Reklama

Ruch Rodzin Nazaretańskich

Niedziela zamojsko-lubaczowska 23/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

22 kwietnia br. odbyła się 9. Międzynarodowa Pielgrzymka Ruchu Rodzin Nazaretańskich na Jasną Górę. Przed obliczem Maryi zgromadziło się około 5 tys. osób, wśród nich 50 osób z parafii św. Brata Alberta w Zamościu, gdzie dziś funkcjonuje jedyna w naszej diecezji grupa RRN. Do Jasnogórskiego Sanktuarium przybyło też ok. 120 kapłanów z 18 krajów świata.
Inicjatorem Ruchu jest ks. Tadeusz Dajczer (autor książki Rozważania o wierze), który w 1985 r. w Warszawie założył pierwszą wspólnotę. W ciągu dwóch lat ruch ten rozprzestrzenił się na terenie Polski (dziś liczy ok. 20 tys. członków i 40 tys. sympatyków). Obecnie Ruch Rodzin Nazaretańskich jest międzynarodowym katolickim ruchem apostolstwa rodzin. Jego idea oparta jest na Ewangelii, a wzorem dla członków jest Chrystus żyjący w Świętej Rodzinie.
Ruch rozwija się na wszystkich kontynentach, liczy ponad 40 tys. członków i 200 tys. sympatyków. Cieszyć może fakt, że to właśnie w Polsce ruch ten ma swój początek i tak energicznie rozprzestrzenia się na cały świat, przykładem jest spotkanie na Jasnej Górze, gdzie Ewangelia została odczytana w siedmiu językach, a byli też kapłani z Afryki, Azji i większości krajów europejskich. Jak podkreśla ks. Jarosław Piłat (pochodzący z Zamościa) - główny koordynator działalności Ruchu w Polsce i na świecie - „Jest to jedyna tego typu pielgrzymka przedstawicieli ruchu z całego świata. Ruch Rodzin Nazaretańskich jest bardzo maryjny, więc związek z Częstochową i z sanktuariami maryjnymi na całym świece jest tak silny”.
Dla wszystkich członków Ruchu wzorem świętości jest życie Świętej Rodziny w Nazarecie. Cechą charakterystyczną jego pracy jest opieranie się na ubogich środkach, znaczy to, że unika on reklamy i pragnie w miarę możliwości pozostać ukryty, wzorem Świętej Rodziny. Duchowość Ruchu rozprzestrzenia się głównie poprzez osobiste świadectwo tych, którzy starają się nią żyć.
Po zrealizowaniu programu pielgrzymki wspólnota z parafii św. Brata Alberta udała się do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Było to niezapomniane wydarzenie, aby w święto Bożego Miłosierdzia uczestniczyć w uroczystej Mszy św. i modlić się odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia, właśnie w tym niezwykłym miejscu.
Był to czas wyjątkowy dla wszystkich, można było spotkać ludzi przemawiających w różnych językach. Dla każdego z pielgrzymów był to czas wzmocnienia sił duchowych, przedstawienie Maryi i Jezusowi Miłosiernemu swoich spraw, wielu też podjęło duchową adopcję dziecka poczętego.
Wszystkich, którzy chcą się bliżej zapoznać z duchowością Ruchu Rodzin Nazaretańskich zapraszamy w każdą środę do parafii św. Brata Alberta na godz. 19.00.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Metafora winnego krzewu

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Graziako

Rozważania do Ewangelii J 15, 1-8. <- KLIKNIJ

Czwartek, 23 lipca. Święto św. Brygidy, zakonnicy, Patronki Europy.
CZYTAJ DALEJ

180 lat od objawień w La Salette: trudno zaakceptować łzy Maryi

2026-07-23 16:23

[ TEMATY ]

rocznica

objawienia

Adobe Stock

Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.

Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Trzeźwy sierpień. Dlaczego rezygnacja z kieliszka może być aktem miłości

2026-07-23 20:42

[ TEMATY ]

rodzina

abstynencja

Adobe Stock

„Naprawdę wytrzymasz cały sierpień bez kieliszka?" — to pytanie słyszy co roku niemal każdy, kto decyduje się na sierpniową abstynencję. Pobrzmiewa w nim zwykle lekkie powątpiewanie, czasem drwina. A przecież dobrowolne odstawienie alkoholu na miesiąc to ani dziwactwo, ani przesadna dewocja. To jedna z najstarszych i najbardziej praktycznych form chrześcijańskiej miłości bliźniego.

Zacznijmy od tego, czym miesiąc trzeźwości nie jest. Katechizm potępia pijaństwo i nadużywanie, a nie kieliszek wina do obiadu. Sierpniowa abstynencja nie jest więc żadnym zakazem, którego trzeba przestrzegać pod grzechem — sam Chrystus przemienił przecież wodę w wino na weselu w Kanie Galilejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję