Reklama

Świat, zachód słońca ...

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tytuł pozostaje niedokończony, bo Aleksandra Młynarska z Głuszczyzny jest bardzo młodą, choć posiadającą spory dorobek twórczy poetką. Ma 12 lat, uczy się w Szkole Podstawowej w Piotrkowie. Na pewno stworzy jeszcze wiele wierszy.

Niewysoka, szczupła, drobna. Trudno podejrzewać ją o nadzwyczajną wrażliwość i bardzo dojrzałe spojrzenie na wszystko, co ją otacza i co przeżywa. Sama nie pamięta, kiedy zaczęła pisać. Jak mówi jej mama, było to, gdy miała cztery lata. Oprócz tego Ola ładnie maluje, śpiewa i recytuje nie tylko swoje utwory. Sceniczny debiut miała dość dawno w parafialnym przedstawieniu jasełek i przedszkolu. Jak tworzy swoje utwory? Jakoś tak "leci" - stwierdza. Często natchnienie przychodzi, gdy odrabia lekcje. Wtedy robi sobie przerwy, by zapisać rymy. Czasem budzę się w nocy, o czymś pomyślę i niedługo mam gotowy wiersz. Ale wtedy trudno mi wstać, aby go utrwalić - przyznaje. Dużo czasu spędza sama, myśli, medytuje - dodaje mama. Ostatnio często słucha piosenek "Czerwonych Gitar" z ich pięknymi "malarskimi" tekstami.

Największą inspiracją jest dla twórczości Oli przyroda. W otaczającym ją, zmieniającym się krajobrazie, umie dostrzec piękno niewidzialne dla innych ludzi. Co najważniejsze, potrafi przelać je na papier. Jej obrazy przypominają dzieła impresjonistów. Artystka dość swobodnie operuje plamami i kolorami. A wiersze...

"Świat"



Świat jeden, lecz co dzień

w inne szaty przybrany.

Bywa smutny, szary, niechciany,

lecz gdy nawet okryją go chmury jesieni,

gdy go wiatry przewieją zimowe,

gdy wystraszą noce burzowe,

gdy piorun w oku się mieni

nigdy nie traci nadziei.

Wierzy, że nadejdą jeszcze

rzęsiste deszcze majowe,

ciepłe wieczory lipcowe,

gwiaździste niebo sierpniowe.

że ludzie znów będą mogli cieszyć się

słońcem i latem

i starym, mądrym

światem.

Opis przyrody, zmieniających się pór roku, ale i metafora. Ola marzy, aby w przyszłości zostać aktorką, a także pisarką i malarką. W swoim domu chciałaby prowadzić schronisko dla zwierząt. Na pewno nie zakopie w ziemi swoich talentów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Mieszkańcy Lubelszczyzny „wGotowości”

2026-03-29 06:56

2LBOT

Druga edycja programu „wGotowości” w województwie lubelskim ruszyła pełną parą.

Za nami pierwsze kursy z podstaw bezpieczeństwa i medyczny realizowane przez 2 Lubelską Brygadę Obrony Terytorialnej. Duże zainteresowanie programem pokazuje, że mieszkańcy naszego regionu chcą być świadomi, przygotowani i odpowiedzialni.
CZYTAJ DALEJ

Jasnogórski Obraz Matki Bożej zdiagnozowany. Jaki jest jego stan?

Wyjątkowym „pacjentem”, który został starannie osłuchany stał się Jasnogórski Obraz Matki Bożej. - Ten Obraz zawsze będzie wrażliwy, jest jak żywy organizm - podkreśla jego konserwator. Corocznym, przeprowadzanym zazwyczaj w Wielkim Tygodniu oględzinom przewodniczył prof. Krzysztof Chmielewski z Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki warszawskiej ASP, który z dokładnością ocenił stan Jasnogórskiego Wizerunku, a jest on od lat stabilny, a teraz nawet bardzo dobry. W tym roku „obyło się także bez zastrzyków”, nie było najmniejszego odspojenia, które wymagałoby „klejowej iniekcji” - a to dzięki specjalnemu systemowi zabezpieczeń, który zdaje egzamin. Przy okazji przeglądu zmieniono sukienkę Matce Bożej. To również ważna tradycja na Jasnej Górze.

Prof. Chmielewski uspokaja, że stan obrazu jest od lat stabilny, biorąc pod uwagę jego wiek i burzliwą historię, zarówno tę najstarszą, kiedy doznał złamań i zniszczeń, jak i nowsze dzieje z czasów II wojny światowej, kiedy był przez paulinów ukrywany i narażany m.in. na wilgoć.
CZYTAJ DALEJ

Eutanazja lekiem na ból pleców? W Kanadzie proponują wspomaganą śmierć zamiast windy schodowej

2026-03-31 18:07

[ TEMATY ]

eutanazja

lek

ból pleców

wspomagana śmierć

winda schodowa

Vatican Media

Jak podaje miesięcznik „Il Timone”, w Kanadzie pacjentom coraz częściej zamiast leczenia proponowana jest eutanazja, czyli zabieg wspomaganego samobójstwa.

Opisany został przypadek 84-letniej Miriam Lancaster, która przyjechała do szpitala w Vancouver (Vancouver General Hospital (VGH) uskarżając się na ból pleców. Lekarz, bez uprzedniego zbadania pacjentki, zaproponował jej zamiast kuracji zabieg medycznie wspomagajnej śmierci, tzw. MAID (Medical Assisted Death). Jak wyjaśnił, „MAID jest opcją, która położy kres bólowi na zawsze”. Szczęściem chorej w szpitalu towarzyszyła córka, która nie wyraziła zgody, a teraz zastanawia się, co by się wydarzyło, gdyby mama w stanie depresji była w szpitalu sama. Pani Lancaster, cierpiąca na osteoporozę, doznała pęknięcia miednicy. Po kuracji w innym szpitalu po miesiącu odzyskała sprawność i wróciła do domu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję