Główne uroczystości jubileuszowe odbyły się w stolicach dwóch diecezji greckokatolickich - w Przemyślu (7 lipca) i we Wrocławiu (9 lipca), obecny był na nich przedstawiciel Watykanu - kard. Ignace Moussa Daoud, Prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich, emerytowany Patriarcha Kościoła Syryjskiego. Wzięli w nich udział również biskupi i kapłani greckokatoliccy z Niemiec, Słowacji, Białorusi oraz wierni Kościoła rzymskokatolickiego, na czele z kard. Henrykiem Gulbinowiczem (we Wrocławiu) i abp. Józefem Michalikiem (w Przemyślu).
Władze komunistyczne w Polsce planowały likwidację Kościoła greckokatolickiego. W roku 1946 zostali aresztowani dwaj jego biskupi, rok później w ramach akcji „Wisła” ok. 100 tys. grekokatolików przesiedlono z Polski południowo-wschodniej na tereny zachodnie i północne kraju. Odbudowę Kościoła greckokatolickiego w Polsce rozpoczął Ojciec Święty Jan Paweł II. W roku 1991 powołał on diecezję przemyską, zaś pięć lat później, w 1996 r., ustanowił metropolię greckokatolicką. Tworzy ją diecezja wrocławsko-gdańska oraz archidiecezja przemysko-warszawska. Od początku istnienia metropolii na jej czele stoi abp Jan Martyniak.
Zwierzchnikiem diecezji wrocławsko-gdańskiej jest bp Włodzimierz Łuszczak, należą do niej cztery dekanaty - wrocławski, zielonogórski, koszaliński i słupski. Warto wspomnieć, że obecna cerkiew katedralna św. Wincentego we Wrocławiu jest dawną, XIII-wieczną świątynią franciszkańską. Na czele archidiecezji przemysko-warszawskiej stoi abp Jan Martyniak, tworzy ją sześć dekanatów - przemyski, sanocki, krakowsko-krynicki, olsztyński, elbląski i węgorzewski.
Pełna nazwa Kościoła greckokatolickiego brzmi: Ukraiński Kościół Greckokatolicki (UKGK), jego zwierzchnikiem jest kard. Lubomyr Huzar z Kijowa. UKGK jest najliczniejszym katolickim Kościołem wschodnim, należy do niego około 6 mln wiernych na Ukrainie oraz w diasporze, czyli w różnych krajach świata, w tym ok. 100 tys. w Polsce.
Na terenie Polski mieszkają wierni dwóch katolickich Kościołów wschodnich - obrządku grecko-katolickiego (bizantyńsko-ukraińskiego) oraz obrządku ormiańskiego. Współistnienie w Kościele katolickim obrządku łacińskiego z obrządkami wschodnimi jest wyrazem pierwotnej jedności między wszystkimi wyznawcami Chrystusa, istniejącej w pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa. Przy różnorodności form sprawowania liturgii, odmiennej dyscyplinie kanonicznej oraz duchowości i tradycji Wschodu i Zachodu, obrządki te pozostają ze sobą w pełnej jedności, tworząc jeden Kościół katolicki.
Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
Bazylika Świętego Piotra jest coraz bardziej pod lupą. W sobotnie popołudnie doszło do kolejnego aktu profanacji w sercu chrześcijaństwa. Ołtarz Kaplicy Najświętszego Sakramentu uległ zniszczeniu. Mężczyzna wspiął się na ołtarz i zdołał strącić świeczniki, a nawet krzyż. Wszystko to wydarzyło się na oczach zdumionych, modlących się wiernych - czytamy we włoskim portalu ilgiornale.it.
Incydent z sobotniego popołudnia, o którym poinformował Il Giornale świadek, potwierdza niepokojący trend i jest smutną powtórką tego, co wydarzyło się około rok temu, 7 lutego 2025 roku, przy ołtarzu spowiedzi, kiedy obywatel Rumunii strącił świeczniki i zdjął obrus. Co więcej, 12 października ten sam ołtarz był miejscem poważnej profanacji , której dopuścił się mężczyzna, który rozebrał się do naga i oddał mocz na oczach wszystkich. Również 1 czerwca 2023 roku nagi mężczyzna wszedł na ołtarz, aby wykrzyczeć proukraińskie przesłanie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.