Reklama

O czystość w małżeństwie

Niedziela małopolska 6/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agnieszka i Marcin Konik-Korn: - Czy słowo „czystość” nie odnosi się tylko do okresu przed zawarciem małżeństwa?

Ks. dr Piotr Gąsior: - Wyczuwam, że stawiając w ten sposób pytanie, Państwo sami znają odpowiedź. Oczywiście, że czystość nie może odnosić się tylko do okresu przedmałżeńskiego. Bo czyż małżonkowie - mówiąc nieco przekornie - chcieliby mieć prawo do tego, żeby „być brudnymi”? Dlatego jeśli ktoś uważa, iż ślubny kobierzec to jakby przepustka do wszystkiego, czyli nawet do grzechów, to jest w wielkim błędzie. Czystość jest wartością, której nie wolno narażać na zbrukanie tak przed małżeństwem, jak i w trakcie jego trwania. W czasie wdowieństwa również.

- Czym właściwie jest czystość małżeńska?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Oto pytanie, wokół którego moglibyśmy debatować godzinami. Na ten temat powstało już tysiące rozpraw i miliony artykułów, a ja mam dać odpowiedź w kilku zdaniach? Otóż ujmując rzecz jak najprzystępniej, można powiedzieć, że małżonkowie są wobec siebie czyści, jeśli w ich miłość nie wkradł się egoizm. Jego częstymi przejawami są np. nieszczerość motywacji, bezwstyd propozycji i zachowań, obojętność na wrażliwość sumienia współmałżonka, współżycie antykoncepcyjne czy choćby nieroztropne wystawianie się na pokusy przez dwuznaczne znajomości, oglądanie niewłaściwych gazet lub filmów.

- Czy pojęcie czystości odnosi się tylko do sfery seksualnej?

- Wręcz przeciwnie. Czystość seksualna małżonków to owoc ich solidnej pracy duchowej na wielu płaszczyznach. I tak - dla przykładu - osoby, które brzydzą się kłamstwem, dbają, żeby się ono nie pojawiło w żadnej formie również w ich relacjach intymnych. Dorośli o dojrzałej, pięknej wyobraźni nie pójdą do sex shopu i nie pozwolą sobie na jakiekolwiek uprzedmiotowienie ukochanego człowieka. Z kolei wszyscy, którzy osiągnęli pewien wystarczający poziom kultury ludzkiej, wiedzą, że szczęście pożycia małżeńskiego to coś dużo, dużo więcej niż tylko tzw. zaspokojenie potrzeb seksualnych. Współczesną mistrzynią w doświadczaniu pełni szczęścia w relacji małżeńskiej jest m.in. św. Joanna Beretta Molla.

- Dlaczego stosowanie antykoncepcji traktowane jest przez Kościół jako wykroczenie przeciw czystości małżeńskiej?

Reklama

- Kościół naucza Słowa Bożego, które jest zgodne z naturą. Bóg, stwarzając ludzi, chciał, by z miłosnego połączenia mężczyzny i kobiety poczynały się dzieci. Środki antykoncepcyjne ubezpładniają akt małżeński. Ludzie sięgający po nie de facto sprowadzają miłość jedynie do kontaktu seksualnego bez odpowiedzialności za życie. Propagujący antykoncepcję uważają, że te dwie rzeczy można rozdzielać. Spróbujmy w ten sam sposób postąpić z inną dziedziną, np. z jedzeniem. Niech spełnia ono tylko rolę smakową, nie zaś jednocześnie odżywczą. Ludzie mieliby wówczas prawo wkładać do ust ulubiony pokarm, a następnie usuwać go, bo im chodziło tylko o smak. Czyż nie uznalibyśmy tego za jakiś absurdalny hedonizm? Analogicznie nie można w akcie małżeńskim oddzielać przyjemności seksualnej od tego, co może być naturalnym owocem tegoż aktu, czyli poczęcia człowieka. To jasne, że współżyjący małżonkowie, przy stałym otwarciu na dar życia, nie zawsze muszą poczynać dziecko - mogą się wtedy zdecydować na współżycie w okresach niepłodnych.

- A czy są takie sytuacje, że stosowanie metod naturalnego planowania rodziny może być grzeszne?

- Owszem, może do tego czasem dochodzić. Otóż naturalne metody rozpoznawania dni płodnych i niepłodnych w cyklu kobiety są kapitalnym darem dla małżonków, którzy korzystają z nich nade wszystko po to, by móc oczekiwać potomstwa, kiedy chcą je począć, albo by przypuszczać, że się nie pocznie, kiedy podejmują akty małżeńskie - o ile naprawdę mają po temu uzasadnione powody - w czasie niepłodnym. Istotne jest w tym wszystkim to, że oni nie traktują tych naturalnych metod jako formy antykoncepcji. Małżonkowie otwarci na życie zastanawiają się na modlitwie oraz pytają siebie wzajemnie nie o to, co robić, aby nie mieć dziecka, lecz o to, co mogą jeszcze zrobić, aby - jeśli Bóg im pobłogosławi - dać życie kolejnemu człowiekowi.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus pochodzi od Tego, który nas stworzył

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 1, 1-16. 18-23. <- KLIKNIJ

Wtorek, 8 września. Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji demokratycznej i kapelan “Solidarności”

2026-09-08 13:17

[ TEMATY ]

kapelan

zmarł

ks. Stanisław Małkowski

działacz opozycji

demokratycznej

Solidarności

Archidiecezja Warszawska

Ks. Stanisław Małkowski

Ks. Stanisław Małkowski

W nocy 7 września 2026 roku w wieku 82 lat zmarł ks. Stanisław Małkowski, działacz opozycji demokratycznej i kapelan “Solidarności”. Szczegóły pogrzebu zostaną podane w późniejszym terminie - informuje portal archidiecezji warszawskiej.

Ks. Stanisław Małkowski był działaczem opozycji demokratycznej, kapelanem “Solidarności”, ale też socjologiem i publicystą. Urodził się 29 lipca 1944 roku w Woli Korytnickiej koło Węgrowa. Był absolwentem Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie wstąpił w 1970 roku, a święcenia kapłańskie otrzymał cztery lata później, 22 grudnia 1974 roku, z rąk biskupa pomocniczego warszawskiego Zbigniewa Kraszewskiego.
CZYTAJ DALEJ

Dekanat dolnobrzeski zawierzył się Maryi

2026-09-08 23:26

ks. Łukasz Romańczuk

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

W święto Narodzenia NMP na placu za kościołem Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyło się poświęcenie kapliczki NMP Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jest to wotum wdzięczności duchowieństwa i wiernych dekanatu dolnobrzeskiego.

Kapliczka wpisuje się w akcję 150 kapliczek na 150 lat objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie [8 września 1877 - 8 września 2027]. - Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom Justynie i Barbarze, które przygotowywały się do I Komunii świętej. Pochodziły z biednych, ale bardzo pobożnych rodzin. Justyna wracała z mamą z egzaminu przed I Komunią świętą i Matka Boża ukazała się jej na klonie przed świątynią. Trzy dni później Barbarze, podczas różańca. I wspomina, że widziała Matkę Bożą na tronie, z berłem w ręku i koronie, a na kolanach trzymała Dziecię Jezus i mówiła, że jest NMP Niepokalaną. I Maryja prosiła, aby nieustannie modlić się na różańcu. Był to czas zaborów, prześladowania patriotów oraz Kościoła. - Inicjatywa powstania tej kapliczki dojrzewała we mnie dosyć długo. Podzieliłem się nią z księżmi dekanatu i zaproponowałem, byśmy przygotowali wspólne wotum – opowiada ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, dodając: - Było to dla mnie ważne, ponieważ mamy tu do czynienia z dwoma ważnymi dla mnie wartościami: wiara i patriotyzm. Objawienia w Gietrzwałdzie są przecież jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół, w czasie których Maryja zwróciła się do dzieci po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję