każdego z nas skierowane: Pomódlmy się. Niech każdy z nas przyjmie je jako swoje i niech przywołuje je dzień po dniu.
O uroczystościach pogrzebowych w bazylice Świętego Krzyża czytaj na stronach „Niedzieli” ogólnopolskiej.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
Nie chcemy wprowadzać przymusu uczestnictwa w lekcjach religii. Uczeń może wybrać: albo lekcje religii, albo etyka, ale jakieś wychowanie do wartości w szkole musi być - powiedział PAP przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP bp Wojciech Osial.
Według bp. Osiala w obliczu kryzysów, jakim stawiać czoła muszą dziś młodzi ludzie, troska o ich wychowanie nabiera szczególnego znaczenia. Podkreślił, że Kościół proponuje integralną wizję wychowania, w której szczególne miejsce zajmuje sfera duchowa, religijna i wychowanie do wartości.
W dniu święta św. Januarego, o godz. 10:04, Neapol po raz kolejny przeżył „cud krwi” swojego patrona, to znaczy, że krew świętego się upłynniła. Czytamy o tym we włoskich portalach.
Od wieków cud krwi św. Januarego ma miejsce tradycyjnie trzy razy w roku: w sobotę przed pierwszą niedzielą maja, czyli w święto przeniesienia relikwii świętego do Neapolu, w dniu jego liturgicznego wspomnienia 19 września oraz 16 grudnia - dniu upamiętniającym ostrzeżenie przed erupcją Wezuwiusza w 1631 r. Zmiana konsystencji zakrzepłej krwi męczennika uważana jest za zapowiedź pomyślności dla Neapolu i jego mieszkańców. Cud przyciąga rzesze wiernych i widzów. Jego brak jest uważany przez neapolitańczyków za zły znak. Tak było np. w latach pandemii koronawirusa w 2020 i 2021 roku.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.