Reklama

Kim jest Polak

Polska to kraj zerwanej ciągłości. Powstała jako twór nowy, budowany świadomie w opozycji do wszystkiego, czym była przez wieki - tłumaczy Ryszard Legutko, profesor filozofii, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego, w swojej najnowszej książce „Esej o duszy polskiej”.

Niedziela warszawska 28/2008

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Zdaniem Legutki współczesny Polak ma poważne kłopoty tożsamościowe. Nie wie, co konstytuuje jego dzisiejszą rzeczywistość, co go ukształtowało, co ma chwalić, a co ganić, jakie są jego możliwości, miejsce i rola we współczesnym świecie, z czego w przeszłości powinien czerpać oraz jakie wyzwania przyszłe przed nim stoją. „Gdyby poprosić dowolnego Polaka, by opisał miejsce i rolę Polski w świecie, to - niezależnie od wieku i poziomu wykształcenia - z pewnością powiedziałby, że musimy dogonić świat, który mknie do przodu, że Polacy są zacofani i prowincjonalni, że przekształciła nas komuna i wirus sowiecki” - pisze Legutko.
Jego zdaniem obecnie takie poglądy stały się najbardziej rozpowszechnionymi opiniami Polaków o nich samych i pokazują, że Polak ma silne przekonanie na temat tego, kim był oraz kim być powinien. Nie ma natomiast żadnych mocnych opinii pozytywnych na temat tego, kim jest w tej chwili i co w dzisiejszym świecie jego naród i on sam mają robić, by wzbogacić wspólne dobro Europy i świata. „Polacy - zaznacza autor - ciągle szukają swojego miejsca, nadrabiają zaległości, dołączają do innych, zamiast zajmować się kształtowaniem współczesnego świata zgodnie z własnymi planami i poczuciem słuszności. Uważają, że za to zadanie zabiorą się dopiero w przyszłości, gdy będą doń gotowi, gdy wreszcie spełnią warunki, by stać się pełnoprawnym działającym podmiotem”.

Polska jak Warszawa

Historię polskiej zerwanej ciągłości Legutko pokazuje na przykładzie 3 miast: Lwowa, Warszawy i Krakowa. Lwów został nam odebrany i - jak pisze autor - zamordowany i to niekoniecznie w metaforycznym sensie tego słowa. W rękach nowych właścicieli Lwów szybko stracił swój charakter. Prawowitych mieszkańców - kupców, urzędników i akademików - wygnano, wywieziono bądź wymordowano. Lwowski świat przestał istnieć, czyniąc wielką wyrwę w polskim pojmowaniu historii i tożsamości narodowej.
Dość podobnie ma się sytuacja z Warszawą. To miasto, posiadające tak jak Lwów własną legendę, zostało zniszczone przez Niemców, a dobite przez komunistów. Legutko podkreśla, że warszawiacy broniąc się we wrześniu 1939 r. i prowadząc swoją walkę w 1944 r. wzięli na siebie w obu przypadkach odpowiedzialność za losy kraju. „Za swój heroizm warszawiacy zapłacili wysoką cenę: zniszczeniem miasta, radykalną zmianą jego substancji społecznej, a jakby tego było mało, poddaniem eksperymentowi architektonicznemu w czasach komunizmu. Warszawa to miasto nieszczęsne: piękna kiedyś, okrutnie ukarana za swoje bohaterstwo przez Niemców, a po części także komunistów, i wreszcie niemożebnie zbrzydzona przez nową władzę ludową, która na miejscu dziewiętnasto- i dwudziestowiecznej architektury wybudowała socrealistyczne i komunistyczne paskudztwa. Dawnej urody Warszawa nie odzyskała, zaś brzydoty nadanej jej przez komunistów nigdy do końca nie straciła” - pisze Legutko.
Autor twierdzi, że losy Warszawy są kluczem do losów Polski ostatnich dziesięcioleci. Dlatego, że - tak samo jak Warszawa - Polska odznaczyła się bohaterstwem i za bohaterstwo brutalnie ją skrzywdzono. Również - podobnie jak stolica - Polska została przez komunistów spaskudzona i z tej brzydoty trudno się jej wyzwolić. „Polska dzisiejsza ciągle, jak Warszawa, sprawia wrażenie kraju sztucznego, żyjącego na niby, bez wyraźnej tożsamości, bez wyraźnego wizerunku, bez identyfikowanej dla obcych i swoich specyfiki, bez samoświadomości, czym jest, jaką ma wartość i jaką rolę do spełnienia” - zaznacza autor.
Trzecim miastem ilustrującym losy Polski jest Kraków. Zdaniem Legutki Polacy przyzwyczaili się, niczym krakowianie, do przekonania, że historia w nich żyje, podczas gdy już dawno zapadła w stan śpiączki.

Jedynie Kościół zachował ciągłość

W tych pesymistycznych rozważaniach autor zauważa, że w Polsce jedynie Kościół katolicki zachował ciągłość. Bo jeśli ambicją komunizmu było zawłaszczenie człowieka i jeśli to się nie udało, to dlatego, że istniała przestrzeń wyznaczona przez Kościół, gdzie chociaż na chwilę można było się schronić.
Legutko na końcu swojej publikacji przyznaje, że Polaków wśród innych narodów wyróżnia przekonanie, iż bycie przeciętniakiem jest właśnie aspiracją na miarę posiadanych możliwości. „W swojej książce chciałem wyjaśnić - tłumaczy autor - skąd ta postawa się wzięła i dlaczego nie jest ona dziwna w kontekście trudnych losów narodu. Sam jednak nie potrafię się powstrzymać od zdziwienia, że jest to ciągle obowiązująca formuła dla 38 milionów ludzi żyjących w wolnym społeczeństwie i w wolnym świecie”.
Co z tych rozważań wynika? Na to pytanie Czytelnik musi już odpowiedzieć sobie sam.

Ryszard Legutko, Esej o duszy polskiej, Ośrodek Myśli Politycznej,
Kraków 2008

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ostatnie pożegnanie Vittoria Messoriego

2026-04-14 18:04

[ TEMATY ]

Vittorio Messori

Ermes Dovico

W sobotę, 11 kwietnia, w obecności rodziny oraz licznych przyjaciół i współpracowników, odbył się pogrzeb Vittoria Messoriego, wybitnego katolickiego dziennikarza i pisarza, który zmarł w swoim domu w Desenzano sul Garda w Wielki Piątek, 3 kwietnia. Pogrzeb, w opactwie Maguzzano w Desenzano del Garda, odprawił biskup Werony, Domenico Pompili, który wygłosił homilię. Obecny był również włoski minister turystyki, Gianmarco Mazzi.

Jak zauważył na początku bp Pompili, sam Messori zalecił skromną celebrację, ponieważ Eucharystia, szczyt życia chrześcijańskiego, musi górować nad wszystkim. «Sprawowanie Eucharystii ku pamięci Vittorio Messoriego – powiedział arcybiskup – pomaga nam nie zapomnieć nigdy tego, co napisał na ostatnich stronach swojej książki ‘Wyzwanie wobec śmierci’: „To przede wszystkim wtedy, gdy mówi nam o Eucharystii, Ewangelia zderza się z małością naszego intelektu i ciasnotą naszych serc, skrępowanych lękiem przed zbytnią wiarą”».
CZYTAJ DALEJ

Nie jestem bokserem, ale pięściarzem. Dzień Ludzi Bezdomnych

2026-04-14 07:17

[ TEMATY ]

wspólnota

bezdomni

bezdomność

Archiwum ośrodka Betlejem

ks. Mirosław Tosza

ks. Mirosław Tosza

Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą. Gdy podczas wspólnego składania świadectwa ks. Mirosław przedstawił go jako boksera, on określił siebie jako pięściarz, bo „bokser to pies”, a on wreszcie zrozumiał, że jest wartościowym człowiekiem. To w skrócie historia Sylwka, jednego z domowników wspólnoty „Betlejem”, którą w 1996 r. założył ks. Mirosław Tosza. To miejsce, gdzie wielu byłych bezdomnych, podobnie jak Sylwek, odkrywa swoją wartość i ludzką godność. 14 kwietnia w Polsce obchodzimy Dzień Ludzi Bezdomnych. Trwamy też w Tygodniu Miłosierdzia.

Ks. Mirosław Tosza jako 19-latek świadomie nawrócił się dzięki Wspólnotom „Wiara i Światło”, które posługują ludziom ubogim, niepełnosprawnym intelektualnie, a w których prace się zaangażował. „Mój pierwszy kontakt z Ewangelią to nie była Ewangelia czytana i medytowana, tylko odgrywana w scenkach rodzajowych, w których graliśmy z niepełnosprawnymi na obozach. Poznawałem Ewangelię w ten sposób, że musiałem się wcielić w jakąś z ról, na przykład sługi na weselu w Kanie Galilejskiej, więc dla mnie poniekąd to środowisko ubogich było środowiskiem naturalnym” - opowiedział ks. Tosza, mówiąc o początkach swojej pasji do pracy z bezdomnymi i ubogimi.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat po spotkaniu przedstawicieli rządu z uczestnikami zebrania plenarnego Episkopatu

2026-04-14 21:37

Episkopat News

10 marca 2026 roku, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński spotkali się w Sekretariacie Generalnym Konferencji Episkopatu Polski z biskupami uczestniczącymi w 404. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Publikujemy pełny tekst komunikatu:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję