Reklama

Kluki parafią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Arcybiskup metropolita łódzki Władysław Ziółek utworzył z dniem 26 sierpnia 2007r. nową parafię pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Klukach. Akt erekcyjny został odczytany wiernym w niedzielę 19 sierpnia przez ks. kan. Leszka Drucha, proboszcza parafii Parzno, z której wydzielony został obszar nowej jednostki administracyjnej w archidiecezji łódzkiej, zamieszkały przez ok. 1200 osób i oprócz miejscowości Kluki obejmujący wioski: Osina, Podwódka i Podścichawa. 26 sierpnia, po uroczystym wprowadzeniu do kościoła w Klukach proboszcza nowej parafii, dokument ten został ponownie odczytany przez delegata arcybiskupa łódzkiego, ks. inf. Józefa Fijałkowskiego. Podczas Mszy św. koncelebrowanej przez obu proboszczów i ks. Zenona Miksę, w obecności Księdza Infułata, ks. Dariusz Mordaka złożył uroczyste przyrzeczenie i wyznanie wiary, a przed błogosławieństwem powierzył swoją posługę duszpasterską oraz całą wspólnotę parafialną Matce Bożej Królowej Polski.
W obecności licznie zgromadzonych wiernych mieszkańcy Kluk podziękowali dotychczasowemu proboszczowi ks. Leszkowi Druchowi za 8 lat wzorowego gospodarowania i powitali nowego duszpasterza. Kwiaty i gratulacje przekazały dzieci z miejscowej szkoły podstawowej wraz z katechetką, przedstawiciele Rady Pedagogicznej i dyrekcja Zespołu Szkół im. Wandy Malczewskiej w Klukach oraz przedstawiciele nowo powstałych parafialnych Kółek Różańcowych.
Społeczność obecnej parafii Kluki łączy z Parznem 831 lat wspólnej historii oraz wielki znak świętości - jakim są doczesne szczątki sługi Bożej Wandy Malczewskiej, spoczywające w krypcie przy kościele w Parznie. Z dumą spoglądamy wstecz. Z Bogiem weszliśmy w nowy etap naszej historii. Z wiarą i nadzieją zwracamy się do Matki Bożej, aby nam towarzyszyła na drodze odkrywania, głoszenia i dawania świadectwa Bożej Miłości.

Historia świątyni parafialnej

Murowaną kaplicę ku czci Matki Bożej Częstochowskiej wybudowano w Klukach w roku 1936 z fundacji miejscowych dziedziców Zofii i Witolda Święcickich. Poświęcona została przez bp. Kazimierza Tomczaka. W 1982 r. ówczesny biskup Władysław Ziółek dokonał poświęcenia kamienia węgielnego pod jej rozbudowę. Proboszczem parafii Parzno i budowniczym nowej kaplicy był ks. kan. Władysław Wójciak (obecnie mieszkający w Domu Księży Emerytów w Łodzi). Od 7 lat w tej małej świątyni przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Od tego też czasu z inicjatywy ks. kan. Leszka Drucha przywrócona została uroczystość odpustowa obchodzona 3 maja. Miejscowa społeczność szczyci się swoim kościołem. Pośród licznych dóbr tu zgromadzonych, fundowanych często przez hojnych ofiarodawców, gruntownie odnowionego, wymalowanego i wyposażonego wnętrza kościoła i jego otoczenia, na uwagę zasługuje późnobarokowy ołtarz z drugiej połowy XVIII w., przywieziony po II wojnie światowej ze Śląska przez ks. Stefana Chmiela. W roku 2000 ołtarz został gruntownie odnowiony, zakonserwowany i pozłocony.

Składamy serdecznie podziękowanie ks. kan. Leszkowi Druchowi, proboszczowi parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Parznie, za 8 lat duszpasterskiej troski o naszą kaplicę i dusze wierzącego ludu. Jesteśmy wdzięczni Bogu, że postawił Cię, Księże Kanoniku, na naszej drodze. Będzie nam Ciebie brakowało i zawsze będziesz wśród nas mile widzianym gościem.
Wdzięczni mieszkańcy parafii pw. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Klukach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Franciszka z Asyżu

Św. Franciszku, naucz nas nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać, nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć, nie tyle szukać miłości, co kochać!

Wszechmogący, wieczny Boże, któryś przez Jednorodzonego Syna Swego światłem Ewangelii dusze nasze oświecił i na drogę życia wprowadził, daj nam przez zasługi św. Ojca Franciszka, najdoskonalszego naśladowcy i miłośnika Jezusa Chrystusa, abyśmy przygotowując się do uroczystości tegoż świętego Patriarchy, duchem ewangelicznym głęboko się przejęli, a przez to zasłużyli na wysłuchanie próśb naszych, które pokornie u stóp Twego Majestatu składamy. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Ktoś Cię zranił? Przynieś tę ranę na Różaniec

2026-10-01 18:46

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Niektóre zranienia mijają szybko, inne zostają w pamięci na lata. Szczególnie bolą te zadane przez osoby, którym ufaliśmy.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję