Reklama

Prymasowski instytut życia wewnętzrnego

Duchowość na Bielanach

Teologia życia wewnętrznego była niegdyś domeną ojców i kierowników duchownych, teraz jest otwarta dla każdego, komu życie wewnętrzne nie jest obojętne. Dziś każdy może podjąć studia w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego na Bielanach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Studia dla tych, którzy chcą poznać teologię życia wewnętrznego oraz pogłębić własną duchowość

Przed laty osiedlili się tutaj kameduli, którzy oddali całe swoje życie kontemplacji i modlitwie. - Można powiedzieć, że oni zostawili w tym lesie piętno świętości - mówi ks. dr Marek Szymula, dyrektor Prymasowskiego Instytutu Życia Wewnętrznego. Może dlatego to urocze, zielone miejsce przyciąga wszystko, co jest związane z życiem duchowym. Również dzisiaj na Bielanach pozostało bardzo wiele z kamedulskiego charyzmatu.
- Mamy przepiękny kościół. W niedziele gromadzą się tu tłumy wiernych, którzy przyjeżdżają z najdalszych zakątków Warszawy - mówi ks. Szymula. Natomiast w podziemiach kościoła, gdzie spoczywają prochy kamedułów, są prowadzone spotkania, rekolekcje oraz rozmowy o wierze. Jednak na Bielanach duchowość chrześcijańska pogłębiana jest na dwóch płaszczyznach - praktycznej i teoretycznej. Ta pierwsza ma miejsce w świątyni, a ta druga, podczas studiów.

Duchowość dla każdego

Reklama

Tuż obok pokamedulskiego kościoła jest miejsce dla duchowości teoretycznej, którą można zgłębiać, studiując na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego, gdzie jest sekcja teologii duchowości, albo w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego.
Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego sekcja duchowości jest prowadzona w ramach studiów doktoranckich oraz jako specjalność dla studentów teologii ogólnej. Natomiast w PIŻW-ie studiować i poznawać chrześcijańską duchowość może niemal każdy.
- Staramy się, aby studia w PIŻW-ie były ciekawe i na wysokim poziomie merytorycznym. Dlatego zatrudniamy wielu wyspecjalizowanych naukowców - podkreśla ks. Szymula, który wykłada również na UKSW. Jednak teoria to nie wszystko. Instytut dba także o praktykę, czyli o rozwój duchowy swoich studentów. - Chcemy zaproponować coś więcej niż tylko wiedzę. Bardzo mocno akcentujemy i stawiamy na rozwój duchowy - podkreśla ksiądz dyrektor. Dlatego między wykładami studenci uczestniczą we Mszy św., jak również mogą korzystać z opieki stałego spowiednika. Kilka razy w roku dla studentów są organizowane dni skupienia. Słuchacze wezmą udział również w dwóch pielgrzymkach - jedna odbędzie się jesienią do Częstochowy, a druga w maju Śladami kardynała Stefana Wyszyńskiego, który jest założycielem tego Instytutu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odnaleźć siebie przed Bogiem

Prymasowski Instytut Życia Wewnętrznego został powołany do istnienia w 1962 r. Przez ponad 40 lat wykształcił ponad 2 tys. osób. Wielu z nich dziś jest m.in. ojcami duchownymi w seminariach albo mistrzyniami nowicjatów w zakonach żeńskich. - Taka posługa jest niezwykle odpowiedzialna i niejednokrotnie ciężka. Ojciec duchowny podejmuje się odpowiedzialności za przygotowanie duchowe kapłanów. - On musi rozwiązywać wszystkie problemy, które rodzą się podczas seminaryjnej formacji. Dotykają spraw, które dotyczą wszystkich sfer ludzkiej duszy. Przecież człowiek, korzystając z posługi ojca duchownego porządkuje samego siebie przed Bogiem, jak również otwiera się na Boga - wyjaśnia ks. Szymula.
Jego zdaniem, współczesne spojrzenie na teologię duchowości ma pewną skazę psychologii. - Jednak to są zupełnie inne rzeczywistości - twierdzi teolog. - Bo przecież czym innym jest problem z własną osobowością, a czym innym jest osobowa relacja z Bogiem - dodaje. Jednak to nie zmienia faktu, że specjalista w zakresie teologii duchowości powinien znać się również na psychologii. Dlatego w Instytucie są również prowadzone wykłady z psychologii, bo wiedza ta jest także potrzebna. - Jednak najważniejszy jest teologalny wymiar życia duchowego, bowiem tylko w ten sposób człowiek może odnaleźć siebie przed Bogiem - podkreśla ks. Szymula.

Każdy jest mistykiem

Reklama

Dziś mamy problem z rozumieniem słowa „duchowość”. Niektórzy mylą ją z jogą, buddyzmem czy z New Age. - U nas dokładnie tłumaczymy, na czym polega prawdziwa duchowość chrześcijańska. Pokazujemy jej piękno oraz głębię doświadczenia mistycznego - mówi ks. Szymula.
Studiowanie w Instytucie jest również skierowane do animatorów ruchów chrześcijańskich. - Ta wiedza i praktyka mogą być im bardzo przydatne np. w prowadzeniu grup młodzieżowych - twierdzi ks. Szymula. Dzięki temu będą wiedzieć dokładnie, czym jest duchowość chrześcijańska i poznają jej tajniki.
Zdaniem dyrektora PIŻW-u, współczesne chrześcijaństwo zostało sprowadzone do płaszczyzny sakramentalno-moralnej. Akcentuje się przestrzeganie przykazań i udział w sakramentach, czyniąc z tego jedyną normę dla chrześcijanina. Dlatego też wiele osób uważa, że mistyka jest czymś nieosiągalnym. - Mało kto zdaje sobie sprawę, że każdy z nas od momentu chrztu świętego jest mistykiem: czyli żyje tajemnicą Boga w sobie - tłumaczy ks. Szymula. - Nie tylko każdy może być mistykiem, ale każdy jest mistykiem.

Duchowość w małżeństwie

Ks. Marek Szymula podkreśla, że studia w Prymasowskim Instytucie Życia Wewnętrznego dają wiedzę potrzebną do tego, aby wiedzieć i właściwie nazwać to, czego w człowieku dokonuje Bóg. Wykłady oraz np. lektura dzienników osobistych, czy też refleksji teologicznej nad doświadczeniem duchowym, pozwalają uporządkować oraz rozróżnić doświadczenia duchowe prawdziwe od fałszywych.
Często się potocznie mówi, że teologia duchowości jest mało przydatną w życiu dziedziną nauki. - Nic bardziej mylnego - przekonuje ks. Szymula. - Moim zdaniem, tego typu wiedza jest bardzo potrzebna również małżonkom. Bowiem oni, dorastając w trudach życia, wzrastają także w sferze duchowej. Chrześcijańskie małżeństwo powinno polegać na tym, że małżonkowie są dla siebie także kierownikami duchowymi - twierdzi ks. Szumula. - Później przyjmują oni pierwszy dar mistyczny, jakim jest dziecko. Przecież poczęcie to nic innego jak dzieło Boga, na które małżonkowie przyzwalają. Oni są także pierwszymi świadkami wiary u swoich dzieci - dodaje.

Prymasowski Instytut Życia Wewnętrznego jest placówką naukową, która prowadzi studia podyplomowe, licencjackie (w świetle prawa kanonicznego), doktoranckie oraz otwarte studium życia wewnętrznego (mogą w nim uczestniczyć wszyscy chętni).
Instytut istnieje od 1962 r. i kształci w zakresie teologii duchowości. Założycielem jest sługa Boży Ksiądz Prymas Kardynał Stefan Wyszyński.
Instytut ma charakter naukowo-formacyjny. Celem Instytutu jest propagowanie wiedzy z zakresu teologii życia duchowego. Wykłady kierowane są do duszpasterzy, osób konsekrowanych i świeckich, szczególnie do katechetów oraz liderów grup młodzieżowych oraz osób pragnących uzyskać wiedzę oraz pogłębić własną duchowość.
Instytut organizuje wykłady z zakresu rozwoju życia duchowego, mistyki, modlitwy, kierownictwa duchowego, duchowości kapłańskiej, życia konsekrowanego oraz laikatu, jak również duchowości nowych ruchów i wspólnot ewangelizacyjnych.
Prymasowski Instytut Życia Wewnętrznego jest częścią Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie sekcji św. Jana Chrzciciela.

(as)

Zapisy będą prowadzone od 5 do 22 września 2006 r. od wtorku do piątku w godz. 9.00-15.00 w sekretariacie PIŻW na Bielanach
ul. Dewajtis 3
01-815 Warszawa
tel. (0-22) 56-10-132; (0-22) 56-10-133

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Karol Nawrocki liderem zaufania Polaków!

2026-03-25 19:01

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

BP KEP

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

CBOS sprawdził, jakim zaufaniem cieszą się najważniejsi polscy politycy. Z najnowszego badania wynika, że prezydent Karol Nawrocki jest liderem społecznego zaufania. Głowie państwa ufa aż 52 procent Polaków.

Drugie miejsce zajął minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który cieszy się zaufaniem 46 procent społeczeństwa. Podium uzupełnił wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski (44 procent).
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Regulamin konkursu „Graj z Niedzielą”

2026-03-26 07:25

[ TEMATY ]

regulamin

Regulamin konkursu „Graj z Niedzielą”

1. Organizatorem konkursu jest Instytut Niedziela, z siedzibą w Częstochowie przy ul. 3 maja 12, prowadzący portal niedziela.pl (dalej: „Organizator”).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję